Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Ogr, który stał się gwiazdą. Mija ćwierć wieku od polskiej premiery „Shreka”

Lider

w Ciekawostki

63piorunów

Był 13 lipca 2001 roku. Premierem był Jerzy Buzek, a prezydentem Aleksander Kwaśniewski. Telefony komórkowe w niczym nie przypominały smartfonów. Filmy oglądało się w kinach albo w telewizji, bo o streamingu nawet nikt nie marzył. Wtedy właśnie nad Wisłą pojawił się on – zielony, momentami gburowaty, ale na swój sposób uroczy. Choć trudno w to uwierzyć, mija 25 lat od polskiej premiery „Shreka”.

Komentarze (30)

Fanatyk1piorunów

@100mph byliśmy wtedy na wczasach w Stegnie. Ojciec zabrał mnie i starszą siostrę do kina, które tam działało. I chyba on się najlepiej bawił xD Ja byłem za młody aby skumać tekst "Żwirek kręci z Muchomorkiem" 😉

Gruba ryba2piorunów

Ojciec mnie zabrał na Shreka 1 do kina w naszym miasteczku. Kino już dawno upadło a ja wciąż pamiętam ten smród spalonego popcornu.

Sum1piorunów

Piękny film. Oglądało się całą trylogię ucząc się do obrony na studiach z znajomymi, pojąc się przy okazji wysokoprocentowym trunkiem :P

Inspirator4piorunów

Pamiętam jak pobierałem Shreka przez eMule. Na tamtym Internecie to były 2-3 dni pobierania po lekcjach. Tylko po to, żeby na koniec się okazało, że to tak naprawdę był jakiś pornos....

Gruba ryba17piorunów

@100mph filmy oglądało się na komputerze, a kupowało na giełdzie. Ewentualnie pożyczało od znajomych i w razie konieczności, robiło się swoją kopię przy użyciu Clone CD I Nero :grinning:

Swoją drogą czy jakikolwiek film kiedykolwiek powtórzy fenomen Shreka? Teksty zeń znali wszyscy - starzy i młodzi, a sam film widział chyba każdy, obejrzany po kilka razy.

Gruba ryba0piorunów

@ZohanTSW ja reprezentuje biedę, ale kąkuter był w domu prawie zawsze, więc i filmy były oglądane z cd/dvd. Taniej wychodziło niż wypożyczalnia vhs 😉

Fanatyk1piorunów

@WatluszPierwszy kurde to wielki świat XD u mnie vhs był do jakiegoś 2007 roku, dopiero wtedy był wymieniony na DVD jak już VHS okazał się nieużywany od paru lat (bo nawet kasety które mieliśmy się znudziły, i mieliśmy już internet)

Fanatyk2piorunów

@ZohanTSW ja już wtedy oglądałem na DVD. Głównie dlatego, że w bibliotece w moim mieście już wszystkie nowości brali na DVD i rezygnowali z kaset. Swoją drogą dorobili się tak pokaźnego zbioru, że więcej ludzi chodziło wypożyczać filmy do biblioteki niż do wypożyczalni. "Shreka" też chyba widziałem pierwszy raz na DVD z biblioteki. Pamiętam, że pomyślałem "debil jestem. Bajkę będę oglądał jak dziecko" a później tak mi się spodobało, że na dwójkę poszedłem do kina z moją dziewczyną.

Lider9piorunów

Pamiętam jak w gimbazie nam Shreka 1 puścili. Zdziwiony byłem, a potem się dowiedziałem, że to ma już rok czy dwa xD

Lider3piorunów

@Ten_typ_sie_patrzy @SST82 a to akurat prawda- dubbing był zrobiony nie tylko z jajem, ale wreszcie nie bali się użyć takiego "swojskiego" języka (zaczynając od totalnie rozbrajającego "no to se jeszcze poczeka xD" z samego tylko intro do jedynki) bez tego typowego zadęcia się na powagę z kijem w dupie, intonację kończącą się na "ąę" i traktowaniu tego wszystkiego jakby to był jakiś kolejny konkurs poprawnej polszczyzny, który trzeba "zdać". Nic tak nie wytrąca z immersji jak aktor ze źle dobranym głosem do postaci którą odgrywa i wie to dosłownie każdy, kto próbował chociaż raz obejrzeć jakieś anime z tym monotonnym jak chuj angielskim dubbingiem, gdzie nawet życia w tym głosie nie idzie znaleźć nie mówiąc już o emocjach.