Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika tomwolf w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Wyobraźcie sobie, że 30 (sic!) lat temu, swoją premierę w UK miała płyta "Travelling Without Moving" mojej ukochanej kapeli Jamiroquai...

30 pieprzonych lat, a ta muzyka (jak dla mnie!) w ogóle się nie starzeje! Mało tego, mam wrażenie, że im więcej ja mam lat, tym bardziej ją kocham, podziwiam i szanuję

Wiem, że to może wydać się dziwne, ale na prawdę uważam Jami za swój band nr. 1! Pomijając wszystkie inne gatunki w muzyce, do kapelusznika Jay'a i bandy, wracam zawsze, od wielu wielu już lat, z tą samą ekscytacją i podnieceniem.

Posłuchajcie i pooglądajcie klasycznego klipu do "Virtual Insanity", a potem dajcie piorunka, no bo "jakżesz go nie słuchać!"

p.s. to nie jest ich najlepsza płyta!

Jamiroquai - "Virtual Insanity"

https://youtu.be/4JkIs37a2JE?si=Tm7JO7qdwgZEcsvR

Komentarze (11)

Gruba ryba1piorunów

to tylko pop...

Gruba ryba2piorunów

ta druga płyta dużo lepsza i o niebo dalsza od popu! Dobra płyta!

Edit: słuchanie na głośnikach laptopa zabiera przyjemność słuchania tej płyty, tam faktycznie w tle się bardzo dużo dzieje, chciałbym kiedyś pójść na koncert

Gruba ryba2piorunów

@Klamra namówiłeś, odsłucham na porządnych słuchawkach i wrócę tutaj. Edit: którą płytę polecasz najbardziej? Btw. widzę, że na Tidalu ubogo z jego płytami

GURU2piorunów

@peposlav to pop, ale nie. Bo to współczesny funk. Ja też jestem muzycznym radykałem i nie lubię mainstreamu, ale Jamiroquai to moja ukochana kapela. To nie są prościutkie melodie. Jeśli się wsłuchasz np, w linie basowe, albo warstwy instrumentów klawiszowych, to od razu idzie wyczuć ten groove. Virtual insanity to najgorszy przykład, bo ten kawałek był z założenia zrobiony jako hicior. Jest dużo fajniejszych kawałków niż ten, choć cała płyta jest zajebista, co się rzadko zdarza. Tak, tam nie ma złego utworu. A i jeszcze polecam Canned heat, kawałek nie do podjebania ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Gruba ryba1piorunów

@tomwolf pop to jednak produkt, lepszy lub gorszy, dla ludożerki. Chociaż są zespoły popowe które lubiłem np. u2 to jednak to jest produkt, a nie sztuka. Co prawda, to jest tylko moje zdanie i nie roszczę sobie prawa do tego, że rzeczywistość jest dokładnie taka jak opisuję. Jestem trochę muzycznym rasistą, nie wiem jak to nazwać w ogóle. Generalnie pop dla mnie stoi na półce między kosmetykami a przyporami toaletowymi.