Wpis użytkownika DerMirker w Rower
DerMirkerAutorytet
1piorunówJestem w trakcie obmyślania roweru miejskiego, na którym mógłbym jeździć w zimie i byłby jak najbardziej bezobsługowy.
Zastanawiam się nad piastami i hamulcami Shimano Nexus, między hamulcem bębnowym (drum brake, roller brake), a hamulcem z torpedo (coaster brake) w tylnym kole.
Czy ktoś z was używał hamulców bębnowych i mógłby się podzielić wrażeniami?
Obecnie w składaku mam hamulec z torpedo, ale docelowo chciałbym większy rower na kołach 28".
Komentarze (9)
Kolega Bikeshow testował napęd paskowy, sam bym się nie przekonał
https://www.youtube.com/watch?v=JUqtLL4eE04
W tym roku poszły w nowym gravelu piasty i cały napęd... jak zwykle heh.
Jak się jeździ bez łańcucha w gravelu? Podsumowanie testu gravela LOCA na pasku napędowymCzas na kolejne spotkanie z najbardziej niecodziennym napędem rowerowym jaki spotykacie na Bikeshow - bohaterem dzisiejszego odcinka będzie gravel Loca Bikes...YouTube@DerMirker proponuję od siebie jakiegoś crossowego albo turystyka. Nie musi być drogi, Rometa albo krossa kupisz Crossa/turystyka na alledrogo poniżej 1500 nowy ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Dzięki za odpowiedzi. Czyli rozejrzeć się za napędem na pasku... Okej, rozważę to.
Jeśli chodzi i hamulce, to nie chcę tarcz, bo w zaciski wchodzi piasek i to dość drogie rozwiązanie, a ja będę składać rower, który mogę przypiąć byle gdzie. Dlatego rozważałem hamulce bębnowe.
Zastanawiam się, jak to zgrać, czyli Shimano Nexus, pasek i hamulec bębnowy...
@DerMirker podobnie jak @KierownikW10 polecam rozejrzeć się za rowerem na pasku, hamulce to już kwestia drugorzędna według mnie. Nie wiem jak z bębnowymi, ale w porównaniu v-brake z tarczami brałbym tarcze. Wymiana klocków to 10 minut wliczając już mycie rąk po robocie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jestem właśnie po swoim pierwszym sezonie z rowerem na pasku i Shimano Alfine i nie kupię już nigdy takiego na łańcuchu i zwykłej przerzutce do codziennej jazdy miejskiej. Poprzedniej zimy raz na tydzień kompletne czyszczenie napędu, a wczesną wiosną i tak łańcuch był przyrdzewiały i nadawał się do wymiany. Przez tę zimę nie robiłem żadnego serwisu, na początku lutego pojechałem na myjnię i psiknąłem napęd za 1zł i wszystko śmiga dalej.
@KierownikW10 może to niska grupa napędowa i codzienne dojazdy po części ulicami sypanymi solą. W najcięższym okresie (błoto pośniegowe) czyszczenie i smarowanie napędu raz w tygodniu. Ciężko mi powiedzieć czy robię coś źle :smiley: ale zdecydowanie wolę raz w tygodniu czyścić MTB po jeździe w błocie niż rower którym jeżdżę po mieście.
Co do hamulców to masz rację! Tak jak pisałem, wydaje mi się że to kwestia drugorzędna bo największą ulgą w obsłudze roweru jest według mnie właśnie wspomniany przez Ciebie pasek. Porównałem po prostu wymianę okładzin przy v-brake (i ich ustawianie) do wymiany klocków przy hamulcach tarczowych co jak dla mnie jest bajecznie proste.
@niebylem do jazdy miejskiej hamulce tarczowe to overkill, no chyba że jeździsz w jakiejś górzystej miejscowości. V-brake są wystarczające, bębnowe są wystarczające, nawet torpedo są wystarczające, chociaż mało skuteczne i niezbyt wygodne.
>a wczesną wiosną i tak łańcuch był przyrdzewiały i nadawał się do wymiany
oO to coś robiłeś nie tak. Jeśli łańcuch jest prawidłowo umyty, wysuszony i nasmarowany to nie ma prawa zardzewieć. Raz zostawiłem łańcuch mokry i o nim zapomniałem. Zardzewiał. Nasmarowałem go i wrzuciłem na rower, po kilku kilometrach po rdzy nie było śladu, tylko wymagał przetarcia z takiej pasty - mieszanki oleju oraz cząsteczek rdzy.
Najlepszy rower miejski, jeśli chcesz jeździć także w zimie, to rower górki (ewentualnie crossowy).
Ja bym się w hamulce bębnowe nie pakował. Słabo to hamuje, ciężkie, do czasu bezobslugowe, ale jak będzie trzeba wynienić materiał cierny, to upierdliwe i sam nie zrobisz. Lepsze V-breaki (prostota), albo tarcze (siła hamowania także w deszczu). Ile z tym jest obslugi? Bez przesady.
@DerMirker jeździłem rowerem z hamulcami bębnowymi i do miasta jest to wystarczające rozwiązanie i na pewno lepsze niż hamulec torpedo.
Jak chcesz bezobsługowy rower do miasta i masz budżet, to imo najlepszym wyborem jest napęd na pasku. Pasek jest turbo żywotny w porównaniu do łańcucha, nie wymaga smarowania, a więc nie zbiera brudu.
Dobra, doczytałem o tym pasku. Wymaga rozpinanej ramy xD Nie no, serio nie ma innej opcji z paskiem?