
Wpis użytkownika cweliat w Hydepark
cweliatGruba ryba
22piorunówNo i po kolejnym wyjeździe do Polski i kolejny raz jestem zaskoczony zezwierzęceniem na drogach. Nie wiem, jak to możliwe, że jestem kilka razy w roku, a za każdym razem dziwie się tak samo xD
Oczywiście sytuacji była masa, zarówno jako kierowca, jak i pieszy, ale tym razem moja ulubiona wydarzyła się w Gdyni, jak chciałem przejść przez jezdnię.
Ulica Morska, czyli długa prosta, dwa pasy prosto w każdą stronę przedzielone wysepką, plus miejscami oddzielne do lewoskrętu. Miejsce już przy wylocie z miasta, ale nadal są przejścia dla pieszych i ograniczenie do 50, więc trzeba zachować jakąś ostrożność.
Oczywiście dla polskiego mistrza kierownicy ograniczenie prędkości to tylko sugerowana prędkość minimalna, a bezpieczny odstęp od poprzedzającego pojazdu jest dla ciot.
Podchodzę do przejścia dla pieszych, każdy zapierdala na oko z 80-90 km/h. Dwóch, którzy wg przepisów powinni się zatrzymać przejechali bez hamowania. Może to i dobrze, bo przy takiej prędkości mogłoby się skończyć utratą kontroli nad autem. Na pasie bliżej mnie w końcu następny dał po hamulcach, na następnym pasie kierowca ogarnął, co się dzieje i też zaczął się zatrzymywać, a cała reszta małp siedzących sobie nawzajem na dupach zaczęła hamować z piskiem opon. Ostatecznie nie doszło do kolizji, ale myślę, że najmniejszy odstęp w jakim udało się zatrzymać dwa auta, to było mniej niż 5cm.
Na plus, że chyba wszyscy byli świadomi, jak bardzo są upośledzeni umysłowo, bo nikt nie wysiadł z auta i nie zaczął wyzywać mnie, ani tych, co się zatrzymali pierwsi.
Komentarze (5)
Próbowałem z robactwem na drogach walczyć trochę ich trollujac. Aktualnie spierdolenie umysłowe osiągnęło taki poziom że po prostu lepiej w konfrontacje z malpami nie wchodzić. Tutaj najbardziej widać spadek intelektu w rozumie, jak ktoś pracuje z losowymi klientami to też to widać.
Na takich przejściach trzeba iść z telefonem w łapie, trzymanym tak jakby się nagrywało kierowców. Nagle się okazuje, że pieszego widać i nawet mistrzowie kierownicy kojarzą przepisy PoRD, jak należy się w takiej sytuacji zachować.
Wątek dotyczący tego, w jaki sposób takie przejścia nadal istnieją, jest równie jak najbardziej do poruszenia.
O, dobrze mi znane przejście. Tak, kierowcy lubią tu przyspieszyć - tymbardziej, że za jakieś 500 metrów przy wjeździe do Rumii zaczyna się pomiarowy odcinek prędkości. Muszą wykorzystać ten odcinek najefektywniej jak się da, by zaoszczędzić 0.2 sekundy.
@cweliat Upośledzenie polskich kierowców to jedno, brak sygnalizacji świetlnej przy tylu pasach to drugie upośledzenie, sowiecko-infrastrukturalne.
Ja to bym ich trolował, że na Frana idę i musieliby depnąć po hantlach. Ino bym paczył czy się stukli.