
Morliny, Candy, Pirelli: Chińskie przejęcia na wolnym rynku. Spisek czy kapitalizm? - Focus Europe
Mr.MarsGURU
19piorunówPodczas gdy chiński kapitał przejmuje kultowe europejskie marki, takie jak Volvo, MG czy Gorenje, Unia Europejska zmuszona jest do wdrożenia radykalnych mechanizmów obrony własnej gospodarki.
Strach przed potęgą Państwa Środka widoczny jest przede wszystkim w brukselskich i amerykańskich instytucjach. Wystarczy jednak wyjść na ulice europejskich stolic, by dostrzec, że ten niepokój spóźnił się o co najmniej dekadę. Salony motoryzacyjne marki BYD bez problemu znajdziemy w Warszawie, a sam koncern dumnie sponsoruje lokalne wydarzenia kulturalne takie jak kino letnie.
Niemal każdy mieszkaniec Europy trzymał w rękach paczkę z logo Temu lub Shein, a infrastruktura telekomunikacyjna od lat opiera się w dużej mierze na rozwiązaniach Huawei. Chiny doskonale rozpracowały luki w zachodnich rynkach, wykorzystując słabości Europy, do których sami doprowadziliśmy, opierając się przy tym na systemie zupełnie odmiennym od tradycyjnego kapitalizmu. [...]
Komentarze (6)
Zachód powinien od początku prowadzić wobec Chin politykę wzajemności. Tymczasem oddali technologie za chwilowe zyski chciwych korporacji.
jak najbardziej chronić rynek. Spróbuj sobie takich wolnorynkowych praktyk w Chinach XD
@TwojStaryJeSuchary jakich niszczycieli, to są przedsiębiorcy!!1 Tym gorzej że przynajmniej w niektórych krajach powstaje jakąś technologia a u nas się inwestuje w latanie betonu xd
@KattaK dokładnie. U nas się bierze kasę pod stołem od niszczycieli rynku w Chinach się do nich strzela
@TwojStaryJeSuchary Chiny dobrze wiedzą co robią, widzieli jak korporacje w pogoni za wykresami z zyskami potrafią zrobić wszystko choćby zarżnąć produkcje w kraju, przekazać technologie i uzależnić się do podwykonawców w Azji. No to wykorzystali to
Szokujące, że kraj który stał się produkcyjnym podwykonawcą całego świata w końcu postanowił ugryźć dla siebie trochę więcej tortu.