Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika KasiaJ w Hydepark

Fanatyk

w Hydepark

10piorunów

Może się naogladali tvn i uznali, że pomaganie kobiecie to toksyczna męskość czy coś :woman-shrugging:

Komentarze (7)

Sum0piorunów

@KasiaJ jaki ty jesteś zjebany żeby nawet(abstrahując od prawdziwości tego artykułu)jak facet postąpi źle to i tak jest wina lewactwa/tvnu/LGBT czy czegokolwiek innego czego się boją konserwatyści. Ogólnie jak ktoś się interesuje choć minimalnie taternictwem wie że jest ogólnie problem z zostawianiem partnerów jak nie dają rady. J⁎⁎⁎ij się w łeb

Fanatyk0piorunów

@Kremovka 5 sekund googlowania aby znaleść inne źródła:
https://www.pap.pl/aktualnosci/zostawili-w-tatrach-dwie-turystki-bo-byly-za-wolne-nocna-akcja-topr-owcow
https://wydarzenia.interia.pl/malopolskie/news-nocna-akcja-topr-mezczyzni-porzucili-w-gorach-swoje-partnerk,nId,7134158
https://www.tokfm.pl/Tokfm/7,189656,30377485,tatry-ratownicy-sprowadzili-z-krzyznego-dwie-turystki-ktore.html

"tak, Onet pisze gówno artykuły" - czy idąc twoim tokiem rozumowania powinnam się doszukiwac w tym stwierdzeniu czegoś co chcesz promować? Twoich sympatii politycznych?

"że to nie jest tak że ci mężczyźni z jakiś dziwnych pobudek zostawiają na szlaku kobiety" - artykuł(y) bardzo wyraźnie podają powód - były za wolne.

"A z tym "lewactwem" to się opieram tylko na tym co sam wrzucasz" - skoro tak śledzisz moje wpisy to powinieneś wiedzieć, że naśmiewające się z "lewactwa opatruje tagiem "bekazlewactwa". Widzisz tu taki tag?

Ja po prostu nie wiem jakim trzeba być zjebem, żeby zabrac partnerki w góry i je porzucić, wiedząc, że same nie znajdą drogi powrotnej. Albo trzeba być totalnych chujem, albo mieć mózg wyprany papką promowaną w telewizji. Pół żartem, pół serio napisałam o tym drugim, a ty z jakiegoś powodu BARDXO to wziąłeś do siebie. BARDZO. Jakiś konkretny powód masz? Sam tak kiedyś zrobiłeś?

Sum1piorunów

@KasiaJ tak, Onet pisze gówno artykuły więc nawet nie silę się na weryfikację prawdziwości. Z tym zostawianiem partnerów napisałem dlatego byś wiedział że to nie jest tak że ci mężczyźni z jakiś dziwnych pobudek zostawiają na szlaku kobiety tylko dlatego że to się dzieje często i nie zawsze się to kończy wzywaniem ratowników, tylko powrotem takich osób do schroniska. A z tym "lewactwem" to się opieram tylko na tym co sam wrzucasz codziennie na ten portal i jakie postawy chcesz tu promować. Wiem że to co piszę i tak nic nie zmieni bo albo jesteś tak zakleszczony w swoich poglądach że nawet w artykule o zaginionych turystach doszukujesz się jakiejś progresywnej propagandy, albo jesteś trolem stawiając na to drugie

Fanatyk1piorunów

@Kremovka "abstrahując od prawdziwości tego artykułu'" - w sensie Onet kłamie?

"wie że jest ogólnie problem z zostawianiem partnerów" - jest to tak częsty problem, że codziennie piszą o takich przypadkach :slightly_smiling_face:

"wina lewactwa" - to już ty sobie dopisałeś i na siłe usiłujesz zainteresować innych. Ja nic nie napisałam o "lewactwie"

Mocarz15piorunów

@KasiaJ tu piszą, że partnerki, a w innych artykułach, że spotkane na trasie obce kobiety xD
I tu widzę srogie sprawnie beretu, bo jak można w góry wyjść nocą bez jakiegokolwiek sprzętu? Eh, coraz więcej amatorów się pcha do zabawy...

Koneser6piorunów

nie o ceniłam, nie wiem jak było na prawdę. Może to było najlepsze wyjście.

Ale w żartach przypomina mi się pasta o rowerzyście na randce 😆

Hehe dziewczyna zaprosiła mnie dziś na rower. Zgodziłem się ochoczo, jako że jestem amatorskim kolarzem szosowym. Ustawka oczywiście o 6 rano pizgawica straszna, więc założyłem moje super oddychające rękawice na warunki wilgotne o wadze 0,1 grama. Kosztowały 800 złoty, ale w takich od razu jeździ się szybciej. Na grzbiet narzuciłem nieprzepuszczjącą wiatru, dopasowaną bluzę za 1 tys złoty. Na koszulce #!$%@? tyle sponsorów, że prawie mnie zza nich nie widać, co tam, szkoda tylko, że mi nie płacą. No i wsiadam na moją karbonową szosę, której ceny nie podam, bo boję się, że walnę się w ilości zer. Zapinam moje karbonowe spd do karbonowych pedałów spd i jadę na spotkanie lekkim tempem 45km/h na godzinę, żeby się nie zapocić przed spotkaniem. No i stoi ona. Na góralu. W wełnianych rękawiczkach i puchowej kurtce, cała telepie się z zimna. Widać, że nie ma super lekkich neoprenowych rękawic za 800 złoty. Nogi od urodzodzenia pewnie też ma te same. No i zaczynamy przejażdżkę. Narzucam tempo 35 km/h na godzinę, bo w końcu dziewczyna. W pierwszych chwilach dawała radę, to #!$%@?łem 55 km/h niczym Armstrong pod Alpe d'Huez. Gdy dziewczyna zniknęła z tyłu za horyzontem, doceniłem kupno karbonowego super lekkiego trenażera za 10tys złoty, widać, laska #!$%@?ła sie cała zimę. Trochę dla beki jeszcze pokręciłem kółka wokół niej, popchałem trochę za siodełko. Śmiesznie wtedy piszczała, że się boi. Doszedłem do wniosku, że nudy i olewam taki układ i już #!$%@?łem VMAX 65km/h i zniknąłem w oddali. Objechałem standardową rundę przez Wólkę Kosowką, aż po Łódź. Niestety musiałem już zawijać na chatę, po praca na 8. Polecam te neoprenowe rękawiczki.