Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Ministra oburzona tym, jak wyglądają ceny. "Przyjrzymy się"

Lider

w Polityka

75piorunów

"Wolny rynek musi służyć obywatelom, a nie dawać przestrzeń do łamania reguł wielkim korporacjom" - napisała w czwartek w serwisie X ministra Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, odnosząc się do metod, jakimi sieci...

Komentarze (50 z 62)

Specjalista0piorunów

@100mph Szanowna Pani ministra kompletnie nie zdaje sobie sprawy jak mocno jest niedouczona. Nie wie co to wolny rynek oraz nazywa to coś teraźniejsze wolnym rynkiem. Ciężko będzie jeśli ci ludzie nie zaczną od własnej edukacji

Kosmonauta2piorunów

Po prostu zakazać biedronek. Wtedy jakość życia się poprawi. Wszędzie jest ten sklep. Dla osoby bez auta w polskim mieście to katorga, bo jest skazany na to.

Fanatyk1piorunów

Cały ten patologiczny system promocji w Polsce jest do utemperowania. Wszystko drogie, tylko w promocji, która będzie c⁎⁎j wie kiedy staje się przystępne.

Koneser1piorunów

Potężne państwo polskie walczy z tymi cenówkami co najmniej od 5 lat i jeszcze nie udało im się wygrać. Może kolejna kara na kilka tysięcy w końcu pomoże.

EDIT: no dobra, żeby nie było że piszę głupoty to przesadziłem z komentarzem odnośnie kilku tysięcy. Ale to nie oznacza że jest dużo lepiej.
W 2020 dostali karę 115 milionów za cenówki: https://www.prawo.pl/prawo/biedronka-ukarana-przez-uokik-za-zle-informacje-o-cenach%2C502257.html
Niby 115 milionów to sporo... ale nie w momencie gdy w tym samym roku mieli 3,17 MILIARDÓW zysku: https://www.wirtualnemedia.pl/jernoimo-martins-polska-biedronka-wyniki-finansowe-2020-rok,7170172314134657a
To daje karę na poziome 3.6%, co jak na takie korpo jest śmiesznym wynikiem.

115 mln zł kary dla Biedronki za złe informacje o cenachSpółka Jeronimo Martins Polska otrzymała karę w wysokości 115 mln zł -za to, że w sklepach Biedronka naruszała prawa konsumentów, nieprawidłowo informując o cenach. Według UOKiK firma przez kilka lat stosowała taką praktykę, ze cena w kasie była wyższa niż umieszczona na półce, albo brak było informacji o cenie produktu.Prawo.pl
Fanatyk0piorunów

Ej to już któryś raz widzę jak ktoś z Polski 2050, najczęściej ona, zabiera się za coś rzeczywiście denerwującego w tym kraju. W ogóle tak jakby rząd ostatnio wziął się do roboty rękami Pełczyńskiej Nałęcz.

Niestety, zapamiętana jej będzie pewnie tylko afera z jachtami z pieniędzy KPO xd

Fanatyk4piorunów

Mój przypadek z biedry. W c⁎⁎ju miałem cenę. Wziąłem flachę i przepitkę na grilla. Przy kasie kasjerka mówi że mi nie sprzeda tego soku bo trzeba wziąć 6-pak. Ja wkurw no to zostawiam soczek przy ladzie i idę do sąsiedniego sklepu po sok. Do biedronki chodzę tylko gdy muszę a muszę to jest karma dla kotów. Omijam biedre.

Inspirator0piorunów

Cenówki wyglądają lepiej od manipulowania językiem, minstra.

Kiedyś widziałem jakieś badania że masa ludzi ma też problem z odczytaniem rozkładu jazdy autobusów czy innych tabelek.

Praktykant0piorunów

Czy to czasem nie jest ta idolka uzytkownikow hejto, ktora miala "zaorac deweloperuchow", a potem zaglosowala za ustawa zmniejszajaca liczbe wymaganych miejsc parkingowych w nowych blokach? Mojego zaufania nie wzbudza.

Lider6piorunów

Już kiedyś tutaj pisałem, że super gdyby UOKIK i jakaś ustawa wprowadzała dla dyskontów jednolity szablon cenówek i opcji z promocjami. Klient nie miałby dezorientacji w każdym sklepie na co ma patrzeć i zwrócić uwagę.

Specjalista2piorunów

Czyli za masło (z fotografii) powinno się zapłacić 21,32 zł? 4*5,33=21,32 + 2 kostki gratis. Prawda, prawda?

Kosmonauta3piorunów

Taki se świat zrobiliśmy. A konkretniej to biedactwo taki świat zrobiło, oczekując że wszystko ma być tanio. No to jest. W apce na 16 sposobów.

Osobistość2piorunów

Ja tak z innej beczki.

Nigdy nie zrozumiem tych odmian żeńskich, przecież to brzmi śmiesznie i miękko, mnie by tu umniejszało. A jak będzie inżynier? Inżyniera?

Specjalista1piorunów

@Sofie i o to chodzi - nie kłóćmy się o nazewnictwo. Co do zarzutów o tworzenie niepotrzebnych słów - często pojawia się oskarżenie o nowomowę, a kto czytał, ten wie, że nowomowa polegała na ograniczaniu zasobu słów

Osobistość1piorunów

@Baltyk prawdopodobnie oboje mamy trochę racji, ja pewnie mniej jest to moje subiektywne odczucie.
Przeczytałam obszerny artykuł o tym i ma swoje racje, rozumiem teraz troche więcej, zgadzam się z jego treścią. Były w przeszłości nazwy żeńskich zawodów, zapewnie nikt z tego nie robił afery tak jak teraz. Jedna rzecz tam była fajnie napisana. Zawod to określenie funkcji, nie płci. Koniec końców lekarz i lekarka są od leczenia i w takim celu tam idziesz, masz gdzieś czy przed nazwiskiem ma lekarz medycyny czy lekarka medycyny. Rozstrzyganie tego jest nie językowe, a ideologiczne.

Specjalista2piorunów

@Sofie ale popatrz, jak bardzo to subiektywne - ja nie widzę tu ani absurdu, ani ułomności. Dla mnie "ministra" brzmi odpowiednio poważnie. Kto z nas się myli?

Fenomen4piorunów

@Sofie https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Feminatyw

Ale zgadzam sie, ja sam mowie "ministerka"

FeminatywFeminatyw, feminatywum (liczba mnoga: feminatywy lub feminatywa), feminativum, nazwa żeńska – żeńskie formy gramatyczne nazw zawodów i funkcji, z przyrostkami potocznie zwanymi „żeńskimi końcówkami”. Feminatywy nazywają kobiety ze względu na przysługujący im tytuł, pełnioną funkcję, zajmowane stanowisko, wykonywany zawód, przynależność narodową, pochodzenie, wyznanie, przekonania, właściwości psychiczne i fizyczne, wykonywane czynności itp. Jest to klasa leksemów o trwałym żeńskim rodzaju gramatycznym, w skład której wchodzą rzeczowniki samodzielne składniowo. Do feminatywów nie zalicza się przymiotników i czasowników, gdyż rodzaj jest tu kategorią fleksyjną. Według Marka Łazińskiego feminatywy można zdefiniować jako „rzeczowniki nazywające kobiece zawody i funkcje, najczęściej derywowane od nazw męskich z sufiksem kategorii feminativum lub bezpośrednio od czasowników z sufiksem złożonym kategorii wykonawców czynności” oraz „żeńskie…Wikipedia
Osobistość0piorunów

@bojowonastawionaowca serio? kurcze to mój brak wiedzy w takim razie, co nie zmienia faktu, że formy żeńskiej ministra chyba nie było 😛

Nadal uważam, że płeć nie powinna mieć wpływu na nazwę zwodu i na siłę tworzenie nowych słów.

Osobistość1piorunów

@WatluszPierwszy ministerka brzmi dziecinnie i mało poważnie, z kolei stwierdzenie ministra brzmi absurdalnie, trochę ułomnie, ale na pewno nie dziecinnie 😅

@100mph no właśnie, nie wiem po co na siłę wprowadzać zmiany i nowe słowa działało to setki lat i nagle ktoś czuje sie urażony.

Męsko brzmiące zawody w języku polskim wywodzą się z dawnych czasów, niestety ale kiedyś kobiety nie pracowały, a przynajmniej nie tak jak teraz - wszystko wywodzi się z naszego języka, kultury. Nie wiem dlaczego miałby to być obraźliwe dla kogokolwiek.

A jak kiedyś jakieś stanowisko obejmie osoba niebinarna to kim będzie ministom?

Fanatyk2piorunów

@Sofie To brzmi faktycznie głupio. Nawet jakaś pani profesor od języka polskiego wypowiadała się kiedyś w mediach i mówiła, że prawidłową formą byłaby raczej "ministerka" a ta "ministra", to jakieś tworzenie nowego słowa na siłę.

Gruba ryba26piorunów

@100mph te cenowki i promki warunkowe to rak i trzeba tego zakazać. Jak rabat jest ilosciowy, to produkt ma być tak spakowany na półce. Czyli w przypadku masła ma stać elegancko 6-pak i wtedy można robić promke 4+2. Jak są pojedyncze sztuki tylko i jest cena za sztukę na cenowce, to cena ma być bezwarunkowa i obejmuje to co jest na półce. Prosta sprawa do uregulowania.

Osobistość1piorunów

@utede niekoniecznie, biedronka chowa cenówki regularne, przekreśla ceny sprzed promocji tak, żeby było nieczytelne. W ogóle ich cenówki wprowadzają zamieszanie, powinni za to beknąć.

Gruba ryba1piorunów

@ten_kapuczino W Lidlu tak jest, jak masz 1+1 gratis to cena główna (ta największa) jest za sztukę. W biedronce masz cenę wyliczoną wg. promocji, która często przykrywa gdzieś cenę za sztukę.

Fanatyk16piorunów

@ten_kapuczino Najbardziej mnie wku...ia to, że jest to żerowanie na najstarszych często. Oni nawet nie potrafią odczytać tego drobnego druku u dołu. Kilka razy już mnie prosiły starsze osoby o to, by im przeczytać, co jest napisane u dołu.

Fanatyk8piorunów

Tak to niestety działa. Firmy wiedzą że są ludzie bardziej zamożni i ci mniej. Po części ci zamożni finansuja ta promocje dla tych biedniejszych.

Żeby tylko ktoś nie pomyślał że to tak z dobroci serca. Sklep nie podejmuje żadnego ryzyka. Za wszystko płaci producent a zyski zatrzymuje sklep. Po prostu wiedzą że pewna grupa klientów przepłaci i to oleje

Sum2piorunów

@kodyak moim zdaniem trochę to inaczej wygląda. Podstawa Twego wpisu jest założenie, że na promocji kupujesz coś co jest o obniżonej cenie, poniżej rynkowej, niemal po kosztach. Tak naprawdę ta "promocja" to zamach na portfel klienta i sprzedaż często po zawyżonych już cenach, a kupowanie po "normalnych" cenach to gwałt.

Mocarz14piorunów

mnie ostatnio zdziwiło to, cenówka w Biedrze mówiła o „ostatniej cenie sprzed rabatu” oraz „najniższej cenie sprzed rabatu” a nie najniższej cenie w ciągu 30 dni. Nie sprawdzałem czy każda Biedra w okolicy używa takich niedopowiedzeń. Może ktoś z Was ma swoje spostrzeżenia? Łatwo jest zrobić promke, która wygląda atrakcyjnie, jeśli tylko odpowiednio dobiorą czas w którym porównują prezentowaną cenę.

Autorytet57piorunów

Super. Teraz czekamy na kwik pseudowolnościowców jaka to kolejna niepotrzebna regulacja się szykuje i jak już zaraz przez to wróci komunizm.