
Wpis użytkownika Aramil w Koty
AramilMocarz
45piorunówOt, kocie charaktery i osiągnięcia przy oswajaniu...
Kot 1? Drugiej nocy dał pogłaskać się po brzuchu i spał w łóżku.
Kot 2? Po 4 dniach zaczął poruszać się (głównie syczeć) w mojej obecności, ale dalej zje dopiero jak wyjdę xD
(Pierwszy dostał w fundacji imię Miluś, a drugi Dzikus. Ciekawe dlaczego :D)
Komentarze (8)
bidny kociak
@Aramil Z własnego doświadczenia: im bardziej chcesz oswoić, tym gorzej idzie. Na razie ignoruj Dzikusa, on najpierw musi ogarnąć nową sytuację i miejsce, w którym się znalazł. Nie dokładaj mu stresu. Na uprzejmości z człowiekiem przyjdzie jeszcze czas. No i szacunek za wzięcie kotów z fundacji i to w dwupaku. :i_love_you_hand_sign:
@Kronos bycie wyżej niż człowiek czyli na lodówce to sposób na dominację, utrzymywanie kontroli nad sytuacją. Trzeba było mu to zabrać i dowiedziałby się kto tak naprawdę rządzi
@zed123 Zdecydowanie. Aktualnie interakcja ograniczona do "czytam coś w pokoju przez 15-30 minut i zostawiam smaczki na odchodne". Na więcej i tak aktualny rezydent nie pozwoli bo skubany przyzwyczaił się, że jeśli tylko jestem w domu to ma mnie w zasięgu wzroku 😉
@Kronos No ładnie :grinning: U mnie po wizycie dotychczasowej opiekunki chyba idzie ku lepszemu. Dzikus zjadł coś tylko wieczorem po przywiezieniu, a później chyba do niego dotarło, że to nie wizyta u weterynarza i rozpoczął protest głodowy... A z dogadywaniem to mam wręcz nadzieję, że tak będzie. W kwestii tulenia wystarczy mi kotopies w postaci Milusia, on jest wręcz przesadnie towarzyski (Co ogółem jest fajne, ale boli patrzeć jak bardzo wynudzony bywał po moich dłuższych nieobecnościach ;))
@zed123 My kiedyś wzięliśmy takiego kota po przejściach ze schroniska to pierwsze 3 miesiące przesiedział na szafie w kuchni. Wychodził stamtąd tylko jak szliśmy spać, dało się poznać po tym że jedzenia ubywało ale jak wstawaliśmy to już z powrotem na szafie siedział. Z czasem trochę się oswoił ale do końca życia lepiej się dogadywał z innymi kotami niż z ludźmi (a nawet to słabo, głównie próbował roochać wszystkie inne niezależnie od płci, mimo kastracji). No i sikał mi do butów bo chyba chciał dominować, generalnie najbardziej popier*olony sierściuch jakiego mieliśmy, Tygrys jakby co to nie tęsknimy za tobą :stuck_out_tongue_winking_eye:
@Aramil prawe ślepie offline?