
Kim: możemy dogadać się z Waszyngtonem, ale z Seulem nie mamy o czym rozmawiać
Mr.MarsGURU
18piorunówPrzywódca Korei Północnej Kim Dzong Un oświadczył, że jego kraj może „dobrze dogadywać” się z USA, jeśli Waszyngton uzna status nuklearny Pjongjangu – podały w czwartek reżimowe media. Definitywnie odrzucił jednak możliwość dialogu z Koreą Południową, nazywając ten kraj „wrogim podmiotem”.
- Jeśli Waszyngton uszanuje obecny status (nuklearny) naszego kraju, zapisany w konstytucji, i wycofa swoją wrogą politykę, nie ma powodu, dla którego nie moglibyśmy dobrze dogadywać się ze Stanami Zjednoczonymi – powiedział Kim, cytowany przez oficjalną agencję prasową KCNA.
W tym samym wystąpieniu przywódca przyjął jednak bezkompromisową postawę wobec południowego sąsiada. Zaznaczył, że Pjongjang nie ma „absolutnie żadnego interesu” w utrzymywaniu relacji z Koreą Płd. i trwale wykluczy jej mieszkańców z „kategorii rodaków”.
„(Ponieważ) Korea Południowa nie może uciec od geopolitycznych uwarunkowań posiadania z nami granicy, jedynym sposobem na bezpieczne życie jest porzucenie wszystkiego, co z nami związane i pozostawienie nas w spokoju” – ostrzegł Kim.
Słowa te padły w środę podczas parady wojskowej zamykającej zjazd Partii Pracy – wydarzenia wyznaczającego kierunki w polityce państwa na kolejne pięć lat. [...]
Komentarze (5)
Kogo w ogóle obchodzi to co jakiś grubcio z jakiegoś tam zadupia sobie pi⁎⁎⁎⁎li? Nie kumam tej atencji jaką dają temu czemuś? Że atomówkę sobie niby zrobi i może gdzieś ją wysłać? No faktycznie, w odwecie dostanie 50 i kraj zniknie całkiem z mapy...
„(Ponieważ) Korea Południowa nie może uciec od geopolitycznych uwarunkowań posiadania z nami granicy, jedynym sposobem na bezpieczne życie jest porzucenie wszystkiego, co z nami związane i pozostawienie nas w spokoju” – ostrzegł Kim.
@Mr.Mars albo sprawienie, że Korea Południowa stanie się wyspą xDDD
@Mr.Mars myślałem raczej o opcji w skali strategicznej :upside_down_face:
@NiebieskiSzpadelNihilizmu może być. Wystarczy przekopać 238 km. 😊 :thinking_face:
Przeciez Seul od powstania to tylko marionetka yankesow wiec rozumiem wodza, po uj rozmawiac z posrednikiem jak mozna odrazu z dyrekcja.