Wpis użytkownika Kosa w Heheszki
KosaGruba ryba
17piorunówKontynuacja wpisu
10 lat temu dostałem w prezencie zegarek wart x złotych.
Parę miesięcy temu pękł pin trzymający bransoletę i przy okazji uszkodziła się również tarcza.
Na naprawę wydałem x+30%
Poszedłem dziś do pracy i pod koniec zorientowałem się że nie mam zegarka. (Przestałem czuć ciężar na nadgarstku)
Szukałem wszędzie i nic.
Pewnie ktoś z gości albo przechodniów go zgarnął. (Pracuje w knajpie z ogródkiem oddalonym od niej samej)
Wróciłem wkurwiony do domu i znalazłem zegarek dokładnie w miejscu gdzie zawsze go odkładam.
Debil.
Komentarze (2)
@Kosa czyli happyend :smiley:
@Kosa Chłop znalazł taki sam zegarek jaki zgubił i jeszcze narzeka 😆