
Wpis użytkownika jedzczarnekoty w Hydepark
jedzczarnekotyFenomen
21piorunówJak to kolega określił to nie starość tylko z wiekiem stajemy się bardziej sentymentalni :pensive:
Kiedyś moim sklepem muzycznym był darkwarez.pl (tzw. #gimbynieznajo ), li tylko z biedy, teraz sobie niektóre dyskografie kompletuje, na złość spotifajom i całej reszcie streamingu. 120 na Amazonie za 5 płyt.
Z perspektywy czasu lepiej niż wtedy patrzy
się na czasy kiedy metal (tu pewnie rafykałowie zakwestionują SOAD ale moja death/thrashowa ekipa słuchała) był jedną z niewielu rzeczy dających wsparcie typowym nerdom wyrzutkom.
Komentarze (13)
@jedzczarnekoty uwielbiałem to pierdzielenie, że nu metal to nie metal, szczególnie od gości, którzy słuchali jakiegoś Slayera albo Megadeath, zamiast porządnego black albo death core. Metal to metal, nawet grunge to metal, a SOAD zajebsity, tydzień temu w Warszawie był ogień 🔥🤘
@nyszom zazdro! Nawet gdzieś mi mignęła relacja red. Cichońskiego z 357 i muszę znaleźć chwilę żeby posłuchać, domyślam się że był ogień. Mi jakoś całkiem przemknął ten koncert, po fakcie do mnie dotarło że się odbył. Ale, żona mówiła że jak tylko ogłosili to się jarałem. Dla mnie to zespół tzw. spierdotripów jak to niektórzy określają, samotnego szwendania się po mieście nocami.
@jedzczarnekoty pokaż rozpakowane
@jedzczarnekoty ja ich wykopałem w poprzednim wieku, a Toxicity było jak bomba atomowa
@deafone to prawda, ja jestem dzieckiem Toxicity bez dwóch zdań
@jedzczarnekoty w sumie to cztery, bo dwie ostatnie to takie steal this album 2... 😉
@ArmandoNumber5 proszę, kartonowe opakowania, w środku, nie licząc Steal This Album książeczka z tekstami/grafikami, no i na odwrocie zbiorczego opakowania cała dyskografia. Kurde, tylko 5 płyt, a tyle znanych numerów. Jednak coś ten zespół znaczy w moim życiu.
@jedzczarnekoty daj mi mam chorego diskmana :grinning:
@jedzczarnekoty darkwarez to byku czasy, wcześniej były jeszcze inne (kaza, emule). Ale! W tamtych czasach ciułałem i kupowałem. Po wielu przeprowadzkach i perypetiach już nie kupuję.
Ale duch piractwa został. Jakaś tam kolekcja jest.
Wydaje mi się że mniej ważne z czego się slucha (technicznie) ważne żeby jakiś gust mieć.
A technicznie! To prawda na pochybel ze strimingiem!
@Astro ja coś tam sobie ciułałem, ale dopiero na studiach, i głównie polskich wykonawców, bo byli zauważalnie tańsi (i dostępni). Czasem wpadła jakaś płyta zagraniczna, ale chyba w mniejszości. Niemniej jednak miałem nawyk kupowania premier, a starsze albumy, czy zespoły jak SOAD (ludzie, teraz do mnie dociera że zakończyli działalność jak szedłem do liceum) już mniej.
@jedzczarnekoty :heart_eyes: wrzuć rozpakowywanie
@jedzczarnekoty co zrobić? 😉
@deafone wrzuciłem niżej, jakoś od ostatniego komentarza się cofałem do góry :smiley: