Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika Onestone w Stawonogi

GURU

w Stawonogi

115piorunów

Niektóre robaczki są piękne, inne nas obrzydzają, jeszcze inne wkurzają bzyczeniem.

Ale są też takie, które jednocześnie obrzydzają, przerażają i wkurzają samym swoim istnieniem.

Dzisiejszy znienawidzony przez wszystkich bohater to kleszcz pospolity (Ixodes ricinus).

Jest to niewielki pajęczak (do 3,5 mm, po opiciu się krwią do 11 mm), który pasożytuje na wielu gatunkach ptaków i ssaków, w tym na człowieku.

Może przenosić wiele chorób, w tym boreliozę i kleszczowe zapalenie mózgu.

Gdyby kleszcze nagle zniknęły, nikt by za nimi nie tęsknił, a ich brak mógłby mieć tylko niewielki wpływ na łańcuchy pokarmowe. Nie ma zwierząt, które żywią się wyłącznie kleszczami, jest kilka gatunków, np. niektóre ptaki i gady, które okazjonalnie na nie polują.

Komentarze (46)

Fenomen1piorunów

jak ja tego cholerstwa nienawidzę...

Wirtuoz0piorunów

u mnie jest jakiś wysyp tego cholerstwa. Codziennie z kota jakiegoś ściągam. Kilka dni temu miał ich 5. Dostał preparat na sierść ale i tak jakiś gnojek się uczepi futra i sobie chodzi.

Twórca3piorunów

Że nikt jeszcze nie wrzucił...

Twórca2piorunów

@Onestone co do pozbycia się.. wpadłem na pewien pomysł xD mój pies bierze tabletki dzięki którym kleszcz usycha po ugryzieniu mojego psa. Tak więc do szczepionek rzucanych po lasach na wściekliznę można by dodawać substancje która kleszcze wybija po ukąszeniu żywiciela. Pewnie drogo i chujowo ale brzmi jak plan xD losu to nie wszytskie zwierzęta ale wydaje mi się że dopóki to nie poerdolnie to nikt nie będzie próbował kleszczy zwalczać. tydzień temu w lesie 5km spacer z psem po ścieżce! I 22 kleszcze zdjęte (w tym 6 wbitych). Masakra. Co roku coraz gorzej a marzec-maj najchujowzzy okres

GURU1piorunów

@REXus może komary przy okazji. Chociaż one odgrywają ważną rolę w łańcuchu pokarmowym.

Mocarz0piorunów

@gutek ciekawe, co jeszcze byś wybił prócz kleszczy.

Mocarz5piorunów

Te cholery potrafią żerowac na sobie. To moje zdjęcia kleszcza (a po chwili okazało się że kleszczy) wyciągniętego z mojego kota.

Oczywiście po zrobieniu zdjęcia dokonałem komisyjnego spalenia! Kleszczy, nie kota:)

Mocarz2piorunów

@Onestone ło Jezu! Czyli że to się rozmnażało?! Dobrze że dokonałem spalenia :D

GURU3piorunów

@growl chyba uchwyciłeś je w intymnym momencie 😅

Osobistość12piorunów

@Onestone siadajcie, małe *urwie, wujek opowie wam anegdotkę.
Ubiegłej jesieni poszedłem na grzyby. Sucho było, grzybów nie znalazłem, ale połaziłem po lesie, pooddychałem, rozładowałem złe emocje, naładowałem baterie itd. Akurat taki był moment, że trzeba było pozwolić głowie odpocząć. Oczywiście, długie spodnie, długi rękaw, wysokie buty, kapelutek na łeb.
Ze 2 dni później biorę prysznic i czuję coś dziwnego w rowie międzypośladkowym. Konkretnie, tu gdzie plecy się kończą i zaczyna przedziałek na d.... Oho, myślę sobie.
W lustrze owszem, było widać czarne coś, czego do tej pory nie miałem. Kleszcz jak nic. Jeszcze nieduży, nienapity, ale wgryziony owszem, słusznie. No kotem nie jestem, żeby założyć nogę za głowę i lizać się po tyłku, sam nie dam rady.
Wołam żonę. Masz okulary? - pytam. No mam. To wkładaj i chodź.
Dałem pęsetę i wypiąłem tyłek.
Na przemian płakała ze śmiechu i jojczała, że nie może. Dłubała, dłubała, coś tam gmyrała - urwała, a cały ryj kleszcza został wbity w skórę. No niby mógłbym poczekać, aż obropieje i sam wylezie, ale wolałbym tego nie robić - raz, że ryzyko ze względu na boreliozę, a dwa, że już tak kiedyś próbowałem i stan zapalny wokół ranki był bolesny.
Decyzja: jadę na nocną opiekę medyczną, niech chirurg się martwi.
Pojechałem. Powiatowy szpitalik, wieczór, zmrok. Melduję się pielęgniarce, pani w wieku średniozaawansowanym i mówię, w czym problem. Mam kleszcza, komunikuję. Między pośladkami. Pani kręci głową ale woła drugą, młodszą. Okej, damy radę.
Położyły mnie panie pupcią do góry na kozetce i ta młodsza, fajna dziewczyna, dawaj igłą lekarską operować. A ta starsza, nie wiem, po co przyszła, stanęła z boku i tylko się przyglądała, ale na koniec to ona przykleiła mi plasterek. Wyglądało na to, że chciała jeszcze na odchodne pocałować w bolące miejsce 😁

Tak że uważajcie na siebie podczas wizyt w lesie, bo może z tego wyniknąć nielicha chryja.

Osobistość1piorunów

@Onestone po pół roku nic nie zauważyłem. W uniwersum Marvela pewnie byłbym Kleszczmanem, tylko aż strach wyobrazić sobie, jakimiż mocyma mógłbym dysponować

GURU3piorunów

@t0mek dobra historia :smiley:
Ale skończyło się ok? W sensie bez rumienia i podobnych powikłań?

Gruba ryba2piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba2piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba4piorunów

J3bać kleszcze zapalniczkami

Gruba ryba1piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba1piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba1piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba1piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba1piorunów

Komentarz usunięty

Osobistość4piorunów

Nie miałem w życiu żadnego kleszcza o którym bym wiedział.
Jeden raz nie wiedząc podczas kąpieli musiałem go wyrwać. Po tygodniu z tyłu kolana pojawił sie rumień pełzajacy. Takie swędzące kółeczka. Antybiotyki i później stres jak ch czekając na wyniki badań krwi czy się nie zaraziłem boreliozą . Choroba straszna . Tego kur*wa boję sie jak mało czego.
Wynik na szczęście negatywny ale co przeżyłem stresu to głowa mała.

Osobistość0piorunów

@Vekh
Zgadza się, czasami to lata....
3mam kciuki za negatywa

Osobistość1piorunów

@kejdzu Ehhh... Chyba pójdę zrobić test :upside_down_face: Miałem rumień, miałem antybiotyk, ale wiem, że borelioza to ciulstwo straszliwe. Teraz nie mam objawów, ale z relacji znajomych wiem, że to nie znaczy, że nie ma choroby - objawy wychodzą po kilku latach nawet :man-facepalming:
Teraz ja obsrałem zbroję 😅

Osobistość1piorunów

@Vekh
Brałem 2 tygodnie antybiotyki i dermatolog powiedział żeby tak miesiąc po i dla pewności po pół roku zrobić badanie na borelioze. O Twojej wersji nigdy nie słyszałem ale nie mówię że tak nie jest .

Osobistość0piorunów

@kejdzu hmmm... A to nie jest tak, że jak masz rumień to bierzesz bombę antybiotykową (ja chyba 14 dni brałem) żeby nie dopuścić do boreliozy właśnie? To jest choroba od bakterii a antybiotyk jest na bakterie właśnie. Oczywiście specjalistą nie jestem - z ciekawości pytam.

Specjalista1piorunów

Jest w końcu jakiś sprawdzony sposób, żeby bezpiecznie to wyciągnąć gdy się przyssie do człowieka? Kiedyś mówili, że trzeba naoliwić, a potem wyciągnąć. Później słyszałem, żeby nie oliwić pod żadnych pozorem i należy wyciągnąć, ale obracając go w tym momencie. Więc jak w końcu?

Twórca0piorunów

@Skipper1231 Ja kupiłem taki zestaw do zamrażania. Psikasz punktowo specjalną końcówką i wyciągasz zamrożonego

Inspirator0piorunów

@Skipper1231 można kleszczołapki, dla mnie najłatwiej długopisem/lassem do wyciągania

Tytan3piorunów

@Skipper1231 kleszczołapki, wyciągasz wykręcając. Wszystkie wyszły bez problemu, poza tymi, które były mikroskopijne i nawet najmniejsze łapki go nie ogarniały

Przez ostatnie 5 lat wyciagnelismy tak z 20-30 kleszczy (z siebie z 5, reszta z kotów)

Konkretnie takie: https://allegro.pl/oferta/tick-twister-kleszczolapki-haczyki-do-usuwania-kleszczy-brelok-3-sztuki-16109252749 tylko my mamy dwupak, nie wiem czy w 3 paku są jeszcze mniejsze, bo by się przydało

allegro.plAllegro
Gruba ryba8piorunów

To co się dzieje w tym roku mnie przerasta, każde wyjście z psem w ostatnim tygodniu marca to był import tego gówna do domu jakby Merkel zapraszala

Gruba ryba3piorunów

Małą strzykawkę należy załadować wodą utlenioną. Następnie igłę wbić w kleszcze i wstrzyknąć zawartość strzykawki. Dla lepszych efektów nie wyciągaj igły.
Oczywiście kleszcz lepiej żeby był już wyjęty z żywiciela.

(✿❦ ͜ʖ ❦)

Osobistość1piorunów

@macgajster Masz ode mnie 100 piorunów. Nic nie pomoże taka zemsta na rozmiar zjawiska, ale jakże jest słodka! Chociaż wymaga sporo zachodu. Preferuję palenie. Powolne, zaczynając od nóżek i ryja xD

Gruba ryba2piorunów

@redve woda utleniona w kontakcie z krwią bąbelkuje 😉 Kleszcz sam z siebie nie wybuchnie po wbiciu igły, bo musiałby być balonem. Jego "skóra" jest dość wytrzymała.

Fanatyk2piorunów

@macgajster co to ma dać? Nie lepiej zwykłą wodą napchac aż wybuchnie? I nie wybuchnie juz po wbiciu igły?

Inspirator5piorunów

@Onestone jak się tego kurestwa pozbyć? Dawniej tego nie było aż tyle.

Osobistość0piorunów

@Vekh Mam kupiony Afanisep ale czegoś się dygam z taką mocną chemią tym bardziej, że uprawiam sobie jakieś małe jedzonko. Jadę trawę na 3 centymetry (wali mnie, że słońce wypala, bo po zimie z powrotem rośnie jak dzika) i mam wrażenie, że to nieco pomaga. Jednak wiosną łatwo załapać.

Osobistość1piorunów

@Prucjusz Ja jadę z opryskiem z opryskiwacza 50g/10L podwórko 1000m2. Po koszeniu. Jeśli nie ma często deszczu to tak raz na 2 miesiące świetnie daje radę. Wolę to niż dzieciakom wyciągać to badziewie.
Brak komarów to taki miły dodatek jak dla mnie (a mam mnóstwo krzaków typu leszczyna, bzy i podobne, gdzie tego pełno było).

Inspirator0piorunów

@Vekh jak ktoś ma duże podwórko to daje radę? Nw, działka 150m x 150m?

Osobistość1piorunów

@Prucjusz Ja u siebie na podwórku stosuję Afanisep 25 WP.
Odkąd robię opryski to nie ma komarów ani kleszczy - a miałem z tym duży problem. Z tego co zaobserwowałem to jeśli pryska się jedynie trawę i zarośla to nie odstrasza na zapylacze.

GURU4piorunów

@Prucjusz Zimy łagodniejsze, kleszcze mają więcej czasu na rozmnażanie się to niestety ich liczba rośnie.
Co do pozbycia się to nie mam pojęcia.
Przeczytałem, że żywią się nimi przepiórki, bażanty, szpaki, niektóre żaby i jaszczurki. Może gdyby ich populacja zwiększyła się, to konkurując o pokarm zjadłaby też cześć kleszczy.

Fanatyk10piorunów

Tak się opije 14 dni i potem co? Wegetuje w jednym miejscu przez 2 msc, bo się nie może ruszyć, a ma co trawić?

GURU41piorunów

@RogerThat potem, niestety, sra na około jajeczkami (a składa ich do 3,5 tys.) i przywołuje na świat nowe pokolenie plugastwa.

Niektóre robaczki są piękne, inne nas obrzydzają, jeszcze inne wkurzają bzyczeniem. Ale są też takie, które - Onestone - Hejto.pl (demo semantyczne)