
Wpis użytkownika pizzzamonter w Strzelectwo
pizzzamonterTytan
23piorunówJakiś czas temu wrzucałem kulochwyt do wiatrówki, wtedy wygłuszenie zrobiłem z wielu warstw szmaty "przemysłowej" niestety na dłuższą metę się to nie sprawdziło, szmata się zdefradowała, stworzył się kudłaty obwarzanek, a trafienie w okolicy dychy powodowało, że śrut uderzał w deskę z tyłu. Roztoliłem więc trochę zużytych śrucin i zrobiłem placek. Wstępnie działa bardzo dobrze - nie słychać praktycznie uderzenia śrutu, śrut się wtapia w ołowiany placek. Na razie jestem zadowolony, dam znać za 10 paczek śrutu jak rozwiązanie się sprawuje. Albo szybciej, jeśli się nie będzie sprawowało.
Btw, czarna ramka nie nadaje się jako holder do tarczy, bo źle to wygląda w przyrządach, mimo że niby jest poza nimi.
Komentarze (11)
Śrut nocnej ciszy, głos się rozchodzi.
Wstańcie pasterze...
Ale jak szmatę powiesisz jak firankę to śrut delikatnie hamuje aż kusi go jeszcze raz używać, tak delikatnie ląduje. A cichutko że hej
@plemnik_w_piwie jeśli chodzi o dźwięk, to było zdecydowanie ciszej, dźwięk uderzenia w tarczę byłonjedynie słychac.
@pizzzamonter a nie wiem czemu bruzd nie widać. Może nie muszą się tworzyć by śrut się kręcił...
Ale no dobra, z kurtyną jest ciszej? Bo to był pierwotny problem 😉
@plemnik_w_piwie dzięki! Te śruty wyglądają jak nowe, czemu nie widać śladów po gwincie lufy? U mnie kiedyś w takim metalowym też używałem koszulki bawełnianej i się też strzępiła.
@pizzzamonter dobra, byłem, fotki zrobiłem.
Kulochwyt z kurtyną, wydłubany śrut z kulochwytu (nie opróżniam go na bieżąco bo mi się nie chce) i pudełko na zużyty śrut. Wyszukasz tam zdewastowane bezskrztaltne placki i "na oko nówki". Po proporcjach zauważysz mnie więcej kiedy ogarnąłem sobie kurtynkę 😉
@pizzzamonter hmm, z żywotnością długofalową to nie wiem... Ja wypaliłem może z 500 szt. W obecną szmatę, jak będę na działce to mogę się przyjrzeć stanowi, ale nie widziałem większych dziur. A to zwykła bluzka bawełniana z której córka wyrosła.
@plemnik_w_piwie i ta kurtyna się nie strzępi po kilku paczkach śrutu? U mnie też bez ślady było, chyba że śrut uderzył w inny zaplątany w strzępy szmaty.
@pizzzamonter dlatego nie wraca do obiegu, ale w ogóle poza tym nie jest zniszczony. Też kombinowałem z kulochwytem, drażnił mnie hałas. Wyscielalem go styropianem, grubą warstwą ciuchów, jakieś kartony... aż wpadłem na pomysł zwykłej kurtyny. Za każdym razem wcześniej ten śrut jednak walił mocno, robił hałas co z resztą było po nim potem widać. Jak uderza w kurtynkę lekkiej szmaty, to dosłownie robi tylko puf i spada. Zero śladu uderzenia w cokolwiek, brak deformacji nawet na ostro kończonym diabolo (choć przestawiłem się na płaskie łebki- fajnie tarczę dziurawią)
@plemnik_w_piwie ale on ma bruzdy po gwincie w lufie
A, tylko ja używam dobrej bawełny ze starych ciuchów.
