
Na drodze krew, but i telefon. 37-latek potrącił kolegę i zabrał do domu, żeby dalej z nim pić
GucciSlavFanatyk
35piorunówNietypowe zgłoszenie otrzymali od pograniczników tomaszowscy policjanci. Na drodze znaleźli bowiem ślady hamowania i krwi oraz but i telefon komórkowy. Na miejscu nie było jednak ani pojazdu ani osoby poszkodowanej. Policyjny trop doprowadził mundurowych do jednego z garaży, gdzie znaleźli forda z dziurą w przedniej szybie. Jak się okazało, kierujący nim 37-latek po zakrapianej alkoholem imprezie potrącił 39-latka, z którym wcześniej biesiadował. Następnie zabrał go do swojego domu, by tam po raz kolejny uraczyć go "procentami".
Komentarze (9)
@GucciSlav Morda nic ci nie jest jutro pójdziemy do szpitala ale dziś.. dziś się jeszcze bawimy morda. Dawaj k⁎⁎wa no, gocha wraca pojutrze i znowu nie będzie gdzie pobalować
Historia jak z uniwersum Walaszka.
Policyjny trop? Ślady płynów?
@Tom.Ash ach zapach, po zapachu poszli.
>@jimmy_gonzale Policyjny trop? Ślady płynów?
taa - wódki 😉
Xd tak sie zyje
Za⁎⁎⁎⁎sty kumpel
jego samochód odholowany został na parking strzeżony
Dlaczego?