
Wpis użytkownika Zielonywewszystkim w Dyskusje
ZielonywewszystkimOsobistość
47piorunówMoże i nie jest to odpowiedni moment na taki wpis a ale za to jest czas. A może komuś się przyda. Jak będzie chciał powiększyć stadninę maszyn do pielęgnacji swojej działeczki.
Jakoś w połowie roku mieliśmy dość fajną robotę bo tylko koszenie trawy. Jako że jestem szefem to se pojechałem powiedzmy na spotkanie biznesowe, a chłopaków, moich niedocenionych asów ogrodnictwa zostawiłem na robocie. Robota prosta jak konstrukcja cepa, kosić trawę i tylko trawę na wyznaczonym areale.
Każdy z nich miał swoją maszynę jeden traktorek drugi wykaszarkę.
Po jakimś czasie dzwoni do mnie Peter,
I mówi że tylko,
* Ja nie będzie pracował!
* Nie będziesz pracował?
* No bo Tomasz już skończył i nic nie robi A ja muszę kosić wykaszarką,
* To może trzeba było zagęszczać ruchy aby się razem wyrobić dużo wam tego jeszcze zostało? No mówi że w cholerę.
* Dobra zaraz coś ogarnę.
Na szczęście przypomniało mi się że podczas ostatniej wizyty w lokalnym sklepie metalowym zaintrygowała mnie pewna wykaszarka.
Mianowicie z wyglądu dojść dobra podróbka Hondy UMK 425, tylko kolory się trochę nie zgadzają.
Dobra trzeba wziąć, pojechałem kupiłem do chłopaków żeby mieli czym robić.
Kosa spalinowa Pro Craft T5600
Wygląd może i podobny, ale cena 750 zł zamiast 2500 za hondę.
Obroty trochę wyższe niż w Hondzie co trochę lepiej robi robotę na gęstej trawie niż Honda.
Ale za to jest głośniejsza.
Waga podobna.
No i nie muszę chyba mówić że jest to czterosuw do którego leje się normalny olej do smarowania, a smarowanie komory silnika klasyczne, rozgryzkowe.
No i tak delikatna opinia bo przepracowaniu około 50 godzin pracy.
Odpala zadziwiająco dobrze, spalanie oczywiście czystej benzyny na poziomie Hondy można powiedzieć. Wymieniony został już trzy razy olej, bardzo szybko robi się czarny, martwi mnie że za każdym razem z delikatnym brokatem.
Osłona główki pękła już jakiś czas temu przy mocniejszym uderzeniu w ziemię i się urwała.
Ale najbardziej chyba irytujące jest to, że podcieka gdzieś olej czy to z tłumika czy gdzieś jeszcze z obudowy, który brudzi spodnie oraz kurtkę czy bluzę podczas pracy.
Szelki dosyć wygodne. Ale sama wykaszarka była trochę źle skręcona, śruby mocujące uchwyt do szelek wbijały się w nogę nie pomagała nawet osłonka przy szelkach.
Na razie leży grzecznie i czeka na wiosnę
Choć mamy do zrobienia jedną robotę już w styczniu.
Tylko trochę śniegu nasypało. XD
Komentarze (17)
@Zielonywewszystkim hm , o dziwo niemiec nie chinczyk. (Edit) A nie, "wuropa wschodnia".
Ja to ciągle zachodzę w głowę jak wam się to udaje spinać żeby ludzie zimą robotę mieli. :smiley:
Ja wiem że są nasadzenia, i różne prace ziemne, ale mimo wszystko. Na szczęście nie mój problem. :smiley:
@myoniwy to że zadupie nie pomaga 😛
@cebulaZrosolu Jest jeden zasadniczy problem. Nie ma kim go zastąpić. Ot rynek pracownika xd
@cebulaZrosolu A, ten. Bo zielony nie ma wyjścia.
@Ravm ile razy ro widziałem... Ech.
@Opornik Peter jeden z asów u Zielonego.
A to najebany, a to do roboty nie przychodził a to coś mu nie pasuje wiecznie :smiley:
@cebulaZrosolu kto?
A nie, edit, chyba jednak chinczyk.
Procraft (with a space) is a brand of general power tools sold in Poland and Eastern Europe, possibly linked to Chinese manufacturing through Vega Tools,
@Opornik układy, układy.
@Opornik mnie to bardziej dziwi, dlaczego Peter jeszcze tam pracuje a nie został wyjebany za swoje występki xD
Ja ładnych parę lat temu kupiłem w zielonym Obi podkaszarkę elektryczną 1800W jedyna taka zobacz. Nawet sprzedawca mi odradzał ale potrzebowałem na szybko. Działa do dzisiaj, jedyny minus to że ciężka a szelek nie ma i w trakcie koszenia i ze dwie godziny po piwo tylko z bidona bo ręce się trzęsą i rozlewam.
@Zielonywewszystkim ja kiedyś w Castoramie kupiłem kosę mountfield mb45d jest to stiga (nawet w instrukcji jest tak napisane) i jestem bardzo zadowolony. 2 suw ale mi to nie przeszkadza, motopompę też mam 2 suwowa więc olej zawsze mam do mieszanki :smiley:
Jedyne co mnie wkurza (ale to nie wina kosy) to żyłka. Próbowałem już kilka i się topią i sklejają w głowicy :confused: muszę gasić sprzęt, rozbierać głowice, nawiać żyłkę od nowa, zakładać , odpalać i kosić dalej.
No ale może kiedyś znajdę odpowiednią żyłkę :smiley:
PS: promocja była przednia bo zapłaciłem za to 550 zł. Ludzie się rzucili to w Puławach już nie było, zamówiłem w Kielcach i mi brejdak odbierał 😛
@cebulaZrosolu właśnie miałem pisać.
Wytestowalem sporo różnych. Najlepsza pod względem wytrzymałości i ceny.
Co najlepsze ma części zamienne.
https://allegro.pl/oferta/glowica-zylkowa-easyfeed-m10x1-25lw-tecomec-15541814163?utm_medium=afiliacja&utm_source=ctr_2&utm_campaign=ea33c8ef-cf1a-4f79-a446-e771e4a30c4b&utm_content=6bfa18e6f466#
allegro.plAllegro@cebulaZrosolu co do sklejania żyłki. Może glowice trzeba nasmarować?
@cebulaZrosolu ja z casto mam elektryczna podkaszarkę z macalistera. Kupiona dawno temu na wykonczeniówki na ogrodzie, kupiłem- nie będę ukrywał- bo była tania a moja działka poza tym że jest malutka to w 99% jest koszona normalna kosiarką więc nie potrzebowałem nie wiadomo jakiego poważnego sprzętu. Iiiii na tym jej plusy się kończą, bo jakbym wiedział jaki błąd popełniłem łapiąc się na to myślenie cena czyni cuda, to w życiu bym się w to nie pchał. Zero kontroli obrotów więc albo off albo szatan w dniu apokalipsy, jak to elektryk silnik ma w głowicy więc jest w chuj niewyważona i nawet pół godziny korzystania zwyczajnie męczy. Kabel który ciągle jest w drodze. No i coś co mnie w niej najbardziej wkurwia czyli brak autoodwijania żyłki- żyłka się skończy i chuj, nie ma jakiegoś przycisku od spodu czy żeby się inercją odwijała- stopuj pracę, obracaj złoma i przyciskiem z boku kasety klikaj tak długo aż żyłki wyjdzie ile trzeba. Jak ja tej kurwy nienawidzę. No ale jak już działa to działa dobrze więc no nie wywalę, bo potrzebuje tego dosłownie na pół godziny w całym miesiącu może.
@myoniwy głowica tecomec made in italy, wygląda porządnie :thinking_face:
@cebulaZrosolu Może to nie problem żyłki a głowicy.
@Zielonywewszystkim a kupiłem ją bo chwilę wcześniej nówka macalister się rozjebała dosłownie po 5 minutach pracy xD
Uchwyt rączki miał plastikowe mocowanie i się rozjebało przy kilku ruchach kosy :smiley:


