Wpis użytkownika Felonious_Gru w Wybierz Społeczność
Felonious_GruLider
18piorunówOpowieść wigilijna 18+ na prośbę @chunx oraz @Taxidriver
Uwaga! Ten post zawiera drastyczne opisy!
---
W grudniu 2008 w Klinice Ginekologii i Ginekologii Onkologicznej Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie. Przyjęto tam 40-letnią kobietę z ciałem obcym – pianką montażową wypełniającą pochwę i przedsionek pochwy oraz ściśle związaną ze skórą i owłosieniem sromu. Pianka pokrywała całe wejście do przedsionka pochwy przesłaniając jednocześnie ujście cewki moczowej. Do aplikacji substancji doszło 3 dni wcześniej - podczas libacji alkoholowej.
Podjęto nieudaną próbę rozpuszczenia pianki za pomocą acetonu.
Następnie chorą przetransportowano drogą lotniczą do szpitala o wyższej referencyjności.
Pacjentce groził zabieg operacyjny oraz poważne powikłania - w tym wycięcie macicy. Na szczęście ciało obce udało się usunąć metodami nieinwazyjnymi. Kobieta nie zgłosiła się jednak nigdy na zalecone badanie kontrolne. Jej dalsze losy są jednak znane - pochodzą z relacji lekarzy z ośrodka, w którym była pierwotnie (bezskutecznie) hospitalizowana. W trakcie podróży powrotnej do domu kobieta została pobita i wyrzucona z pociągu. Zmarła z powodu odniesionych obrażeń po tygodniowym pobycie na Oddziale Intensywnej Terapii.
Uwaga! Pod podanym linkiem znajduje się medyczny opis przypadku zawierający dokładne zdjęcia anatomiczne.
https://journals.viamedica.pl/ginekologia_polska/article/view/46503
Komentarze (8)
Co ja patrzę!
@Felonious_Gru najbardziej z tej historii rozwala mnie zawsze zakończenie. Z tego co kojarzę to pobiły ją fagasy które jej tą piankę wcisnęły. Nie pamiętam tylko czy za to że ich wsypała czy żeby tego nie zrobila xd
@Czokowoko a tego nie wiedziałem
Nie napiłbyś sie, nie wlał pianki montażowej w cewkę a i tak wypadek by się zdążył.
To jest kurła po⁎⁎⁎⁎ne:face_with_spiral_eyes:
@Chunx przecież od razu pisałem
Komentarz usunięty przez moderatora
Zdjęć nie wrzucam, bo zawierają zbliżenia, nomen omen, ginekologiczne
@Felonious_Gru lub montażowe. Zależy jak na nie patrzeć