
Wpis użytkownika Wyrocznia w Wiadomości Polska
WyroczniaLider
156piorunówLex Czarnek - czyli rewolucja i tak cię dogoni.
* Niedawno opublikowałem wywiad, w którym Dorota Łoboda opowiadała o partyjnej rewolucji w edukacji. Całość znajdziecie w komentarzu, ale tutaj może szybciutko przypomnę, że rewolucja ta bynajmniej nie zaczęła się od mianowania Czarnka ministrem edukacji.
* Najpierw cofnięto ze szkół sześciolatki, tłumacząc to jakimiś bzdurami o "odbieranym dzieciństwie". Już w 2016 roku Partia zaczęła wycinać z programu nauczania wiedzę o społeczeństwie i edukację równościową. Młodzież przestała się uczyć o takich drobiazgach jak demokracja i tolerancja niemal z dnia na dzień, bo program oparto o wyjęte z XIX wieku "kształtowanie postaw patriotycznych". Potem zlikwidowano gimnazja, czego nigdy nie uzasadniono w żaden racjonalny sposób. Ot, zrobili rozpierdol, w imię starych dobrych czasów. Równolegle rozpoczęło się pisanie nowych podręczników, w których ciężko było znaleźć rzetelną edukację seksualną, ale za to roiło się od papieża i Wyszyńskiego. Ponieważ niektóre szkoły nadal próbowały przekazać uczniom JAKĄŚ wiedzę w tych tematach, zaczęło się polowanie na czarownice, czyli organizacje pozarządowe, które takie nadprogramowe lekcje przeprowadzały. Polowanie nadzorowane przez fanatyków z Wiadomego Instytutu.
I dopiero wtedy ministrem został Czarnek. Co się działo dalej, wiemy.
* Dziś, sześć lat po pierwszych aktach rewolucji, możemy spokojnie mówić, że rzetelnej edukacji na kluczowych polach zostało pozbawione kilka milionów młodych Polek i Polaków. I niezależnie od tego kto ma jakie doświadczenia z peerelowskim systemem oświaty - to se ne vrati. Choćby z tego prostego powodu, że mało kto nadrobi braki ze szkoły, nie wiedząc, że je w ogóle ma. Jeśli w szkole nie dowiesz się, czym jest demokracja, czemu trójpodział władzy jest ważny i dlaczego nie należy dręczyć inaczej ubierającej się koleżanki, to szansa na to, że z własnej inicjatywy rzetelnie się w tej sprawie doedukujesz, jest po prostu znikoma. Amen.
* Drogi ucieczki przed partyjną rewolucją były dwie. Biedni i mniej uświadomieni mogli wybrać emigrację wewnętrzną. Zamknąć oczy i udawać, że to się nie dzieje. Wszak dzieci sobie JAKOŚ poradzą. Bogatszych stać było na to, by ewakuować dzieci do prywatnych szkół, które rozliczały się tylko z realizacji programu, więc mogły wzbogacić swoją ofertę o usunięte z publicznych placówek elementy.
* Droga pierwsza jest miła partyjnemu sercu. Obywatel apatyczny to obywatel pożądany, bo nie zadaje władzy trudnych pytań. Druga droga z pewnością uratowała setki tysięcy młodych ludzi przed gwałtem dokonanym na ich umysłach, czego Partia nie mogła i nie może zaakceptować. Więc Partia rusza właśnie w pościg.
* Przepchnięte w piątek lex Czarnek 3.0. mówi dokładnie to: namaszczony przez Czarnka kurator będzie mógł wejść do prywatnej szkoły z niezapowiedzianą wizytą, wedle własnego widzimisię stwierdzić, że placówka nie spełnia wymogów rewolucji, kazać jej je spełnić (tzn. np. wyrzucić z niej wszystkie organizacje pozarządowe, zarżnąć edukację obywatelską, ingerować w program), a w przypadku odmowy - po prostu ją zamknąć. Just like that. Nawet w środku roku szkolnego.
* Albo więc szkoły niepubliczne zostaną zrównane do średniej papieskiej szkół państwowych, albo się je po prostu zamknie. A wszystko to w imię "idei narodowej", "narodowej tożsamości" i po prostu religii. Czyli rzeczy, które nie mają nic wspólnego z nauką i na dobrą sprawę, w ogóle nie powinny się w szkołach pojawiać. Jeśli w 2016 twierdził, że "Partia to takie tam konserwy, nic z tego nie będzie", to może pora przetrzeć okulary.
* Wyobraźcie sobie analogiczną sytuację, ale dotyczącą innych przedmiotów. Na przykład, że uczysz geografii, aż nagle przychodzi z góry ukaz, że od teraz masz mówić, że Ziemia jest płaska, bo nazywanie jej kulą to "lewacka ideologia". Albo, że minister oznajmia, że od teraz odrzucamy "ideę indukcji elektrycznej" i po prostu usuwa ją z programu nauczania. Albo, że usuwamy połowę układu okresowego pierwiastków, bo taki obcięty układ lepiej "umacnia tożsamość narodową". Albo, że uczycie matmy i nagle mówią Wam, że na maturze nie będzie brył obrotowych, bo niby czemu 18-latkowie mają znać takie cuda. A nie, wait, to ostatnie to akurat prawda.
* O tym, że to są szkody nienaprawialne, świadczą już wyniki badań. Ostatnio w Wyborczej ukazał się wstrząsający wywiad z dr Maciejem Jakubowskim dr Tomaszem Gajderowiczem z UW, w którym stwierdza się, że: "Nastolatkowie posiadają dziś umiejętności niższe od 15-latków z lat 2003-2018. Strata odpowiada efektom co najmniej jednego roku nauczania. Jest znacznie większa dla uczniów, którzy kończyli już ośmioklasową podstawówkę. Jest też dużo większa w przedmiotach ścisłych i przyrodniczych, których nie ma już na egzaminie zewnętrznym. W rozumowaniu w naukach przyrodniczych wyniki dla słabszych uczniów są takie, jakby nigdy tych przedmiotów nie mieli."
Jakby nigdy ich nie mieli.
* W momencie, w którym niepubliczne szkoły również zostaną zczarnkowane, zamknie się droga ucieczki nawet dla tych 10% uczniów, których rodziców na nie stać. Rewolucja dopadnie każdego. A z jej efektami będziemy żyli przez dekady.
#jebacpis #bekazpisu #polityka #wiadomoscipolska #putinowskapolska
(Tekst nie mój, źródło: Doniesienia z putinowskiej Polski na fb)
Komentarze (13)
@Wyrocznia Usuwanie i dodawanie różnych koncepcji, teorii i zagadnień z/do programu nauczania, to jak najbardziej kompetencja ministra. Problem pojawia się, kiedy skretyniałe i zchamiałe społeczeństwo pośrednio wybiera na to stanowisko kogoś takiego. Czarnek jest jaki jest, to się samo komentuje. Ale jakie zeszmacone i głupie jest polskie społeczeństwo? To jest główny problem, a nie PiS czy Czarnek. PiS i Czarnek to tylko efekt.
Produkowanie przez system edukacji miernot bez zdolności wyszukiwania, selekcji i oceny informacji to fundament obecnej władzy. Kiedyś to był skutek uboczny systemu, teraz jest to cel nadrzędny wszelkich zmian, które mają na sztandarach wartości patriotyczne i narodowe. Oczywiście brak zmian w systemie tylko ten efekt przyspiesza/potęguje.
Rzesze miernych obywateli to jest marzenie pisu, takich ludzi będzie można łatwiej zmanipulować, odwracać ich uwagę od rzeczy ważnych etc. W dłuższej perspektywie to odbiera nam szansę na cywilizacyjny skok poprzez rozwój innowacyjności. To gwarantuje długie lata przy pełnym korycie (napełnionym ofc na kredyt tych samych durnych obywateli).
Przygnębiające informacje, z tego co pamiętam to WOS w moim gimnazjum i liceum nie wykształcił we mnie dużej świadomości o tym jak działa demokracja oraz co w niej jest ważne, to przyszło później bo się zacząłem mocniej interesować polityką. Jeśli teraz z tym jest jeszcze gorzej niż kiedyś to masakra.
Do tego nie mogę sobie wyobrazić jak mogłoby wyglądać starcie kadry pedagogicznej z takiej prywatnej szkoły np.: z kurator Barbarą Nowak
Wywiad z Wyborczej:
https://wyborcza.pl/7,75398,29852552,polska-szkola-przestala-uczyc-nauk-przyrodniczych-a-jeszcze.html
O lex Czarnek za paywallem:
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/2216368,1,lex-czarnek-30-wiecej-wladzy-dla-kuratorow-oswiaty-beda-mogli-zamykac-szkoly-niepubliczne.read
I bez paywalla:
https://tvn24.pl/polska/lex-czarnek-30-co-zaklada-nowy-projekt-pis-7177930
Mój wywiad z Dorotą Łobodą:
https://www.facebook.com/PutinowaPolska/posts/pfbid0apNFSKudY3f7arb17fEBbkNnAQeZWG9gwc9qUEFWTVdoPiDUK3rT5YkaoHDut2P8l
Uczniowie cofn?li si? o dwa lata. Oto efekt szkolnej deformy PiS i pandemiiWielka reforma gimnazjalna na ca?ym ?wiecie zosta?a uznana za cud, edukacyjny majstersztyk, co pokaza?y wyniki badania PISA. A my pi?? lat po likwidacji gimnazj?w m?wimy, ?e nic si? nie sta?o - podkre?laj? eksperci od edukacji.wyborcza.pl@Jarem a przepraszam bardzo a kto niby: jakieś dziewczę po 5 latach psychologi czy tam gender studiach z fakultetem lgbt czy ksiądz po 5 latach seminarium i magistrem teologii.
@glebogryzka ostrożnie, bo jeszcze trochę i do ciebie dotrze, że takich rzeczy może uczyć ktoś normalny, a nie przedstawiciel tej czy tamtej wojującej skrajności i ci się zrobi zwarcie w mózgu
Gadasz głupoty, od zawsze szkoła wychowuje, są lekcje wychowawcze i wychowawcy klas i mogę się założyć że gdyby nie chodziło o ideologię LGBT vs ideologię antylgbt to by ci nie przeszkadzało że ktoś wychowuje swoimi metodami twojego gagatka. Gadasz tak bo jesteś uprzedzony i ubierasz to tylko niezgrabnie w centryzm.
I żeby nie było, ja ogólnie uczeniu o LGBT w takiej formie w jakiej teraz jest to forsowane w niektórych instytucjach jestem przeciwny, ale jestem przeciwny wprost a nie ściemniam jak ty coś o tolerancji. Jaki ma wydźwięk twoja wypowiedź widać po pierwszym komentarzu, a dalej się można w tym przekonaniu już tylko upewnić.
@maximilianan "uważaj, oni tam uczą o rozmnażaniu, a na polskim omawiają Biblię i mity"
i bardzo dobrze niech uczą. O tym właśnie pisałem
@glebogryzka uważaj, oni tam uczą o rozmnażaniu, a na polskim omawiają Biblię i mity
@maximilianan od nauczania, nauka a nie ideologie
@glebogryzka oszalejesz jak się dowiesz, że szkoła jest od nauczania właśnie.
@Jarem a przepraszam bardzo a kto niby: jakieś dziewczę po 5 latach psychologi czy tam gender studiach z fakultetem lgbt czy ksiądz po 5 latach seminarium i magistrem teologii. To że tabu panuje w twoim domu i że wstydzisz się o tym rozmawiać to twój problem ja z moimi dziećmi rozmawiam o wszystkim o co spytają (jak czegoś nie wiem to sprawdzam szukam i odpowiadam) zapewniam cię że dzieci już w wieku 3 lat żądają trudne pytania, nie życzę sobie żeby cholera wie kto mnie w tym wyręczał . Jak chcesz coś zmieniać zacznij samemu to robić a nie zwalać na szkołę żeby robiła to za ciebie. Bo tak to co pokolenie można gadać że ciemnogród.
@glebogryzka
Znowu argument z rodzicami?
Pewnie, w idealnym świecie tak by było i ja bym chciał, żeby to rodzice uczyli dziecka tolerancji i seksualności. Tak być powinno.
Ale nie można robić tego założenia. To są rzeczy, które dzieci powinny się dowiedzieć z rzetelnego źródła. Człowieku, mówisz o edukacji seksualnej przez rodziców, w kraju w którym panuje tabu na tematach seksualnych. Ta droga którą proponujesz nie sprawdzi się w naszym społeczeństwie
@Wyrocznia lubię twoje wpisy ale jeśli chodzi o tak zwana tolerancję i seksualność jak zwykle przeginasz. Uważam że szkoła nie jest od tego . Szkoła ma uczyć, przekazywać wiedzę , biologia (tu mamy omówione co do czego służy, jakie są płcie), matematyka, historia ,informatyka itp a od tolerancji i wychowania do "życia" są rodzice (wychowawcy w placówkach jak ktoś jest sierotą) szkoła ma uczyć a nie wychowywać , nie ważne czy po katalicku czy po lgbtowsku.