Wpis użytkownika boogie w Hydepark
boogieLider
19piorunówJa wiem, że piątek i nie powinienem, ale czasami trzeba...
Komentarze (13)
@boogie niebywała idiotka, brak słów
Kim ta Pani jest i jak się nazywa?
Jak można prezentować taką ignorancką postawę i reprezentować rząd?
Sam skłaniam się za (mniej popularnym wśród mężczyzn) pozostawieniem różnicy w wieku emerytalnym i nie podoba mi się, że taka osoba przedstawia to stanowisko w tak butny, nieprzemyślany i lekceważący sposób.
@Marcus-Aurelius-64 kraje ktore maja rownosc w tym wzgledzie by sie z Toba nie zgodzily
@Boksik opieram moją opinię po przemyśleniach, rozmowie z żoną, przeżyć związanych z narodzeniem dziecka. Raczej właśnie też się nie spotkałem z opinią podobnej do mojej, gdzie broniony jest argumentami obecny stan rzeczy.
Sam nie widzę do końca sprzeczności w swoim stanowisku. Dostrzegam rodzinę jako wspólnotę ze wspólnymi celami, zadaniami i jednocześnie widzę, że obowiązki w rodzinie nie rozkładają się równo np. przez biologię.
@Marcus-Aurelius-64 na ile jesteś pewien swojego stanowiska? Sporo robisz założeń, które wydają się oparte o opinie innych, a nie faktycznie twoje.
Też odczuwam pewną sprzeczność w twoich argumentach. W pierwszym mówisz o rodzinie jako jednostce, a w drugim o wychowaniu jako odpowiedzialności kobiety.
@boogie dzięki, zapamiętam tę osobę
@Marcus-Aurelius-64 skoro więcej poświęcają, to dlaczego żyją dłużej?!
@Marcus-Aurelius-64 nikt Ci nie każe iść na emeryturę w ogóle, ale nie decyduj za mnie czy każdego innego? Twoje stanowisko jest butne, nieprzemyślane i lekceważące :slightly_smiling_face:
To jest Joanna Wicha.
Moim zdaniem:
1. Zarówno ja jak i (wydaje mi się) państwo przyjęliśmy rodzinę (małżeństwo kobiety z mężczyzną) jako bazę, jako jedność. W tym konserwatywnym pojęciu rodziny jako jednostki można przyjąć, że przeciętny mężczyzna dłużej nadaje się do pracy, niż przeciętna kobieta, a skoro razem tworzą jednostkę, to bardziej te jednostkę interesuje suma wieku emerytalnego, niż wiek emerytalny pojedynczych składowych. Osobiście cieszę się, że moja matka, żona, kiedyś córka wcześniej pójdą na emeryturę, dzięki pracy mojej, mojego ojca, syna.
2. Poświęcenie kobiety, aby nosić dziecko w brzuchu, potem je urodzić, wychowywać, jest dużo większe, niż poświęcenie ojca (generalizując, wiadomo że są tragiczne matki i święci ojcowie). Niższy wiek emerytalny dla kobiet jest ukłonem w ich stronę.
Rozumiem również drugą stronę, bo sam się długo do niej zaliczałem. Jestem w stanie zaakceptować opcję, gdzie obie płci mają podwyższony wiek emerytalny, jeśli byłoby to podparte np. załamaniem ZUS. Jestem też w stanie zaakceptować rozwiązanie, gdzie kobieta nabywa niższy wiek emerytalny z każdym dzieckiem, przekonany zmianą tendencja w społeczeństwie co do rodzenia dzieci.
Sam skłaniam się za (...) pozostawieniem różnicy w wieku emerytalnym
Dlaczego? Szczerze jestem ciekawy, bo w sumie nie kojarzę argumentów za utrzymaniem obecnego stanu rzeczy
Praca zarobkowa powyżej 8 godzin.
Więcej godzin w pracy spędzają mężczyźni. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), na głównym etacie mężczyźni pracują przeciętnie dłużej. Przykładowo, minimum 9 godzin dziennie na etacie spędza 26% mężczyzn wobec 16% kobiet.
Praca domowa i opieka nad dziećmi lub seniorami.
Więcej czasu w domu poświęcają kobiety. Mężczyźni więcej czasu spędzają w domu, kobiety mniej – poświęcają oni na te obowiązki średnio ponad 1,5 razy mniej czasu niż kobiety.
Bilans łączny, praca zawodowa i domowa razem.
Zrównany czas pracy. Po zsumowaniu obu tych prac (zawodowej i domowej), łączny czas poświęcany przez kobiety i mężczyzn jest prawie identyczny – różnice wynoszą zaledwie kilka minut dziennie. Wynika to z tego, że statystycznie mężczyźni nadrabiają czas w pracy zawodowej, a kobiety – wykonując nieodpłatną pracę w gospodarstwie domowym.
Ten klip trzeba zachować. Jak będzie kolejna kampania wyborcza to będzie można pod postami lewicy wrzucać przeróbki w stylu "Nie kojarzę żeby lewica przyszła do mężczyzn żeby zdobyć ich głosy" 😉