Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika smierdakow w Książki

Lider

w Książki

30piorunów

Księgarnie wołają do polityków o pomoc

W ciągu ostatnich kilkunastu lat z mapy Polski zniknęło ponad 1000 księgarń.

Właściciele małych księgarń apelują do polityków o pomoc, ponieważ nie są w stanie wytrzymać starcia z wielkimi sieciami i sklepami internetowymi.

Kluczowe jest przyjęcie ustawy o książce, która ma zagwarantować stałą cenę książki, taką która jest nadrukowana na okładce przez określony czas (w Niemczech jest to rok, we Francji 2 lata) dla wszystkich sprzedawców.

Małe księgarnie nie mają szans w rywalizacji cenowej. Według księgarzy nie ma tygodnia by z mapy Polski nie zniknęła co najmniej jedna lokalna księgarnia

#wiadomoscipolska

Komentarze (48)

Sum5piorunów

@smierdakow Tu miał być wielki wywód porównujący rynek płyt CD do rynku książek, ale nie będzie, bo pytanie jest dużo szersze. W czym księgarnie są lepsze od dowolnego innego retailu?

Lokalne sklepy specjalistyczne padają na ryj i będą padać z prostego powodu - to nieopłacalny biznes. Ile razy do roku szukasz nowej książki, której nie ma w internecie i potrzebujesz jej na już, na wczoraj? Rozumiem klimat zadumy przy szukaniu nowej lektury, ale robi to pewnie 1% bądź mniej czytelników. Co więcej, to samo możesz zrobić w antykwariacie, a te rządzą się zupełnie innymi prawami - tam koszt prowadzenia działalności jest dużo niższy, a sprzedaż książek używanych online jest upierdliwa (katalogowanie ich kosztuje zwykle więcej, niż są warte).

Fakty są takie, że jeżeli nie sprzedajesz rzeczy pierwszej potrzeby, bądź rzeczy które można sprzedawać w cenach konkurencyjnych do internetu i gigantów, bądź rzeczy tam niedostępnych (jedzenie, napoje, rzemiosło, bardzo drogi sprzęt... nie wiem, jakieś specjalistyczne narzędzia etc.) to zdechniesz. I takie są teraz realia. Jakoś po sklepach z dewocjonaliami nikt nie płacze...

Fanatyk6piorunów

Butów czy spodni (konkretnej marki) szukam na promocjach zanim poprzednie się zużyją.
Pralkę chcę zmienić (nie mam wielkiej potrzeby) i się czaję na promocję.
Auto ma kilka lat.
Jak idę do sklepu po 19 to zawsze wezmę bułki na przecenie, nawet jak mam pieczywo w domu.
Telefon kupiłem w Black Friday i do dziś to najniższa cena na rynku jaka była.

Słowem - kupuję rzeczy na promocjach, po jakimś czasie czy nawet używane. Dlaczego miałbym kupować książki za cenę z okładki? Po prostu odczekać można rok czy dwa i tyle. To nie jest produkt pierwszej potrzeby - podobnie jak gry.

Osobistość6piorunów

Tak tak, o niczym innym nie marzę tylko się dorzucać do tego, żeby ktoś mógł sobie prowadzić małą księgarnię. Czemu się ograniczać? Wszystkie księgarnie znacjonalizować. Książki sprzedawać po cenach ustalanych przez rząd.

Gruba ryba1piorunów

@smierdakow

Od przeciwników jednolitej ceny książek słyszałem, że po jej wprowadzeniu mniejsze księgarnie nie będą miały jak rywalizować z większymi...

Od zwolenników zaś, że po wprowadzeniu będą miały jak rywalizować o klientów.

Więc sam już nie wiem. :')

Trudno mi się też wypowiadać, bo w papierze kupuję niewiele i tylko to, co naprawdę chcę mieć u siebie na półce. Reszta to z biblioteki/Legimi. Więc jeśli poczekam rok czy dwa na niższą cenę, to nic mi się nie stanie, bo i tak mam co czytać.

Inspirator1piorunów

kiedyś byłem przeciwny takim regulacjom, ale teraz uważam, że takie miejsca jak małe, niezależne księgarnie powinny być w jakiś sposób chronione. To dobra inwestycja w przyszłość intelektualną narodu

Osobistość0piorunów

@sssabae jaka inwestycja? Kto kupuje w takich miejscach dalej będzie kupował, kto kupował w Empiku dalej będzie tam kupował, bo jest przyzwyczajony, a ceny byłyby takie same jak w niezależnych księgarniach.

Gruba ryba1piorunów

@sssabae to chroń je i kupuj w takich miejscach częściej. Namów do tego mamę, tatę, znajomych. A od moich pieniędzy się odpierdol bo ja nie chcę chronić takich miejsc. Mam je generalnie w dupie i książki kupuję tam, gdzie taniej.

Fenomen1piorunów

XD śmiało, po prostu zacznę zasysać więcej z chomika książek.

Osobistość12piorunów

Wzorem rolników:
-dopłata do regału
-regały mogą kupować tylko księgarnie i kościół
-cło na mangę 1000% od tych japońskich komiksów dzieci wkładają sobie ogony
-dopłata na kiepskie kontynuacje serii
-dopłaty na dobre kontynuującej serii
-dopłaty na innowacje dla księgarni które mają kasety VHS
-specjalny zus, KUS 21,37 złotych miesięcznie
-kto nie czyta Wiedźmina ten r⁎⁎ha goblina
-rzucanie w policję Sandersonem i Dukajem

Fenomen2piorunów

@PornoKing Dorzucam jeszcze postulat o zakazaniu literatury elektronicznie modyfikowanej, tak zwanego LEM.

Gruba ryba5piorunów

@PornoKing 
>-dopłata na kiepskie kontynuacje serii
>-dopłaty na dobre kontynuującej serii
xDDD

Osobistość7piorunów

Już to widzę. Ceny zostałyby takie same jak teraz, po prostu Empiki i inne Światy książki też sprzedawałyby po okładkowej w sklepach internetowych. Koniec końców molochy zyskiwałyby jeszcze więcej, a czytelnicy kupowali mniej. Nie wyobrażam sobie płacić cen okładkowych za książki i nie wiem co mają w głowach ludzie regularnie nabywający w ten sposób kolejne pozycje.

Osobistość4piorunów

@smierdakow nikomu te księgarnie niepotrzebne bo ludzie kupują w necie, co to za idiotyczny pomysł że państwo ma ratować przestarzałe biznesy? xd

Lider0piorunów

@cotidiemorior według nich

- więcej księgarni to lepsze czytelnictwo
- lepsze czytelnictwo to więcej innowacji
- to miejsce KULTURY

xd

Gruba ryba4piorunów

@smierdakow a wtedy ceny książek, które i tak są wysokie, od razu do góry...

Gruba ryba1piorunów

@smierdakow ceny na okładkach są z kosmosu ale nie bardzo rozumiem jaki jest sens ich zawyżania... ale to samo jest w uk, zestaw nowych książek na ebayu 20-30 funtów a na opakowaniu cena 159.99, może to właśnie po to żeby utrzymać wysokie ceny...

Lider2piorunów

@pol-scot też mam takie przeczucie, ale babka od księgarzy mówi, że wydawcy zawyżają ceny na okładce, bo wiedzą, że księgarnie je obniżą i wtedy ceny okładkowe by były urealnione

No jest to trochę absurd, że w dniu premiery książka potrafi być sprzedawana za połowę ceny okładkowej xd

Osobistość27piorunów

Równie dobrze rząd mógłby wspierać wypożyczalnie VHS i zdunów. Wszystko z biegiem czasu się zmienia, nikt nie będzie płacił więcej dlatego że mały handlarz by przeżyć musi mieć wyższą marże albo dlatego że zamiast handlować w internecie ma stacjonarna księgarnie przez co ma wyższe koszta.
Taka mała kawiarnia to biznes który będzie mało rentowny bo książka to nie produkt
-pierwszej potrzeby
-szybko psujący się
- trudny w transporcie
- wymagający zwrócenia uwagi na estetykę/ dopasowanie produktu.

Autorytet2piorunów

@smierdakow sprawdził się w utrzymaniu małych sklepów przy życiu, ale to nie jest tak, że jest kochany, bo ceny faktycznie są wyższe w porównaniu do krajów bez tego prawa. Sam nie mam zdania na ten temat, bo rzadko kupuję książki zaraz po wydaniu.

Lider0piorunów

@pokeminatour VHS i zdunów wykończyły brak popytu, na książki popyt jest, ale duże sklepy zagarniają rynek, według księgarzy w innych krajach ten sposób się sprawdził

Lider10piorunów

@smierdakow było to przerabiane na rynkach książki podobnych do polskiego ponad dekadę temu. Wycofywali się z tego, bo sprzedaż książek leciała na ryj

Lider1piorunów

@smierdakow w cenę okładkową jest też wliczona marża księgarni, a ona też może się wahać

Lider2piorunów

@smierdakow stała cena to dość stary temat i cyklicznie nawraca... m.in. na UMK robili analizy i porównywali nas do bodaj Iranu - tam rynek książki jest podobny do naszego i po wprowadzeniu stałej ceny doszło do załamania rynku. Jak studiowałam ten temat był dość chodliwy i właśnie środowiska "proczytelnicze" były przeciw tej ustawie i to mocno

Lider2piorunów

@AdelbertVonBimberstein mam bardzo podobnie - wiele książek kupuję na promocjach/wyprzedażach/w outletach z końcówkami serii. Lubię czytać, ale nie wszystko jest warte swojej ceny wyjściowej (na przykład taki Harari - zapłaciłam połowę ceny na promce i w sumie więcej bym w życiu na to nie wydała), na wiele tytułów nie mam parcia i kupuję jak się trafi.

Jak już chcą coś zrobić to analiza wysokości marż wydawców i czy tu nie mamy na jakimś poziomie zmowy cenowej. Wiadomo, że nikt nie prawie się na liberalizację prawa autorskiego, ale przegląd licencjonowania może tez by trochę pomógł, bo niektóre wydawnictwa kiszą licencje, a to nie idzie w parze z wypuszczaniem tytułów na rynek

Lider1piorunów

@AdelbertVonBimberstein babka od księgarzy mówiła, że ceny okładkowe by wtedy spadły, bo teraz jest w nie wliczone, że duże sklepy będą robić przeceny

Lider0piorunów

@moll no ci księgarze w liście powołują się na Niemcy, Francję, Włochy, Hiszpanię, że niby tam są pozytywne efekty, ale nie wiem o co się opierają, tam też czytelnictwo ma się lepiej

> _W krajach o znacznie wyższym poziomie czytelnictwa znajdujemy gotowe rozwiązania, które uporządkowały rynek książki, zwiększyły liczbę księgarni oraz wpłynęły na rozwój czytelnictwa. Zaczynamy się cywilizacyjnie oddalać od tych państw. Takie kraje jak Niemcy, Francja, Włochy czy Hiszpania znalazły skuteczne rozwiązanie wielu problemów, uchwalając niemal jednogłośnie ustawę o książce, akceptowaną przez wszystkie siły polityczne w wymienionych państwach._

https://bibliotekarium.pl/artykul-40497/list-otwarty-do-wszystkich-politykow-i-samorzadow-w-polsce-zanim-znikna-ostatnie-ksiegarnie-w-polskich-miastach-i-miasteczkach.html

List otwarty do wszystkich polityków i samorządów w Polsce Zanim znikną ostatnie księgarnie w polskich miastach i miasteczkachSzanowni Państwo, my, polscy księgarze niezależni, jak i skupieni w Stowarzyszeniu Księgarzy Polskich, zwracamy się z apelem do wszystkich opcji politycznych, samorządów oraz ludzi kultury o podjęcie rozmów z naszym środowiskiem w celu ratowania polskiego księgarstwa i czytelnictwa. W najwyższym stopniu niepokoi nas skrajnie niski poziom czytelnictwa w naszym kraju – zajmujemy trzecie miejsce od końca w Unii Europejskiej. Tak samo martwi nas upadek ponad tysiąca księgarni w ostatnich kilkunastu latach, a te sprawy są ze sobą ściśle powiązane.Bibliotekarium
Lider10piorunów

@moll żadnej z tych książek bym nie kupił gdyby była w cenie okładkowej. Na _Trupiej_ zaoszczędziłem prawie 45 zł

Gruba ryba4piorunów

Tak się kończy regulowanie cen. Cen k⁎⁎wa książek jprdl.

Gruba ryba1piorunów

@smierdakow Ciekawe kiedy miałoby się czytać te książki. Brat robi w biedrze na różne godziny i jak wraca to albo pada na mordę i śpi albo odpala film, serial na telefonie i po jakimś czasie zasypia a telefon dalej gra. Do tego są teraz te czytniki i audiobooki więc papier ma konkurencję.

Gruba ryba1piorunów

@JaktologinniepoprawnyWTF Zobaczyłem z 10 minut może, początek ok, nawet jak w książce, przeskok do 3 sceny i pół książki wycięte, tutaj skończyłem przygodę z serialem

Gruba ryba2piorunów

@JaktologinniepoprawnyWTF Pierwszy ujdzie, nawet się pokrywa z książką prócz końca o ile dobrze go pamiętam (zabrakło moim zdaniem najlepszej części, zielonego człowieka), drugi podobno brak wierności z książką

Lider7piorunów

@JaktologinniepoprawnyWTF nie no ogólnie rynek książki nie ma się jakoś źle, patrząc na to, że czytelnictwo jest tak niskie, ma jakąś swoją niszę, no ale tu chodzi o to, żeby tej niszy nie zagraniali w całości 3 wielcy gracze

Gruba ryba16piorunów

@smierdakow nie sądzę, że to poprawi sytuację. Zawsze wygodniej kupić książkę pod wpływem impulsu na klozecie

Lider10piorunów

@Semicolon jest w tym jakaś przyjemność, że idziesz pogrzebać po półkach i coś wybierasz, no ale jak na allegro 2 razy taniej to bez sensu xd

Mistrz3piorunów

@smierdakow nigdy o tym nie myślałem, ciekawe

Kompan1piorunów

@cebulaZrosolu ktoś jeszcze czyta książki jak w 19 wieku? Nie mam co robić xD wole sobie film na netflixie odpalić, albo pójść na siłownie czy basen. Idiotyzm

Księgarnie wołają do polityków o pomoc W ciągu ostatnich kilkunastu lat z mapy Polski zniknęło ponad 1000 - smierdakow - Hejto.pl (demo semantyczne)