Wpis użytkownika kiri w Hydepark
kiriOsobistość
36piorunówKiedy jest czas na nowego psa?
Ostatnio chodzi za mną ten temat...
Mój Kudeł odszedł 3 tygodnie temu. Nadal nie jestem w stanie przejrzeć wspólnych zdjęć i wybrać coś na podsumowanie naszych wspólnych 8 lat życia. Nadal randomowo mi się coś przypomina i łzy stają w oczach. Nadal żadne z nas nie jest w stanie wyrzucić na śmietnik starego, poniszczonego legowiska, które leży obok kanapy.
Więc z jednej strony mam myśl, że powinnam pozwolić na żałobę, że może za bardzo boli i że to przecież w końcu minie.
Z drugiej strony - jest tak cholernie pusto w tym mieszkaniu, że nie jestem w stanie tego nawet opisać słowami.
A z trzeciej strony mam w schronisku psa, który po prostu na nas czeka - w skrócie jest nieco problemowy i nikt specjalnie się nim nie interesuje, natomiast my od trzech lat regularnie z nim spacerujemy i bardzo się lubimy.
I teraz nie wiem, kiedy to będzie dobry moment? Skąd będę wiedzieć, że to już? Nie wiem...
Komentarze (16)
@kiri ej znajoma musi oddać psa z bólem serca. Sunia bardzo do ludzi, owczarek niemiecki. Jak faktycznie o ty myślisz to pm.
Z drugiej strony - jest tak cholernie pusto w tym mieszkaniu, że nie jestem w stanie tego nawet opisać słowami.
To jest właśnie żałoba. Daj sobie czas, uporządkuj wszystko żebyś mogła się poświęcić nowemu psu jak już weźmiesz. Inaczej to tylko odwlekanie tej goryczy, która będzie zabutelkowana w Tobie aż nie wypierdoli w pewnym momencie jak korek do szampana.
@kiri Bylem w podobnej sytuacji. Nie wytrzymałem dłużej niż tydzień tej spustki w domu i wziąłem kolejnego psiaka. To była najlepsza decyzja. Pamięć o poprzednim psie dalej z Tobą zostanie a każdy pies ma inny charakter. Wg mnie pozwoli ci przejść żałobę łagodniej bo będa w domu te patrzące oczyska i machający ogon. +1 nie czekaj dłużej i bierz psiaka ze schroniska tym bardziej że wiesz że na Ciebie czeka
Moment kiedy poczujesz, że jesteś na to gotowa. My pożegnaliśmy kota w maju, nie wyobrażałem sobie wziąć zbyt szybko kolejnego, chociaż wszyscy nas pytali kiedy kolejny. Ale jednak dość prędko zaczęliśmy o tym myśleć, ale raczej zakładaliśmy, że za kilka miesięcy. Na początku lipca dom tymczasowy, który obserwowalismy na Facebooku wrzucił zdjęcie, że mają nowych domowników pod opieką i oboje poczuliśmy, że to mogą być nasze kolejne dwa koty, bo tym razem chcieliśmy mieć dwa. Pogadaliśmy z żoną, pojechaliśmy i wróciliśmy z nimi. Dopóki pytasz kiedy będę gotowa to oznacza, że jeszcze nie jesteś.
@kiri Myślę, że nic lepiej nie uczci pamięci psa, niż dobry uczynek spełniony wobec innego zwierzęcia. Upływu czasu nie zatrzymasz, nie cofniesz, ale można iść dalej i robić dobre rzeczy.
@GazelkaFarelka otóż to
Każdy moment jest dobry, jeśli rzeczywiście potrzebujesz psa. I nie bój się, nie zapomnisz o starym psiaku, a nowy łagodzi ból. W listopadzie musiałem uśpić swojego ziomeczka, od lutego mam nowego, a tęsknota za starym nadal jest, i wspominamy go z żoną często - jednak to nie boli aż tak.
Jeśli masz możliwość, bierz od razu. Nasze życie, a tym bardziej życie psa, jest za krótkie, żeby zastanawiać się, kiedy nadejdzie odpowiedni czas.
@Prytozord właśnie inaczej bym pewnie myślała, gdyby nie było tego konkretnego psa w schronisku, a tak to wiem, że on siedzi za kratami i czeka aż Uznam, że "to już"
@kiri Jakbys nowego nabył od razu jak stary zszedł to byś sie teraz tu nie smucił
@kiri ja swoją po 12 latach (teraz nie wiem jakiego słowa użyć) zastąpiłem? Chyba nie. Po prostu przyprowadziłem nową psinę, momentalnie. Nie porównuje do poprzedniej. Tamtej już nie ma, mam następna, o poprzedniej pamiętam. Może ewentualnie trochę porównuje cechy rasy. Ale traktuję, jako następnego psa, któremu chce dać szczęśliwe lata. Traktuję to wszystko, jako dobry uczynek, usłany zjedzonymi butami i usranymi dywanami. Nie wytrzymałabym długo bez psa. Ogólnie bez zwierzaka, czuję się jak jeden puzel, z kompletu składającego się z dwóch. Moim zdaniem, nie czekaj. Szkoda czasu. 🙂
Ale wiadomo, każdy człowiek jest inny...
@kiri sam fakt ze o to pytasz i nie jestes pewien IMHO oznacza ze to jeszcze nie jest ten czas
@kiri bierz i tyle, piesek szybko załata "dziurę"
@kiri i tak będziesz zawsze w jakiś sposób porównywała poszczególne zachowania, to nieuniknione. Ale życie po prostu toczy się dalej, nie można nieustannie rozpamiętywać przeszłości. W momencie, kiedy chcesz przygarnąć kolejnego psiaka, po prostu warto to zrobić
@kiri no i tak to będzie, to będą po prostu skrajnie inne psy i nie ma co porównywać. Tylko zamiast siedzieć i płakać będziesz się zajmować nowym psiakiem. Ja tak samo myślałem, że to trzeba jakąś żałobę odgrywać po utracie psa z szacunku dla jego pamięci – gówno prawda. Żona się uparła, żeby brać od razu i bardzo dobra decyzja. A starego psiaka dalej zdarza nam się dobrze wspominać, pomimo tego, że nowy ma już 8 lat.
@bojowonastawionaowca właśnie ja jej nie chcę łatać na siłę i porównywać tych psów ze sobą, bo to są jednak skrajnie inne psy