
Kamperem do Turcji. Październik w Chorwacji.
nieinteresujsieInspirator
28piorunów#podroze #kamper #chorwacja #rower #gory
Chorwację przemierzałem wzdłuż wybrzeża, ale nie przepadam za plażingiem i bardziej interesowały mnie góry, pieszo lub rowerem. Znalazłem na mapy.cz kilka miejsc z wytyczonymi szlakami i postanowiłem sprawdzić. Niestety szlaki w większości są słabo oznakowane i zarośnięte. Schronisk górskich nie ma co szukać więc trzeba się zaopatrzyć na całą wędrówkę. Widoki z góry są jednak warte wysiłku i jak ktoś spędza czas tylko na plaży to sporo traci.


Jeśli miałbym polecić jedno miejsce to chyba wybrałbym Omiš - fajne tereny na rower, sporty wodne, skałki, ale również plaża.

Jeśli szukasz dobrego wyzwania rowerowego lub pieszego to polecam Sveti Jure.

Informacje praktyczne:
- pieszo bez mapy ofline na telefonie z wytyczonym szlakiem nie ma co ruszać.
- szlaki piesze często prowadzą po skałach, bez ułożonej ścieżki jak u nas, co wydłuża czas przejścia.
- rowerem trzeba uważać na drogi z luźnych kamieni, które bywają bardzo ostre i potrafią przeciąć oponę rowerową (warto mieć zestaw naprawczy, mi uratował życie)
- jadąc rowerem (szczególnie szosowym) warto mieć zapasowe dętki i łatki. Ja przebiłem tam rekordową ilość dętek i od tamtej pory jeżdżę z dwoma zapasowymi i porządnymi łatkami, a na przyszły sezon chyba zainwestuję w koła bezdętkowe.


Komentarze (6)
Aaa, czyli tam na ostatnim zdjęciu ma być dalej droga 😆 Już chciałem pytać, czy pierdalnęli tam na bogato platformę do bungee czy coś 😆
oooo już drogę zaczęli, we wrześniu 2021 były tylko wyloty tuneli. Cała droga z Omisa w stronę Makarskiej, wzdłuż wybrzeża jest niesamowita. A Sv. Jure to moja najpiękniejsza wycieczka rowerowa życia.
@globalbus oglądałem ten tunel i fragment mostu z kilku stron i miałem wątpliwości czy to się zejdzie 😉
widzę, że obwodnica Omisza się buduje, jak byłem dwa lata temu to dopiero tunel przebijali i ta droga pod spodem była zamknięta (rowery na statek-taksówkę, za free :smiley: )
Kilka lat temu byłem na kilkudniowym weselu w Chorwacji w Senj.
Poszukałem wcześniej w internecie i znalazłem, że w pobliżu są szlaki turystyczne i można pochodzić po górach.
Wybraliśmy się z dziewczyną i niestety trekking nie potrwał zbyt długo. Przeszliśmy przez odcinki krzaków po pas, ale jak szlak był zarośnięty krzakami wyższymi od dziewczyny a końca nie było widać to zawróciliśmy.
Jeden z gości na weselu Japończyk przyleciał kilka tygodni wcześniej i chodził po górach. Jak to mówił szuka UFO(xD). Jak mu o tym opowiedzieliśmy to się śmiał i kiwał głową i mówił coś o machecie xD.
Zdjęcia krzaków nie mam, ale patrząc, że startowaliśmy z poziomu morza to trochę w górę weszliśmy, ale głównie to przez zamieszkałe tereny.
Pięknie to wygląda, czas ruszyć w nowego tripa 😊