Wpis użytkownika ExtractVitae w Dyskusje
ExtractVitaeKoneser
2piorunówKurde mordeczki doradzcie co zrobic.
Chlodzi sie poloweczka Adama Mickiewicza w lodowce
Spozyc ja dzisiaj i oslodzic sobie kolejne samotne walentynki bo wyjatkowe smuteczki dzisiaj ale jutro lezec i gnic jak szmata
Czy przemeczyc sie dzisiaj i nie robic absolutnie nic do nocy bo nie chce mi sie nawet grac ani niczego ogladac ale za to jutro przynajmniej fizycznie bede sie dobrze czul
Ciezka decyzja
Komentarze (15)
Jak się ma problemy z narkotykami to się ich nie trzyma w domu.
Idź popływać lepiej, albo zrób zimny prysznic w domu. Taki zimny prysznic podnosi dopaminę lepiej niż kokaina. I na dłużej. Alkohol się chowa. Przejdzie ci potrzeba wyrównania jej poziomu alkoholem.
A na terapię uzależnień możesz iść na NFZ nawet, za darmo.
Ten nowy rzut z wykopu bardzo bogaty w takich chłopków roztropków mondralińskich.
@Legendary_Weaponsmith a to nawet nie wiedziałem, że ty świeżo z wykopu przyszedłeś, ale mi to nie przeszkadza :)
Ty sobie poszukaj, ale nie "info w necie" tylko spróbuj trochę głębiej. Dla uproszczenia powiem Ci, że nie ma w obecnej medycynie nawet sposobu żeby to w ten sposób porównać, nie ma nawet metody żeby bezsprzecznie oznaczyć poziom dopaminy bazowy/ po prysznicu/ po kokainie. Co więcej, nikt nigdy nawet nie zrobił takiego badania, czyli nie zrobił dwóch grup- ekspozycja na zimno/ kokaina (co nie dziwi wiedząc, że nic z takiego badania nie będzie się dało wywnioskować)
@-nvm- widać napracowanie. Ten nowy rzut z wykopu bardzo bogaty w takich chłopków roztropków mondralińskich. Poszukaj sobie info w necie albo grzecznie zapytaj. Ale z takim stylem wypowiedzi to lepiej wróć do białka, bo tam taka kultura pasuje.
Taki zimny prysznic podnosi dopaminę lepiej niż kokaina. I na dłużej.
@Legendary_Weaponsmith xD źródło: akademia chłopskiego rozumu.
Co nie zmienia faktu, że lepiej wziąć zimny prysznic niż wódkę pić
@Legendary_Weaponsmith polecam, dobra zabawa za free. I zaskakująco dużo podobnych ludzi chodzi wcale nie z jakiegoś „marginesu”
@ExtractVitae przemęcz się i nie pij, jutro masz dzień bez bólu gratis
Bez jaj, nachlać się i zdychać bo smuty męczą? A potem za parę lat będzie poratuj panie kierowniku złoty. Wóda to słabe wyjście, walenie na humory to prosta droga do zostania śmierdzącym żulem. A i tak zrobisz co będziesz chciał to po co pytać?
@Jnanon +1, alkohol tak naprawdę wcale nie poprawia humoru. Daje tylko złudzenie poprawy, ewentualnie przez kilka sekund nie myślisz o smutnych rzeczach bo skupiasz się na nalaniu wódy, wypiciu i zwalczeniu tego smaku, a potem całe gówno wraca. A rano jebany kac i nie dość że nie czujesz się lepiej psychicznie, to jeszcze fizycznie jest źle. No ale co, może zapić smutki w takim razie? Gówno prawda.
@ExtractVitae rób co chcesz, twoje życie.
zdrowiej nie pić.
A nie możesz wypić tyle, żeby jutro nie gnić?
@ExtractVitae czyli klasyka - do odcięcia 👍👍
@szatkus-2 dlatego wlasnie tag #alkoholizm bo znam siebie :pensive: jak otworze butelke to juz pojdzie cala
z ankietą by się więcej osób odezwało. co odemnie: pij, nie żałuj sobie. napierdol się jak szmata.
