Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika rain w Ciekawostki

Gruba ryba

w Ciekawostki

110piorunów

Opuszczona fabryka gitar.

Komentarze (15)

Tytan2piorunów

@rain defil?

Osobistość1piorunów

@PanKon defile to były robione z czego tylko dało się ukraść w promieniu 20km od fabryki albo centralnie planowana gospodarka dostarczyła. Ergo, to były chujowe gitary. Już czeskie Jolany były lepiej wykonane.

Gruba ryba0piorunów

@PanKon to nie moje zdjęcie, ale raczej nie zostało wykonane w Polsce. :smiley:

Tytan6piorunów

@rain Fabryka opuszczona to nikt ci nie powie, że im zawracasz gitarę.

Zawodowiec13piorunów

W Polsce po urbexie już by leżały rozjebane te gitary.

Kompan44piorunów

I gitara (dusza), rozpada sìę.

Osobistość2piorunów

@karol-wabik nie rozpada, tylko pęka. I nie gitara, tylko słoik ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

GURU3piorunów

@rain Śliczne miejsce. Byłeś? To Twoja fota?

Gruba ryba0piorunów

@Klamra nie, ukradziona z netu.

Osobistość23piorunów

Patrzysz na takie miejsca i cała historia się układa, ten ostatni dzień. Już miał podejść i skleić kolejną gitarę. Raz byłem w opuszczonym domu to na stole były okulary jeszcze. Ta wizja, że paredziesiąt lat temu ktoś je tam odłożył i nigdy do domu nie wrócił.

Kompan1piorunów

@DeadRabbit a i też te rozmyślenia, jak tam wyglądało w czasie świetności, gdy ci ludzie cieszyli się z ukończenia budowy, przychodzili codziennie do pracy a to miejsce poprostu żyło. By porównać to z cieniem swojej przeszłości.

Osobistość0piorunów

@madhouze Nom, bycie w takich miejscach aż ciarki przechodzą.

Autorytet2piorunów

@DeadRabbit dokładnie to jest najlepsze w urbexie. Najbardziej lubiłem opuszczone fabryki z czasów PRL-u i człowiek rozkminiał, że ktoś kiedyś przyszedł tam do pracy po raz ostatni.

Osobistość4piorunów

@rain Ktoś mógł trafić do szpitala, umrzeć w domu lub po za domem. Nie było nikogo innego. Są różne możliwości.

Gruba ryba3piorunów

@DeadRabbit zawsze mnie zastanawia jak to jest, że można porzucić jakieś miejsce "ot tak", nawet nie zabierając (wszystkich) rzeczy.