
Oddał nawet sto strzałów do przechodniów. Koszmar na ulicach Sydney
SemicolonGruba ryba
27piorunówPrzerażające sceny na ulicach australijskiego Sydney. 60-letni mężczyzna strzelał do przypadkowych przechodniów. Padło nawet sto strzałów. Rannych zostało 20 osób.
Komentarze (12)
Czy to jeden z tych przypadków, że wspomina się kolor skóry sprawcy i jego wyznanie, czy nie? Bo ja się gubię zawsze kiedy należy wspominać, a kiedy nie.
@libertarianin może udawał greka jak go złapali?
@sireplama hmm, a może w tym przypadku istotny jest akurat kolor skóry tych wszystkich "przypadkowych" ofiar, do których strzelał 🙂
@Opornik grek? XD
@sireplama Artemios Mintzas
to słabo strzelał jak 1/5 paczki amunicji tylko wystrzelił i na dodatek prawie nic nie trafił
@libertarianin Tymczasem żołnierz piechoty USA, który podczas wojny w Wietnamie potrzebował tysięcy pocisków, żeby zabić jednego wroga
Chłop może zostać szturmowcem imperium z taką celnością
@Semicolon NAWET STO???!!!!1111 😛
Chujowo celował.
@Taxidriver bo do góry nogami