
Jak policja ścigała emerytkę za wpis o Jerzym Owsiaku. Wizyta o szóstej rano
Banan11Fanatyk
3piorunówKilkanaście godzin od złożenia zawiadomienia do postawienia zarzutów i nalot na mieszkanie emerytki o godz. 6 rano — tak pracowały służby po groźbach, które 66-latka z Torunia kierowała wobec Jerzego Owsiaka. Kulisy sprawy opisuje Wirtualna Polska.
Komentarze (4)
A mogła to napisać zapierdalając 200 km/h i powodując śmiertelny wypadek, wtedy nigdy by jej nie znaleźli.
"gin człowieku" to groźba karalna? bo nie groziła zamordowaniem ¯\\(ツ)/¯
Bardzo dobrze. Niech odpowiada za to co wypisuje.
Jak faktycznie tak napisała? Niech odpowiada, a nie zgrywa teraz biedną schorowaną staruszkę