
Łatwo możemy zredukować emisje transportu o 90%. UE woli jednak promować elektryki
ObserwatorGospodarczyOsobistość
5piorunówPaliwo HVO100 pozwala w bardzo szybki sposób ograniczyć emisje transportu nawet o 90%. Największym problemem jest jednak unijna i krajowa legislacja, która mają nieco inne priorytety.
Komentarze (5)
Biopaliwa wymagają areałów uprawnych i konkurują o ziemię z:
* uprawą żywności (też potrzebujemy),
* lasami (chcemy zwiększać zalesienie kraju/europy)
* farmami fotowoltaicznymi (tez eko, też jest na to presja)
* terenami mieszkalnymi (miasta się rozrastają)
* zbiornikami retencyjnymi (teraz modny temat, bo powódź)
* tendencji by nie przekształcać i nie osuszać kolejnych gruntów (ochrona przyrody)
dawno temu UE ustanowiła minima biopaliw w paliwie. Około roku 2018(dyrektywa red ii) zrewidowała przyszłe cele w dół bo okazało się że udziału biopaliw nie da się tak łatwo zwiększać.
biopaliwa pochodzące z odpadów mają nawet mnożniki, co sprawia że na papierze udział biopaliwa jest większy. Ets2 opodatkowujący min transport nie będzie opodatkowywał biopaliw.
Przepraszam za chaotyczną wypowiedź
gówno prawda
Redukcja emisji na HVO100 jest w zasadzie tylko księgowa. Tworzenie tego paliwa jest energochłonne, ma duże zapotrzebowanie na ziemię, a emisje niewiele się różnią od diesla - syf z komina. Zaletą jest potencjał uniezależnienia od bantustanów z OPEC.
Projektem który mógł doprowadzić do uniezależnienia I ograniczenia emisji było LNG/CNG z równoległym wdrażaniem infrastruktury do wytwarzania BioLNG/CNG - wytwarzany jest z odpadków i ma sporo czystsze emisje oraz nie wymaga dodatkowych konwersji między silnikami bio i nie bio, a w przypadku hvo100 już tak oczywiste to nie jest.