
Wpis użytkownika smierdakow w Książki
smierdakowLider
14piorunówJest afera w świecie książkowym. Max Czornyj, który od dawna kroczy popularnością za Mrozem, pisząc chyba nawet gorzej niż on wkurzył Jakuba Ćwieka i nie tylko. Widzę, że często się pojawiają myśli, że "Dobra Mróz to dziadostwo, ale przy Czornyju to nie jest źle" xD
W ogóle to bardzo mi się podobają określenia Holopolo i holoporno, czyli romansidła i erotyki połączone z tematyką holocaustu, mniej mi się podoba, że tyle ludzi to czyta.
Komentarze (11)
@smierdakow Muzeum Auschitz zdążyło już wypowiedzieć się na temat twórczości tego autora - https://www.facebook.com/photo/?fbid=605441248293910&set=a.458625402975496&locale=pl_PL
W odpowiedzi pan Max napisał, że muzeum się nie zna i że on wie lepiej... także tego... 😉
@smierdakow Zareagowało. Niestety, chyba lepiej jakby milczeli...
Niestety obawiam się, że okaże się to wszystko bardzo dobrą promocją, wydawnictwo mogłoby zareagować
@smierdakow Jestem fanem romansów, więc kilka takich czytałem, w tym jedną Czornyja, ale dałem mu ocenę 2 i więcej nie zamierzam sięgać po jego książki. Trafiają się lepsze i gorsze, ale najgorsza jest plaga powstała po tym jak wydawnictwa i pisarze zauważyli, że to popularne i się sprzedaje. Całą listę zawodów z dopiskiem "z Auschwitz" już można znaleźć, a więcej jest pewnie w drodze. Dwie najgorsze plagi romansów to holopolo i romantyzacja mafii, ale są wyniki i zainteresowanie+ takie książki łatwiej napisać niż coś ciekawego zbudowanego na uczuciach, więc jeszcze pożyje ta moda.
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
@smierdakow wszystkie te "Spowiedzi Hitlera" (próbowałem, żeby wiedzieć za co mam krytykować, ale to jest tak złe, że nawet nie nadaje się jako guilty pleasure), romanse w obozach koncentracyjnych i tym podobna literatura robi niestety więcej złego niż dobrego, bo utrwala dziwne mity. Z drugiej strony, grupa docelowa i tak nie chwyci literatury pokroju Raula Hilberga, więc to po prostu pewnie tymczasowa moda, którą zaraz zastąpi inny setting.
W sumie zjawisko zrobiło się na tyle popularne, że "kicz Holocaustowy" został tematem przewodnim numeru "Zagłady Żydów. Studia i Materiały" z 2021 (https://www.zagladazydow.pl/index.php/zz/issue/view/21). Swoją drogą, to mega ciekawe zjawisko, bo pamiętam dyskusje po skądinąd świetnym filmie "Syn Szawła" z 2015 roku, czy pokazywanie Zagłady w tak dosłowny sposób to dobra metoda opowieści o Holocauście.
Zagłada Żydów. Studia i Materiały | Zagłada Żydów. Studia i MateriałyZagladazydow@smierdakow zdjęcie poniżej to Ralph Fiennes z "Listy Schindlera".
Tak sobie myślę, taka literatura niczym się nie różni od powiedzmy książek Mastertona czy Ketchuma, gdzie po prostu chodzi o przemoc, brutalność, seks. Nikt się nie chwali, że czyta Mastertona, no bo nie ma czym, a jak to samo się osadzi w tematyce holocaustu, to już ktoś nie czyta o przemocy i seksie, tylko o historii xD można się pochwalić, pogłaskać swoje ego
Mam wrażenie, że to trochę tak działa
@smierdakow Mróz i Czarnyj to literackie dno. Co nie zmienia faktu, że Ćwiek to taka attention whore, że aż w oczy szczypie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@smierdakow czyli trend sprzed kilku lat z Wattapda wszedł na salony wydawnicze? Tego się nie spodziewałam...