
Norwegowie nie chcą już elektryków? Lepiej tego nie czytaj
Mamy najnowsze, tegoroczne dane. Wygląda na to, że już wkrótce aut z jednym typem napędu nie będą kupować wcale.
Sam doskonale pamiętam nagonkę na mającą się skończyć dominację BEV w Norwegii po zniesieniu ulg. Okazuje się że prawda jest nieco inna i Norwegia jest na dobrej drodze w likwidacji samochodów spalinowych na swoim terenie.
Komentarze (8)
Ech człowiek wrzucił na telefonie i nie zauważyłem clickbaitowego drugiego zdania :man-facepalming:
@dremmettbrown Dobra. Złamałem dla was reguły i przeczytałem. TLDR: Norwegowie mimo chwilowego załamania sprzedaży stwierdzili, że elektryki są w pytę i znowu je kupują (mimo, że w Norwegii jest klimat jaki jest i zasięgi są pewnie na poziomie 200km - tego w artykule nie było).
@konto_na_wykop_pl „pewnie na poziomie 200km” - no tak.
W ogóle się to nie kalkuluje, przez 360 dni w roku mieć wygodę i same zalety EV bo w końcu tydzień jest „tylko” 250km na pełnym baku. Dziwię się że ludzie nie jeżdżą Sprinterem. Może i na co dzień uciążliwy ale kilka razy w roku trzeba coś dużego przewieźć a i raz w roku na wakacje zasięg daleki i łatwo się spakować.
Pi⁎⁎⁎⁎le, nie czytam.
No generalnie zniesienie ulg w Europie nie pomogło czy wręcz pogorszylo sytuacje aut elektrycznych, ale nie jest to pewna zasada. Zawsze może być wyjatek
Nie jest to nagonka a raczej zdroworozsądkowe myslenie
Zapowiadał się fajny artykuł, ale co niestety nie przeczytam
>Lepiej tego nie czytaj
Ok.
Ok, nie czytam.