
Wpis użytkownika tmg w Turystyka
tmgGruba ryba
4piorunówKompletowania ekwipunku przed sezonem ciąg dalszy... Na OLX wyczaiłem małą kuchenkę spirytusową za 3 dyszki. Co ciekawe w innych miejscach wołali za nią wielokrotnie więcej więc chyba jakaś okazja:disguised_face: . Przyda się na #bushcraft i #camping . Wcześniej używałem płonących w podziurawionej puszce po pasztecie pastylek ale to było raczej lamerskie. Nie wrzucam recki jak to się pali bo już jeden rusek to całkiem fajnie pokazał na YT. W każdym razie opinie są bardzo dobre. Dowieźli mi też denaturat :). Jedyna wada jąką widzę to że ma szeroką podstawkę i kubka już nie postawię jak to dawniej bywało. Muszę nabyć coś szerszego. Najlepiej by mi w to ta kuchenka wlazła.
Niech się w końcu kończy ta zima :face_with_symbols_on_mouth:
Komentarze (14)
@pavlucco wg mnie małe ognisko palone przez rozumnego człowieka z wszelkimi zasadami bezpieczeństwa jest nieszkodliwe bez względu na porę roku. Wbrew pozorom nie jest tak łatwo zaprószyć ogień w lesie. W każdym razie ja wolę tego poniechać by uniknąć problemów. W tym kraju każdy kto włoży mundur to czuje się jakimś bogiem, szczególnie różne straże i tylko czeka by przywalić jakiś mandacik.
@tmg dozwolone nie są. Przyznam się, że pale ogniska, ale gdy wilgotność jest na tyle dużą, że nie grozi zapaleniem lasu. Wykupię dziurę, zrobię dokoła wał z ziemii i jest ok. Lesniczy bywają wyrozumiali, bo czesto pilarze i myśliwi robią sobie ogniska, gorzej Straż Leśna. Latem jak już jadę to tylko kuchenka gazowa, bo nie wydziela iskier i przez to redukuje ryzyko zapalenia.
@pavlucco właśnie takiego krzyżaka wolałem uniknąć. Przy paleniu pastylkami też używa się rozkładanej metalowej podstawki która swoje waży. Dzięki za info o paliwie do biokominków, jak denaturat się nie sprawdzi to dam mu szansę. Jest jeszcze jedna sprawa, nie jestem pewien czy kuchenki na gałązki są dozwolone w programie "zanocuj w lesie". To są raczej mini ogniska i nie podpadają pod kuchenki gazowe które już w "moim" nadleśnictwie są już dozwolone.
W alkoholowym palniku najbardziej irytuje mnie, że muszę kupować paliwo i targać je jako dodatkową wagę. Swoją drogą najdłużej się pali paliwo do biokominków. Potrzebowałabyś jeszcze najlepiej takiego krzyżaka z dwóch metaliwych blaszek, żeby kubek nie spadał z takiego palnika.
Ja sugerowałbym zakup składanej kuchenki i palenie gałązkami. Mnóstwo biwaków za mną, gdzie po przebudzeniu grzałem na niej wodę na kawę i owsiankę. Minus takiego, że kubki pokrywają się smołą z wypqlonej żywicy z gałęzi.
@tmg miłej zabawy. Osobiście najbardziej lubię rozwiązania na różne paliwa, wtedy mam komfort psychiczny że mi nigdy nie zabraknie. :smiley:
@ewa-szy zdrowa postawa nie przejmować się i robić swoje.Gdyby ta kuchenka była tylko na buszkraft to bym się nie przejmował ale pojeździ ze mną po campingach a tam wolę nie robić za wielkiej siary. Jest jakaś granica dziadowania na ekwipunku. ;).
@tmg na moich trasach rzadko bywały campingi z wypasionymi camperami. Schronisko - tam to i tak tylko gaz akceptowali, żadnego płynnego paliwa, wiata na leśnym parkingu, takie rzeczy raczej.
Ale nawet gdyby trafił się jakiś ułom, którego pasjonuje moje gotowanie wody, wątpię, żebym go w ogóle zauważyła. Zwykle używam takiej drobnicy, że choć gotuje się błyskawicznie, nie da się tego spuścić z oka i trzeba cały czas dokładać. :grinning:
Jakby nie po to lezie się w las, żeby się stresować jak na balu maturalnym albo na wybiegu dla modelek, tylko żeby mieć piękne okoliczności przyrody a cudzy wygląd, kasę czy inne takie mieć gdzieś. Pozazdrościć to ja mogę fajnego patentu, dobrego noża czy lżejszego a cieplejszego śpiwora, bo to ma znaczenie praktyczne.
@ewa-szy kiedy na campingu palisz paliwka w czarnej puszce po pasztecie obok wypasionego campera i jego właściciela który patrzy z politowaniem co robisz to czujesz się jak lamer 😉
@Opornik hmmm, dałeś mi do myślenia tym filmem. Na szczęście przeważnie lecę na suchym prowiancie i potrzebuję jej na lato więc może nie będzie tak źle. Sprawdzę jak zwykle w boju :smiley:
@tmg nie rozumiem pojęcia lamerskie w odniesieniu do buszkraftu. Waży nie za wiele, działa? Więcej nie trzeba.
Osobiście wolałam łazić bez materiałów palnych, dość w lesie czy polu gałązek, patyczków czy innego paliwa do ognia a i o jakieś graty w plecaku mniej do targania.
@tmg tu masz prawdę o kuchenkach na alco. A zimą to w ogóle zapomnij. Tym youtubowym ściemniaczom to nic tylko mordy obić.
https://youtu.be/STyM5xKf5cU
The Truth About Alcohol Stoves - When, Where, Why and Why NotSupport TOGR with Patreon : https://www.patreon.com/TOGRThis episode is all about Alcohol Stoves and Luke will be going over the Pros, the Cons, When, Where ...YouTube@Opornik no właśnie to mnie jeszcze nurtuje jak z wydajnością ... Nie zamierzam na tym smażyć prosiaka, najwyżej ze 3 kubki gorącej wody. No nic, sprawdzę i dam znać :smiley:
@tmg paliwa wagowo zużyjesz tyle żeby zagotować wodę, że szybko ci się znudzi. :smiley:
Fajne fanty. Powiedzenia na szlakach.