Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Wrzoo w Hydropark

Mistrz

w Hydropark

98piorunów

Kontrola nawodnienia :droplet:

Wtoreczek miał nas witać upałami, a zamiast tego wita nas... :yellow_heart:

...I dobrze, bo na upały jeszcze przyjdzie czas, a tymczasem możemy zadbać o swoje nawodnienie. Jak Wam minął poranek? Kto z Was już napił się dobrego piciu? Jeśli zmieścicie jeszcze trochę, to zapraszam na szklaneczkę wody! A może nawet i butelkę :grinning:

PS. Są tu jacyś fani Kubusia Puchatka? Ale wiecie, nie tego chińskiego. Tego naszego, normalnego. No, to ciekawostka na dziś jest taka, że tłumacze mają czasem wesołe wizje tłumaczenia nazw własnych, i tak imię Winnie-the-Pooh zostało w latach 80. przetłumaczone jako "Fredzia Phi-Phi" . Jak się można domyślić, nie przyjęło się. 😉

Komentarze (28)

Gruba ryba3piorunów

>Winnie-the-Pooh zostało w latach 80. przetłumaczone jako "Fredzia Phi-Phi"
https://www.atominium.com/pl/blog/kubus-puchatek-czy-fredzia-phi-phi/
Ale tłumaczenie Kanga i Roo na Kanga i Gurek jest super xD

Kubuś Puchatek czy Fredzia Phi-Phi? | Biuro tłumaczeń AtominiumKubuś Puchatek czy Fredzia Phi Phi? Odkryj tajemnice przekładów literackich na blogu Atominium.Biuro tłumaczeń specjalistycznych - Kraków - Atominium
Gruba ryba1piorunów

@Wrzoo

Wiele powodów.

Przekład z Fredzia ma miejscami niestrawny język.

Kubuś był wcześniej.

W języku polskim zdrobnienia lepiej wchodzą, bo niosą więcej pozytywnych emocji - Kubuś, Prosiaczek, Krzyś, Kłapouchy. Fredzia nie jest powszechnie używanym zdrobnieniem. Krzysztof Robin - ? Brrrr.

Fanatyk3piorunów

>tłumacze mają czasem wesołe wizje tłumaczenia nazw własnych, i tak imię Winnie-the-Pooh zostało w latach 80. przetłumaczone jako "Fredzia Phi-Phi" .
@Wrzoo albo Baba Jaga przetłumaczyli na:
>Abrakadabrapokuskonstantynopolitańczykowianeczkatrzy

GURU3piorunów

Zupa się liczy?

GURU2piorunów

@Vakarian "hahaha".... NAJLEPSZE! Mogę na ludzi popatrzeć, nie siedzę jak w klatce w jednej dzielnicy tylko pół miasta i połowę okolicznych wiosek zwiedzam, trochę się ruszam biegając po kilometrze między przystankami, nie stresuje się prowadząc w korku... POLECAM! Jest SUPER!!!11onejeden!

GURU2piorunów

@Wrzoo "pracowa". Z lenistwa na obiad zamawiam sobie dwie zupy i jedną jem następnego dnia na "śniadanie" - dzięki czemu nie muszę sobie gotować na następny dzień :smiley: