Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Motorniczy tramwaju skazany za przytrzaśnięcie drzwiami 4-latka

GURU

w Wiadomości Polska

32piorunów

Do wypadku doszło 12 sierpnia 2022 na ul. Jagiellońskiej w Warszawie przy przystanku Batalionu "Platerówek". Drzwi tramwaju starego typu jadącego w kierunku pętli Żerań FSO przytrzasnęły 4-letnie dziecko podróżujące z babcią. Tramwaj ruszył, a pojazd ciągnął chłopca ok. 420 metrów. Dziecko nie przeżyło.

Prokuratura zarzuciła motorniczemu, że korzystał z telefonu i zestawu słuchawkowego w czasie prowadzenia tramwaju i nieprawidłowo obserwował sytuację w obrębie ostatnich drzwi. Po ich zamknięciu nie upewnił się, czy ruszenie z przystanku nie spowoduje zagrożenia dla pasażerów.

Sąd Rejonowy Warszawa Praga-Północ wydał wyrok ws. wypadku tramwajowego, w którym zginął 4-latek. Motorniczy został skazany na 1,5 roku więzienia, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 4 lat oraz po 100 tys. zł zadośćuczynienia dla rodziców. Motorniczy nie przyznał się do winy, ale przeprosił rodziców chłopca.

Komentarze (11)

Tytan2piorunów

A hamulec bezpieczeństwa?

Tytan1piorunów

@aerthevist no ja pierd ale mnie to wstrząsnęło wczoraj

GURU3piorunów

@konrad1 wg artykułów publikowanych zaraz po zdarzeniu - miał nie zadziałać...

Autorytet3piorunów

W Krk kiedyś tak zginęła kobieta - drzwi jej przytrzasznely kawałek płaszcza i wciągnęło pod koła. Te Konstale są zaskakująco niebezpieczne.

Fanatyk4piorunów

Co za po⁎⁎⁎⁎na sytuacja. A babcia nie krzyczała że coś się dzieje inni pasażerowie nie widzieli czy jak?

Tytan4piorunów

@aerthevist kurwa tu nic nie zadziałalo no aż mnie zmroziło 4 letnie dziecko wyszło z babcią, ja pierdole nie wyobrażam sobie jak się czuła babcia, dziadek, jak zaregowali rodzice ja pie

Gruba ryba26piorunów

@TyGrySSek byłem świadkiem podobnej sytuacji, ale na szczęście bez tak tragicznego końca, we Wrocławiu.
Drugi wagon, przystanek na pl. Bema na lekkim łuku tak, że motorniczy mógł nie widzieć ostatnich drzwi w lusterku. Faceta przytrzasnęły drzwi, tramwaj ruszył i skręcał w lewo na skrzyżowaniu (w Sienkiewicza). Wtedy motorniczy zauważył, że ciągnie chłopa przez skrzyżowanie i dał po heblach.
I mimo, że ja i kilkoro innych ludzi byliśmy w tym wagonie nic nie widzieliśmy (siedziałem w połowie wagonu, miałem to za plecami) ani nie słyszeliśmy (te skurwiele są strasznie głośne, szczególnie na skrzyżowaniu gdzie tory się rozwidlają).

Gruba ryba17piorunów

@TyGrySSek Jeśli to tramwaj ze zdjęcia to mogli się drzeć na cały regulator bo motorniczy w pierwszym siedział plus sluchawki no i tragedia gotowa. Dziwi brak reakcji bo chyba takie mają hamulec awaryjny.

Gruba ryba25piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Tytan1piorunów

@Umypaszka ja jeżdżę tą trasą do pracy i zawsze w tym miejscu mi się przypomina, a jestem ojcem 2 przedszkolaków.