Wpis użytkownika anervis w Nowotwory
anervisGruba ryba
37piorunówJestem 3 lata w remisji, a zdecydowana większość nawrotów jest w ciągu 1 roku, ale dopiero w poniedziałek odbieram wyniki tomografii, inna Pani Doktor się zdziwiła czemu pierwsza mnie tak długo na to nie skierowała.
Jestem trochę zesrany wiadomo.
Z drugiej strony przy takim agresywnym chujostwie wydaje się, że 3 lata to powinien już być bezpieczny margines.
Trochę mnie niepokoi, że od 3 lat mam ciągle powiększone węzły chłonne, ale miałem USG szyi i wyszło że są powiększone bo obrosły tkanką tłuszczową, pewnie z powodu pierwotnej choroby.
Komentarze (12)
@maximilianan Dzięki i nawzajem! 💪
@anervis no dlatego powoli szukam czegoś nowego. Tak czy siak zdrówka mordeczko!
@maximilianan Nie znam się na tej działce i nie potrafię nic poradzić, ale jeżeli ja pracowałbym w miejscu gdzie nieczułbym się bezpiecznie w stosunku do swojego zdrowia to starałbym się to jakoś zmienić, bo zdrówko najważniejsze.
@evilonep Dzięki i również życzę zdrówka 💪
@anervis będzie co ma być, a ma być git. Ja co rok muszę rezonans głowy robić i też się sram przed każdym badaniem, a co 3 miesiące do szpitala po leki warte parę kafli. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zdrówka i tak trzymaj! 💪
@anervis baterie litowo-jonowe do aut elektrycznych. Także mam styczność z silnie rakotwórczymi tlenkami metali, elektrolitami i rozpuszczalnikami organicznymi. Wprawdzie w pomieszczeniach produkcyjnych powietrze jest filtrowane, ale jednak długotrwała ekspozycja na te związki robi swoje
@maximilianan jaki przemysł jeżeli można wiedzieć?
@anervis nie zazdroszczę :confused: Mam nadzieję, że mnie nigdy to nie spotka, ale biorąc pod uwagę przemysł, w którym przyszło mi pracować powoli się do tego szykuję, jakkolwiek źle to brzmi...
@maximilianan no to najważniejsze ze dobrze się skończyło :slightly_smiling_face: ja pamiętam siebie jak lekarz przyszedł przekazać, że mam 15 cm guza w śródpiersiu ( ͡° ͜ʖ ͡°) i karetką zabierają mnie do uniwersyteckiego szpitala
@anervis ja na szczęście nie miałem nowotworu, ale miałem mocno podejrzane znamię. Po wycięciu (na mnie zbytnio nie działa znieczulenie, więc raz że czułem każdy ruch skalpela, a dwa, że kilka razy chirurg wyszedł totalnie poza obręb jego działania to było miło) czekałem jak na szpilkach na wyniki. A, że miałem w rodzinie historię tego typu przypadków to odetchnąłem z ulgą dowiadując się, że wszystko gra.
@maximilianan Dzięki! Nic nie wyszło, czy też w remisji?
Dasz radę ziom! Sam pamiętam jak czekałem na wyniki biopsji i ten stres...