
Wpis użytkownika Earl_Grey_Blue w Perfumy
Earl_Grey_BlueGruba ryba
15piorunówIdziemy za ciosem z #conaklaciewariacie
U mnie dzisiaj idealny na taką pogodę Profundum Martyr, leśno-ognista kompozycja, która nawet ostatnio zebrała komplementy od mainstreamowych nosów.
Co u was?
Komentarze (15)
@Earl_Grey_Blue Kolejny dzień zaprzyjaźniam się z Pana Dora Orchestra
@Earl_Grey_Blue Hej hej!
Rogue - Absolue de Mousse. Gęstszy brat Mousse Illuminee, tak powiadają. Jednak w moim odczuciu to dość odmienne zapachy. Absolue jest mniej skoncentrowany na kwiatach pomarańczy. Więcej tu ciepła,jest zdecydowanie bardziej zimowy. Po trzecim czy czwartym użyciu wygrał u mnie z pierwowzorem i prawdopodobnie skończy się to flakonem.
@Qtafonix Mousse Illuminee zdecydowanie z początku zamiata. Można przesadzić. Po kilkunastu minutach po prostu czuję, że jest dookoła, przyzwoicie zaznaczony. Absolue jest mniej krzykliwy; projektuje mocno, jednak trochę innymi nutami, cieplej, mniej inwazyjnie. Z trwałością jest podobnie jak w Illuminee.
W przypadku tych obydwu, jak i Targhee Forest, potrafią one być zauważone przez kogoś po sześciu czy siedmiu godzinach (gdzie mnie samemu Targhee Forest znika z radaru po dwóch). Najgorzej z tej marki wypada u mnie jednak Chypre Siam - tam zabawa trwa naprawdę krótko...
@dziadekmarian jakie parametry mają na Tobie obie te pozycje? U mnie Mousse Illuminee jest przekotem sięgającym lvl Beach Hut którego właśnie przez te parametry sprzedałem xD
Jestem tu pierwszy dzień więc na tą okazję wlatuje Russian Oud II 😄
@stinky_auntie username checks out
@stinky_auntie Dzień Dobry!
ajajajajajaj!
@stinky_auntie Od razu grubo, witaj :smiley:
Rouge Bunny Rouge Embers
U mnie Xerjoff Naxos
@Earl_Grey_Blue Siemano, dzisiaj kolejny dzień psikania taniochami. Wleciał Armaf Hunter Killer, którego daaawno temu kupiłem i prawdę mówiąc, jako klon Red Tobacco, to jest imo przyjemniejszy niż Mancera. A najciekawsze jest to, że prawie za każdym razem jak tego użyję, to ktoś propsuje, że ładnie pachnę (▀̿Ĺ̯▀̿ ̿)
@Earl_Grey_Blue na szczęście tylko jedna flaszka się rozlała 😛 dwa tygodnie miałem aromat Tommy Iommi Monkey special w salonie. I to nie potłukła się, tylko spadł element ten gdzie siedzi atomizer. Ciekawostka, ten złoty elemencik w Jerkoffie nie jest zaprasowywany na szkle, tylko zatrzaskowy, na taki plastikowy pierścień z klinem
@Lodnip Spadły i potłukły się? Jakie straty?
@Earl_Grey_Blue Roja King cały czas u mnie, ale kobita mi ostatnio przemeblowała półkę z perfumami (zahaczyła ręką i sporo spadło na podłogę :neutral_face: ) więc się wyłoniły te zapomniane flaszki z ostatniego rzędu.
@Lodnip To już chyba 3 cykl życia perfumiarza