Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika NatenczasWojski w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

26piorunów

Nie będę pisał co chce kupić, bo mnie wyśmiejecie, ale mam pytanko:

Samochód lepiej kupować sercem czy rozumem? W podobnej cenie.

Samochód kupować?

  • Sercem24% (101 głosów)
  • Rozumem76% (321 głosów)

422 głosów

Komentarze (50 z 65)

Gruba ryba0piorunów

@NatenczasWojski sercem. Sama żałuję, że każde z moich aut było zakupem z "rozsądku". Jeśli miałbyś czegoś żałować, to lepiej tego, że kupiłeś auto, które Ci się podoba, choć sprawia problemy, niż tego, że go nie kupiłeś.

Kosmonauta0piorunów

Sercem kupować chińskie auta... Ja pierniczę, nie chcę wiedzieć jakie fetysze masz w takim razie. ಠ_ಠ

Inspirator0piorunów

ja zawsze kombinowałem obydwa. Na dzień dzisiejszy nie dotknąłbym diesla, chyba że to jakiś stary Mercedes (circa 1980) albo Landcruiser xD Jestem obsesyjnie zakochany w japończykach z lat 90'tych (Supra mk2, Supra mk4, MR2 mk2) a na codzień jest elektryk.

Osobistość3piorunów

Jeżeli możesz sobie pozwolić to zdecydowanie sercem. Jeśli nie (np masz budżet, albo konkretne potrzeby) to rozumem. Mam nadzieję że pomogłem.

Fanatyk4piorunów

@NatenczasWojski Zależy co masz na myśli mówiąc sercem a rozumem. Dla mnie to prawie to samo.

A najlepiej to excelem - zrobiłem sobie rozpiskę rzeczy których wymagam od samochodu. Za każdą kategorię przyznaję mu punkty i potem wychodzi mi, że najrozsądniej to albo wziąć golfa r w kombi (xD) albo zostać przy tym co mam xD

I tak się powolutku żyje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk4piorunów

@NatenczasWojski ja kupuję sercem, auto ma sprawiać radość, mieć te kilkaset koni żeby dawać frajdę a przede wszystkim mi się podobać. Lubię się za nim obracać na parkingu i cieszyć kiedy widze kogoś w takim samym modelu na drodze.

Wyborów serca jest na szczęście wystarczająco aby rozum miał z czego wybrać opcje, które są finansowo akceptowalne.

Osobistość0piorunów

Ja lubiłem jeździć ES, rewelacyjny sprzet, nie wiem tylko jak duza roznica w cenie pomiedzy tym Twoim a ESem

GURU10piorunów

@NatenczasWojski to zależy jakie masz podejście do damochodu. Jeśli dla Ciebie to tylko pojazd do przemieszczania się, to kupuj rozumiem. Jeśli jednak utożsamiasz się z autem, masz osobiste poczucie estetyki, lub cokolwiek, co Cię urzeka w motoryzacji, to kupisz sercem. Ja zawsze kupowałem auto sercem, i mimo ewentualnych problemów z samochodami, niczego nie żałuję.

Gruba ryba3piorunów

@Lubiepatrzec tak właśnie myślałem, potrzebowałem poparcia :smiley:

Na Lexa dałem już zaliczkę, ale pójdę ich trollowac w salonie trochę, i zadać handlowcowi to pytanie.

I zapytam się czy uważa że należy kupować samochód o jakim się marzy, czy taki z rozsądku :smiley:

Gruba ryba3piorunów

@Klamra no to ja jednak na samochód patrzę jako rzecz która ma mnie przenieść z miejsca na miejsce w miarę w zakładanym czasie i na pewno w niezmienionym stanie zdrowia....

Fanatyk4piorunów

@NatenczasWojski do niedawna kupowałem tylko rozumem - w dobrej cenie itp. Teraz kupuję tak 50%/50% - spoko marka, ale taki kolor jak mi się podoba i wyposażenie, abym czół się w nim komfortowo.

Fanatyk5piorunów

@NatenczasWojski ja wiem - może inaczej. Podoba mi się np. Pegeout 408, super wygląda, kolory mi też pasują, ale z drugiej strony Pure Tech 1.2 plus Multimedia skopane. Więc pewnie skończy się na czymś z grupy VAG. Chcę aby auto mi się podobało, było fajne wizualnie itp., ale nie mam zamiaru siedzieć u mechanika non stop. Nie wezmę też chińczyka, bo jakoś cenię Sobie wsparcie rynku europejskiego.

Lider5piorunów

no jak w podobnej cenie to sercem

a i proszem się nie wstydzić i napisać co to

Tytan0piorunów

@dolchus no akurat mam 100% elektryka teraz na daily (najem długoterminowy), a że w sprawie aut pojebany jestem to miałem parędziesiąt aut - mustangi, chargera, Challengera, jeepy (fan aut USA hehe) nawet przez 2 tygodnie Lamborghini wypożyczone i szczerze jak by mi gotówki nie było chwilowo szkoda (bo mam dość dużą inwestycje) to bym Tesla S plaid kupił. Jeśli chodzi o frajdę z jazdy to elektryki biją na łeb na szyję wskaźnik money to value. Pod względem eksploatacji też jest bajka.

Fenomen1piorunów

@NatenczasWojski @rm-rf Z ciekawości i dla wyglądu to można sobie wypożyczyć na miesiąc. 100% elektryka dziś sobie kupić to jak strzelić w oba kolana na raz - nie dość że na rynku wtórnym utrata wartości jest ogromna, to jeszcze jesteś całkowicie i wyłącznie zależny od prądu.

Tytan2piorunów

@NatenczasWojski wybór między Odrą a cholerą, wziął bym BYD bp ciekawski jestem a akurat tym modelem nie jeździłem. Toyoty podobnie jak Opla nigdy więcej w życiu już nie kupię a to co bym ewentualnie kupił nie jest homologowane na Europę (Tundra, TRD). Zdenerwuj żonę, kup dwa xD

Fanatyk26piorunów

Z kupowania sercem się w pewnym momencie wyrasta...
Ale potem sie do tego wraca 😉
Idealnie jest, kiedy można kupić sobie przynajmniej jedno auto sercem i przynajmniej jedno rozumem.