Wpis użytkownika Hoszin w Hydepark
HoszinGruba ryba
29piorunówJutro 1 listopad. Pamiętam jak czasem bywało już sporo śniegu, a ja z grupą znajomych chodziliśmy po cmentarzu że zniczami do zapalenia dla rodziny/znajomych (niestety tacy też byli) i flaszka wódki żeby wypić za ich zdrowie. Sporo ludzi zawsze było do późnej nocy się kręciło. Ale ostatnie jakieś 5 lat już wieczorem prawie nikogo nie ma. Ja lubię tak wieczorem się przejść jak jest ciemno i świat rozświetla setki zniczy.
Komentarze (6)
@Hoszin Jak byłem dzieciakiem, to pamiętam jedną sytuację ze śniegiem 1 listopada. W 15 minut napadało taką warstwą, że się na cmentarzu nie dało alejkami przechodzić.
W czasach licealnych, też chodziłem ze znajomymi na cmentarz pospacerować w blasku zniczy. Miało to swój klimat.
* nie boi się pani tak sama w nocy przez cmentarz chodzić?
* jak żyłam, to się bałam...
@Hoszin To jest bardzo możliwe 😉
Ja raz poszedłem z koleżanką na cmentarz w nocy. Na zasadzie "haha chodź zobaczymy, jak będzie?". W połowie alejki tak szedłem, żeby być pół kroku za nią. Położyłem jej dłoń na ramieniu... jak krzyknęła, to chyba ją słyszeli w promieniu kilometra 😉
@WatluszPierwszy mi taki właśnie zaśnieżony listopad zapadł w pamięć ale myślę że to nie zasługa śniegu a dziewczyny jaka mi wtedy towarzyszyła.
Póki śniegu na wszystkich świętych to ja nie pamiętam a pamiętam upadek muru berlinskiego.
@Taxidriver bardziej takie zamiecie jesiennego śniegu były, więc kilka razy się zdarzyło na pewno, że leżał