
Wpis użytkownika winiucho w Hydepark
winiuchoLider
28piorunówNasiedziałem się blisko 18 godzin, z czego 6 z przerwami na podkładanie do ognia drzemałem. Nic kuwa nie brało, cos pykło raz na godzinę, ale to raczej był wplyw porywów wiatru na żyłkę. Kiedy już miałem połowę szpeju zwiniętego do samochodu w tym siatkę i podbierak, odezwała się jedna z wędek, w sensie sygnalizator brań. No było to typowe leszczowe branie, po przyholowaniu okazała mi się jedna, jedyna ryba, którą złowilem podczas tego wędkowania. Nawet się ucieszyłem, zawsze to jest się czym pochwalić:grinning: po zmierzeniu leszczyk wrócił caly i zdrowy do wody.
Komentarze (9)
Ta, w tym danym dniu, była najgłupsza najwyraźniej. Jesz te ryby czy wypuszczasz?
@wonsz osz Ty... Ty.... :grinning:
@winiucho oczywiście że nie, bo karasie jedzo gunwo
@wonsz to Ty jeszcze karasia nie jadłeś
@dradrian_zwierachs leszcza nie wypuścić? Przecież to same ości.
@winiucho Przecież to norma, że ryby zaczynają brać, jak widzą, że już się człowiek zbiera ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯