
Wpis użytkownika Rimfire w Hydepark
RimfireGruba ryba
15piorunówNiedaleka przyszłość. Firmy kurierskie wprowadzają dostawę dronem jako nowy standard.
Drony wylatują i dolatują na koordynaty automatycznie ale człowiek musi wylądować precyzyjnie i odlecieć żeby nie ryzykować zniszczenia lub kradzieży drona. Nagle najbardziej pożądaną grupą pracowników są ludzie, którzy amatorsko nagrywali dronami filmiki swojego osiedla dostające po kilkadziesiąt wyświetleń na YT i robili zdjęcia dachów okolicy po czym wrzucali je na fanpejdże fejsbukowe dzielnicy.
Areczek, który całymi dniami nie robi nic innego jak łazi po wsi z dronem i robi "tajmlapsy" dostaje intratną propozycję operatora w filmie kurierskiej. "Panie Arku, proponujemy 40 kafli na rączkę, kartę multisport, paszport Polsatu, dożywotnie członkostwo w Klubie Galaretki."
Mija rok. Aras relaksuje się w domku i czyta wpis jakiegoś chłopa co nie może znaleźć pracy i ludzie go pocieszają w komentarzach. Pan Arek nie omieszkuje wrzucić screena stanu swojego konta w komentarzu i chełpi zaradnością. "Co tam, na studia się chciało? Trzeba było się nauczyć operować drona a nie jak te luje co się ze mnie śmiały a robią teraz za minimalną."
Temat bardzo szybko zostaje podłapany. Redaktorzy wrzucają w Czat Gepetto, żeby im napisał artykuł o tym jak operator drona kurierskiego to jest zawód przyszłości. Internet zalany zostaje treściami opowiadającymi jak warto się szkolić do zawodu przyszłości.
Astrologowie ogłaszają tydzień operatora kurierskiego. Sprzedaż gunwo-dronów na chińskich stronach zwiększa się kilkudziesięciokrotnie. Wkrótce więcej Polaków ma drona niż go nie ma. Z dzieciaków w szkole się śmieją jak nie mają. Pani Anetka nie nadąża z nieodpowiadaniem na CV tysięcy aplikujących na stanowisko operatora drona.
"Panie Areczku, ciężka sytuacja w zakładzie. Zatrudniamy teraz tylko studentów bo zniżki tego typu. Proszę złożyć kartę multisport na stróżówce przed opuszczeniem budynku."
Za każdym je⁎⁎⁎ym razem.
Komentarze (5)
Dobra #pasta podoba się mnie. Tak jest ze wszystkim. Dla przykładu co się dawniej odpierdalało na wsiach. Za czasów kiedy funkcjonowały SKR-y ,PGR-y i zaczęło się to sypać prywatyzować. Zaczęto wykupywać za bezcen (rozkradano) maszyny rolnicze. Ale skupmy się na kombajnach zbożowych. I taki typ co mu tata zorganizował kumbaja z pgr-u uważał się za boga. Robili zapisy kto do kogo i o której. To ktoś flaszkę podrzucił i wpierdolił się w kolejkę. Było grymaszenie że za małe pole i że mu się nie opłaca dojeżdżać idź se szukać kogoś innego z kumbajem. Ludzie czekali od rana do wieczora (do rosy) i wracali wkurwieni. Potem się czasy zmieniły zwykłego rolmixa było stać już na zakup na jakiegoś używanego kumbaja to już się poprawiło z usługami. Ale jak weszliśmy do UE i rolnicy kupowali nófki sztuki z dotacji to ci bogowie kombajniści zaczęli się bić o każdy kawałek pola. Zajechało się pod swoje pole poszło się do kumbajnisty obok i bez problemu wykosił. Albo przejeżdżając sam pytał czy wykosić.
Taka podobna sytuacja. Tak jestem ze wsi i przeżyłem tą patologię.
@Rimfire brzmi jak rynek IT teraz :grinning:
PS:
dożywotnie członkostwo w Klubie Galaretki."
Jak się dostać do klubu galaretki?
@cebulaZrosolu - chyba śnisz, że dostaniesz członkostwo w takim prestiżowym klubie :rolling_on_the_floor_laughing:
@Rimfire czyli chuja do dupy dostanę co najwyżej a nie członkostwo w klubie galaretki ( ͠° ͟ʖ ͡°)
@cebulaZrosolu trzeba mieć dobrego szefa co to ogarnie pracownikom