
Niesamowicie klaustrofobiczna wyspa na Pacyfiku
GucciSlavFanatyk
45piorunówJest wiele wysepek mniej, lub bardziej odludnych, ale ta ostatnio jakoś przykuła moją uwagę. Na małym atolu na Oceanie Pacyficznym znajduje się wysepka o średnicy ~ 700 metrów.

Według Wikipedii zamieszkuje ją stale około 60 osób. Nie byłoby w tym jeszcze nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że najbliższy zamieszkany ląd znajduje się w odległości blisko 370 kilometrów. To jak odległość z Warszawy do Ustki nad morzem.

Fascynujące i zarazem nieco przerażające miejsce.
Komentarze (19)
@GucciSlav Używając trudnych słów, przedtem warto poznać ich znaczenie.
Jestem przekonany, że na bezludnej, maleńkiej wyspie nie czułbym klaustrofobii.
Chyba, żeby zamknąć mnie w beczce. Ale do tego nie potrzeba samotnej wyspy.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Klaustrofobia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Agorafobia
@dziedzicpruski ojej
I teraz pomyśleć że masz udar albo zawał. Chyba że mają na miejscu szpital.
@GucciSlav Niesamowicie ciekawią mnie takie miejsca. Znamy Londyn, Paryż, Nowy Jork czy nawet Rio de Janeiro, a o takich wysepkach nic się nie mówi. Niby wyglądają identycznie, a każda to inna historia. Ja uwielbiam również czytać o wyspie "Poland" na Pacyfiku należącej do Kiribati.
Jak tam w ogóle się dostać? Nie widać żadnego lądowiska, ani przystani. Wodnopłatem?
@Eternit_z_azbestu Małą łodzą która ląduje bezpośrednio na plaży. Nic większego nie przepłynie przez rafę koralową.
@Eternit_z_azbestu teleport
Na takich malutkich wysepkach najgorsze jest to, że nie ma tam przeważnie absolutnie żadnego źródła wody pitnej.
@Eternit_z_azbestu Czytałem, że na tej konkretnej wyspie podobno nawet są jakieś naturalne podziemne źródła ale i tak korzysta się głównie ze zbierania deszczówki.
@Basement-Chad Palmy kokosowe są źródłem wody 😆 Takie wysepki są w pełni zależne od dostaw z zewnątrz. Jakby ktoś o nich zapomniał, życie tam szybko zamieniło by się w surwiwal lvl hard.
ale jak się nazywa ta wyspa :grinning:
@RedCrescent Dzięki.
btw: tak na drugi rzut oka, bez złośliwości dot. zwyrodniałej rasy ludzkiej jako takiej:
Cały ten rozkład płeć-wiek-ilosc rzeczywiście wygląda jak planowana hodowla - nadzwyczaj proporcjonalnie. To bardzo ciekawe.
@Heheszki Dalbym Ci 2 pioruny - widac napracowanie.
Myslalem ze inbredowanie to jakas kalka z angielskiego :slightly_smiling_face: wiesz, krolowa Wiktoria i jej rodzina...
@RedCrescent
A tu bardziej interesujący fragment raportu: rozkład wiekiem - z podziałem na płeć.
W 2016 na wyspie przebywało:
30 kobiet:
- 13 dziewczynek poniżej 19 r.ż. w tym 13 poniżej 15 r.ż
- 6 kobiet w wieku między 20 a 39 r.ż.
- 5 między 40 a 60 r.ż
- 6 "matron 70+"
28 mężczyzn:
- 10 chłopców przed 15 r.ż
- 13 chłopa którym ruchać się chce tj. między 15 a 50 r.ż.
- 5 facetów 60-69 lat którzy mogą sobie najwyżej popatrzeć, chociaż co ja tam wiem o kokosach 😅
Raj na ziemi gdzie żonka wygląda jak Twój Stary z cyckami, ale na szczęście możesz bez przypału gwałcić dzieci xD
@RedCrescent to własnie moje źródło dot. kazirodztwa - zwyrodnień spowodowanych
"zbyt bliskimi związkami krwi"
nie zaobserwowano, ale same związki już tak. Inne, ładniejsze, określenia zjawiska na wyspie: inbredowanie, chów wsobny.
Za polską Wikipedią:
> K_azirodztwo -_ zachowanie seksualne w stosunku do osoby blisko spokrewnionej[1], ale także osób spowinowaconych, np. poprzez adopcję czy małżeństwo krewnego. W wielu kulturach k. pozostaje tematem tabu (...) – co uzasadnia się **zwiększonym** ryzykiem wystąpienia u potomstwa wad wrodzonych, niepełnosprawności fizycznej i intelektualnej.
Historia zna przypadki gdy, pomimo mas doradztwa: duchownych, medyków i heraldyków z ich szczegółowymi herbarzami, wynikami związków były wprawdzie niemowlęta 10/10 (apgar), lecz z czasem uwidaczniały się choroby: jeżeli nie fizyczne to na pewno psychiczne.
I tak sobie w kontekście tego myślę..., że taki członek rodu Masters decydując się spędzić życie na wyspie 2,1 km² z wujkami i ciociami, żyjąc "z kokosów", gdzie przed morskim żywiołem wciąż jedynym schronieniem jest usypany przez dzieci przodka, 120 lat temu, ośmio-metrowy pagórek... to jednak ten konkretny Masters musi być trochę pierdolnięty :smiley:
Jako ciekawostka fragment Raportu z 2016 dot. populacji wysp Cook'a na przestrzeni lat z uwzględnieniem Wyspy, pierwsze foto to populacja w latach:
> (liczebność spada)
@Heheszki
Za polska Wikipedia:
Pozostawieni sami sobie przez kilka pokoleń stanowią zadziwiający przykład ewolucji i dziedziczności. Małżeństwa dobierane są według drobiazgowo opracowanego klucza. Dopiero gdy komuś zabraknie pary, szuka się kandydatów na współmałżonków na innych wyspach. Warunkiem jest przyjęcie nazwiska Marsters[2]. Wśród mieszkańców nie da się zaobserwować zwyrodnień spowodowanych zbyt bliskimi związkami krwi.
>Nie byłoby w tym jeszcze nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że najbliższy zamieszkany ląd znajduje się w odległości blisko 370 kilometrów.
@GucciSlav Nie wspomniałeś też o kazirodztwie i, że każdy z mieszkańców ma na nazwisko Marsters 😅
To jest moim zdaniem coś nadzwyczajnego. xd
@slawek-borowy W sumie racja, zapomniałem o najważniejszym :D. Wyspa to Palmerston