Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika jarezz w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

15piorunów

Ile to razy słyszałem, że Alfa Romeo, to za pan brat z lawetami jest, tak tyle razy wydawało mi się, że to takie samo pierdolenie, żeby nie kupować aut na "F" i z Francji.

Wczoraj kumpel wziął Stelvio 2019 w leasing. Nie dojechał do domu i włączył się tryb awaryjny. Najprawdopodobniej pompa oleju.

Dowód anegdotyczny, wiem, ale z tymi lawetami chyba coś jednak jest.

Komentarze (14)

Lider1piorunów

Bo to prawda, ale podobno te nowe sa wlasnie bardzo spoko. Moze jednak nie, a moze niefart kumpla ;)

Gruba ryba1piorunów

@bartek555 wydaje się niefart, bo dojechał na serwis bez lawety, a tam po podpięciu kompa, zmianie oleju i kilku h kminienia przez mechaników wzięł i się odczarowała.

Autorytet4piorunów

@jarezz trochę powielasz stereotypy. Łysy z internetu ostatnio kupił za bańkę auto amerykańskie i od (chyba) ponad roku walczy z lawetami i swrwisami. Trafić mogło na każdego.

A same alfy i żarty o lawetach to pokłosie bardzo nieudanych silników TwinSpark w starszych już dzisiaj samochodach. Tego silnika wystrzegaj się jak ognia, a będzie mjut malina.

Nawet 1.9 JTD w starych alfach wyprzedzał nieco swoją epokę i do dzisiaj uważam że to bardzo udana jednostka. Taka do dziś nie potrzebuje lawety.

Wystarczy się wgryźć nieco w historię marki i wszystko będzie dla ciebie jasne, nawet żarty z lawetami.

Kosmonauta1piorunów

Gowno prawda 1.9 sie jebia 2.4 sie jebia wszystko sie jebie unikac jak ognia tej marki

GURU4piorunów

Może nie to że ląduje na lawecie raz dwa ale fakt faktem że jakościowo to średnio. Kupując te auta trzeba mieć tego świadomość i tyle.

Twórca4piorunów

Tak, bo o tym piszesz i tak się utrwala mit.
Ja przejechałem jakiś czas temu 2800KM Fiatem Grande Punto i po drodze na lawetach i poboczu zepsute były VW, BMW i Mercedesy.

GURU5piorunów

@jarezz Też dowód anegdotyczny, ale kupiłem sobie lagunę i miesiąc później pojechałem na roadtrip po bałkanach. W Sarajewie błagałem na migi mechanika żeby mi go naprawił a w planach miałem porzucenie auta i powrót samolotem xD
Z drugiej strony mam teraz już ze 4lata fabię i nic przy nim nie robię poza tym co z tytułu kilometrów się wymienia 😉
Coś jest w tych legendach jednak

GURU2piorunów

@mrmydlo mój jest w gnojówie i najlepsze, że jakieś dwa miesiące po zakupie dopiero ogarnąłem że ma tylko 3 cylindry xD
Te silniki to są śmieszne tylko dla tych co tym nie jeździli bo dla mnie rewelka xD
Szwagier ma ten 1.0 w Fabii i też zero usterek.