
Wpis użytkownika Aryo w Aryocontent
AryoGURU
61piorunów„Ja tam nikomu na c⁎⁎j nie jestem potrzebny. Dali mi to jasno do zrozumienia” – w Rosji porwany z Chersońszczyzny nastolatek popełnił samobójstwo z powodu presji ze strony „rodziny zastępczej”, – podają rosyjskie media.
Aleksandr Jakuszczenko, nielegalnie i wbrew swojej woli wywieziony przez okupantów z Chersońszczyzny, odebrał sobie życie w Kraju Krasnodarskim, nie wytrzymując rozłąki z ojczyzną i rodzoną matką. Do jesieni 2022 roku mieszkał w domu dziecka pod Chersoniem razem z siódemką dzieci, wychowywanych w surowych warunkach.
Po zajęciu regionu przez „kacapów” kierowniczka tego domu dziecka zaczęła współpracować z okupantami i wywiozła dzieci do Rosji, jednak wkrótce zrzekła się opieki.
Sasza trafił do „rodziny zastępczej”, w której – jak mówili nowi „opiekunowie” – „po prostu mieszkał”. Przyjaciołom opowiadał o marzeniu powrotu do matki na Ukrainie; z powodu wojny był przygnębiony i często powtarzał, że niebawem wróci do domu. Kiedy jednak „opiekunowie” dowiedzieli się o jego planach, zabrali mu dokumenty, by uniemożliwić powrót.
Komentarze (4)
Konwencje humanitarne, o prawach dziecka czy szerzej człowieka to dla kacapów po prostu czeklista zezwierzęcenią do odfajkowania.
Deportacja i rusyfikacja ukraińskich dzieci stanowią pogwałcenie Art. II Konwencji ONZ w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa z 9 grudnia 1948 r. Są także naruszeniem międzynarodowego prawa humanitarnego, kwalifikowanym jako zbrodnia wojenna. Są też naruszeniem Konwencji o prawach dziecka oraz prawa do prywatności i życia rodzinnego, które są zawarte m.in. w Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych.
A takich dzieci jest kilkaset tysięcy...
@Aryo pierdolone ruskie bydło, każdy, kto choć w najmniejszym stopniu popiera to ruskie spierdolenie, nie zasługuje na najmniejszy szacunek, a każdy kto bezpośrednio przykłada rękę do tego, co dzieje się na Ukrainie, nie zasługuje żeby chodzić dalej po tym świecie
Ludzi nie nadających się do rodzicielstwa nie brakuje wszędzie, ale porwać dzieciaka i trzymać mimo że "jest niepotrzebny" to jednak wyższy szczebelek na drabince spierdolenia...
Pewnie kilo cebuli dostawali na głowę...