
Wpis użytkownika jarezz w Hydepark
jarezzGruba ryba
144piorunówMieszkam w ostatnim domu, na ostatniej ulicy z tej strony miasteczka. Od początku widziałem, że pole jest obok i rolnicy będą je uprawiać. Żaden problem dla mnie.
Wychowałem się na wsi, dziadek miał gospodarkę I cos tam wiem, że lekka praca to nie jest.
Do tej pory nie mieliśmy żadnego problemu z polem. Nawet kiedy mieli mocno kurzyć albo pryskać to przychodzili do nas i mówili, że lepiej zamknąć okna na jakiś czas albo zebrać pranie.
Dzisiaj jednak zaskoczyli mnie całkowicie. Do manitki dokupili szczotę drogową i po sobie sprzątają.
Tak, wiem, że to.ich obowiązek ale rzadko się zdarza na polskich drogach.
Komentarze (12)
Widzę że z ładowarkami to teraz jak z adidasami, każda to manitka xD
To teraz, żeby wzmocnić sąsiedzką relację, możesz pójść i powiedzieć, że widziałeś, doceniasz, podziękować 😉 Trochę miodku za pracę i staranie się dostanie, a zadowolenie wzrośnie mocno.
@jarezz spoko, działanie to jedno, ale słowa nie zaszkodzą 😉
@macgajster już starczy, że moja baba ma jobla na punkcie kamieni I po każdej orce chodzi i wybiera im co większe. Mniejsza szansa na rozwalenie hedera.
To miłe, że czasem ktoś patrzy dalej niż na czubek własnego nosa. Zwłaszcza w mniejszej społeczności.
Może ktoś ich zmotywował do zakupu sowitymi mandatami :smiley:
@jarezz Widać masz przyjemność sąsiadowania z prawdziwym gospodarzem a nie zwykłym glebogryzakiem