Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika efceka w Hydepark

Osobistość

w Hydepark

30piorunów

Miałem wczoraj bójkę w tramwaju. Otwieram sobie drzwi na przystanku, ziewam, bo późna pora. Patrzę w monitoring, a tam szarpanina, słodki Jezu, pięściami się okładają. Jakiś łysol sprowadził dziadka do parteru i tłucze go niemożebnie na podłodze. W trakcie rozmowy z dyspozytorem sprawa ucichła. No to idę sobie sprawdzić pobojowisko, może ktoś jest ranny, albo sobie wyzionął ducha. No trzeba sprawdzić.

No i jest dziadzia, trochę podchmielony. Coś tam poobijany, ale nic strasznego. Pogotowia nie chce. Zapłakany mi dziękuję po tym jak poinstruowałem co może zrobić i gdzie będą przechowywane dane z monitoringu. Jedziemy dalej. Na pętli podchodzi do mnie grupka naocznych świadków i się okazuje, że to dziadzia, którego wziąłem za ofiarę, był sprawcą. Normalnie jak w dobrym kryminale. Otóż zaczął wyzywać kobietę i ją zaatakował, a ten łysy w poczuciu obywatelskiego obowiązku utemperował zamiary agresora.

Morał z tego taki, że uważajcie jak wsadzacie nos w nie swoje sprawy. Bo gdybym był duży i silny, to zaatakowałbym nie tego co trzeba xD

Komentarze (10)

Gruba ryba2piorunów

Że świadkami to też nie jest tak różowo... Łysy może jechał z jakąś Karynką, która rzuciła do dziadzi "co się lampisz stary c⁎⁎ju?" bo za długo zatrzymał wzrok na jej namalowanych brwiach, a świadkowie zwrócili uwagę dopiero jak się dziadzia odpalił... 😆

Gruba ryba1piorunów

@efceka spoko. Ale nie piszę tu o tym, że świadkowie brali czyjąś stronę tylko zwyczajnie mogli nie widzieć wszystkiego. Tak mi to przyszło do głowy bo sam kiedyś zostałem oskarżony o to, że kogoś popchnąłem w autobusie i się przewrócił, a ta osoba sama się potknęła, wpadła na mnie i upadła. I tuż po akcji nagle jakaś kobita z boku mówi na głos "ten pan popchnął tą panią" i druga obok "tak, ja też widziałam" (chociaż nie mogła bo siedziała tyłem do sytuacji i odwróciła się dopiero po fakcie) i od razu wrogi wzrok kilku osób na mnie. Ale babka z podłogi się pozbierała (przy mojej pomocy) i powiedziała, że to jej wina i ona sama na mnie wpadła. Ale co by było jakby zasłabła lub straciła przytomność?

Osobistość1piorunów

@JackDaniels Świadkowie nie wyglądali na 'ludzi ulicy' więc ich zeznania biorę za raczej wiarygodne. 🙂 Tak czy owak spisałem tylko bezstronny raport z sytuacji, a od szukania winnych są służby jeśli ktoś poczuje się na tyle poszkodowany, aby to zgłosić.

GURU1piorunów

@efceka

gdzie będą przechowywane dane z monitoringu.

Gdzie? Chyba i tak tylko policja może do nich mieć dostęp sama ofiara nie może?

Dużo masz tam monitorów w kabinie?

Bo kamer jest sporo.

Długo jest przechowywany monitoring?

Pytam dla kolegi 😛

Osobistość0piorunów

@Mr.Mars A weź. Dwa razy na centymetry od kolizji, a potem barowe bójki na wozie xD W tej pracy nie ma nudy (i między innymi za to ją kocham). :upside_down_face:

No mam, ale w dobie powszechnego monitoringu to bardziej ozdoba xD

GURU1piorunów

@efceka Dobra masz pracę. Dzielnie miniesz po torach. Korki tobie nie straszne.

Co do zaistniałej sytuacji. Ciągle chyba masz w kabinie nastawiacz zwrotnic. 😊

Osobistość5piorunów

@Opornik W pamięci rejestratora, ewentualnie czasem Nadzór Ruchu zabezpiecza nagrania z wypadków na poczet sprawy w sądzie, czy na wniosek prokuratury. Kamer jest sporo. Przy otwarciu drzwi widzę kilka najważniejszych, resztę dopiero po przeklikaniu się przez menu. A jak długo leżą zanim się nie nadpiszą, to już zależy od typu tramwaju 😉