
Wpis użytkownika vealen w Prawo jazdy
vealenKoneser
3piorunówK⁎⁎wa dostałem mandat za złamanie znaku b36 z tabliczką t25a (picrel), bo maska wystawała mi 25 cm za linię znaku XD
Opłaciłem, no bo de facto auto było za znakiem, ale... Przyznam się - nie znam tak dokładnie przepisu, ale czy jest jakaś odległość za którą już kwalifikuje się, że "jestem za znakiem" czy po prostu bardzo dokładny pan strażnik miejski mi się trafił.
Komentarze (4)
@vealen strażnik służbista. Ale w sumie, od znaku, znak przekroczyleś sam przyznajesz...
@vealen tak samo jak przed znakiem "stop" trzeba się zatrzymać (jak jest linia przy znaku stop to przed linią) tak i zakaz zatrzymywania się obowiązuje od znaku. Tak samo z białymi liniami na parkingu, trzeba się zmieścić.
Fakt funkcjonariusz się przyczynił, ale gdzieś tą granicę trzeba postawić.
@Cybulion no przyznaję dlatego opłaciłem, ja tego nie neguję. Dura lex, sed lex. Po prostu pytam, bo w sumie zawsze padało "parkowanie za znakiem". Zawsze tak do tego podchodziłem, bo tak pamiętam, ale w sumie więcej nad tym się nie zastanawiałem. I tak pomyślałem, że może jest doprecyzowane - jak w piłce. "Gol uznany za zdobyty, gdy piłka całą swoją objętością przekroczy linię bramkową pomiędzy słupkami"
czy jest jakaś odległość za którą już kwalifikuje się, że "jestem za znakiem"
@vealen 0 cm.