
Na czele rządu Japonii po raz pierwszy może stanąć kobieta
Mr.MarsGURU
11piorunówSanae Takaichi, zaufana sojuszniczka zmarłego premiera Japonii Shinzo Abego, jako pierwsza kobieta w sobotę została przewodniczącą rządzącej Partii Liberalno-Demokratycznej (PLD). Tym samym polityczka, zwana „japońską Margaret Thatcher”, stanęła przed szansą na objęcie stanowiska premiera.
64-letnia Takaichi, była ministra bezpieczeństwa gospodarczego, zasiadająca w Izbie Reprezentantów (niższej izbie parlamentu) już 10. kadencję, w pierwszej rundzie głosowania zdobyła 183 z 590 głosów, najwięcej z pięciorga kandydatów. Za nią uplasował się minister rolnictwa Shinjiro Koizumi, który uzyskał 164 głosy.
Takaichi cieszy się największym poparciem wśród szeregowych członków i sympatyków PLD w całym kraju, zdobywając 119 głosów z 295 w tej puli.
W drugiej turze, w której głosy oddają tylko posłowie, Takaichi uzyskała 185 głosów, o 29 więcej niż Koizumi.
Takaichi zapewniła, że jej celem jest budowanie jedności. „Partia Liberalno-Demokratyczna jest skarbnicą ekspertów i to jest nasza siła. Będę dążyć do pełnego zaangażowania i mobilizacji sił wszystkich pokoleń. Uczyńmy Japonię silniejszą i bogatszą, aby przekazać ją następnym pokoleniom” – zadeklarowała. [...]
Komentarze (3)
Trzeba podkreślić, że on jest mega anty imigracja, deportacje, super konserwatywna, itd. :saluting_face:
lubię
aha one by nie pozwoliła na "MINISTRA"
MINISTER!!!!!
wróciła normalność
@Mr.Mars baby nie nadają się na kierownicze stanowiska ze względu na emocjonalność i słabość.
Zostały sworzone do rodzenia i chowania baranków.
Teraz tylko pozostaje zostać premierem, porządzić se chwile, odwalić jakąś krzywą akcje czy inny skandal za który u nas politykowi nic by się nie stało ale tam to dla nich to jest wyrok na ich karierę polityczną, utrata poparcia, rezygnacja i powtarzamy cykl.