Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Rozpierpapierduchacz w Psy

GURU

w Psy

53piorunów

Pieskie życie psów pdowórkowych…

“Gdzie z psem do bloku, pies to się musi wybiegać!”

“Ale fajnie, takie duże podwórko masz, to z psem nie musisz wychodzić!”

Ja jestem człowiek spokojny (wcale nie, kłamię) ale jak się kiedyś na takiego odwinę, to sobie łapę na jego łbie połamię. Znowu ja, znowu o psach i znowu na wkurwie. Enjoy.

Drące mordy przy płocie psy to obrazek regularnie widywany na terenie całego kraju (nawet globu), co w żadnym stopniu nie dziwi, bo mentalność psa podwórkowego w narodzie silna, ale za to wkurwia niemiłosiernie. To jak to z tym podwórkiem jest? Otóż - nijak.

Zacznijmy od tego, co pies musi. Pies musi się:

1. Czuć bezpiecznie
2. Nażreć
3. Narobić (aktywność fizyczna wszelkiej maści)
4. Namyśleć (praca głową i nosem)
5. Wyspać.

Każdą z tych rzeczy można mu zagwarantować mieszkając w komórce pod schodami razem z Harrym Potterem, wystarczy wyjść z domu. “Ale na podwórku to się chociaż wybiega!” Ta, mhmm… No to pozostaje zadać jedno proste, acz zasadnicze pytanie:

Sam ma biegać?

Dla psa podwórko jest przedłużeniem mieszkania, znajomy teren, który znajomo pachnie. Równie znajomy jest też schemat działania psa, który “idzie się wybiegać.” Wyjdzie, pójdzie w prawo, w lewo, powącha trochę, wyszcza się, może nawet wysra i… Tyle, koniec atrakcji. Dalej jest już tylko szukanie sobie atrakcji samemu, bardzo częste są na przykład kopanie dziur i ujadanie przy płocie.

“Ale przynajmniej nie zostaje w mieszkaniu na 8h…” No super, tylko co to zmienia, skoro ogród nie jest wcale ciekawszy? A jeszcze może coś zeżreć, czymś się zatruć etc.

“A niby co on ma w tym mieszkaniu robić?” Spać. Dorosły pies śpi 14h na dobę. I nie jest to “jak musi” tylko zdrowa, fizjologiczna dawka snu dla dorosłego psa, tak jak u nas przyjęło się 8h. BA! Szczeniaki, psy starcze i olbrzymie potrafią wyciągać nawet 20h.

“No ale na podwórku to sobie chociaż siku zrobią.” Okej, ale raz jeszcze - one ŚPIĄ. Z reguły jak się śpi, to się mniej pije oraz/więc nie ciśnie tak na siku. A jak już właściciel wróci, to się idzie na spacer, robi siku, eksploruje, czyli lepiej, niż kisząc się na podwórku.

“Ale przecież są ludzie, którzy z podwórkowymi wychodzą!” No są, i super że są. Tylko czym się wtedy różni życie takich psów?

Wstajecie rano, aktywnie - spacer, wąchanie, trochę komend, sikupa, w domu micha. Ty idziesz do pracy, pies wyrusza w podróż po krainie morfeusza. Po powrocie z pracy powtórka. Potem może jeszcze raz na dobicie.

No to który etap wymaga podwórka? Spaceru na nim nie zrobisz, bo się nie nawącha. Pobawić się możesz, ale poza podwórkiem przecież też. Wygląda więc na to, że przy najlepszym scenariuszu nie ma różnicy, gdzie pies mieszka.

A w najgorszym? Bies blokers MUSI wyjść, chociaż na osiedle, przez które przewija się dziesiąt ludzi i naście psów, gdzie zapachy się zmieniają. Jego potrzeby są choć w minimalnym stopniu zaspokojone.

Więc gdzie pies ma lepiej?

Przy odpowiedzialnym właścicielu.

Dlatego edukujcie, tłumaczcie, a jak trzeba będzie, to walcie w ryj, z pozdrowieniami ode mnie. A jak będą uciekać, to ich gońcie. Niech się wybiegają.

No, to tyle ode mnie. Kurtyna.

Komentarze (49)

GURU0piorunów

@Quake "najlepiej ma taki pies co jest puszczony wolno po wsi" taaa i lata za rowerami i poszczekuje. Do czasu

Osobistość0piorunów

@PiesTaktyczny mówił o jakiejs książce, spytam o tytuł na kolejnej wizycie

je na około 5-7km

To akurat książkowe👍

Zawodowiec0piorunów

@Aquamen

"Psy są bardzo elastyczne jeśli chodzi o możliwości "dogadania się" z przewodnikiem to właściciel ustala te granice by obu było dobrze w tym partnerstwie oczywiście mądry właściciel ustali je na około 5-7km tak aby obie strony były zadowolone a pies nie wyrobił kondycji na 30km bo to chore"

Tu zabrzmiało to trochę inaczej.

Co do kompromisu zgoda

Ponawiam pytanie - skąd teoria o 9 rzutach? 😉

Osobistość0piorunów

@PiesTaktyczny powiedziałem, że moja granica to siedem kilometrów i na nią umowilem się z psami każdy może ustalić swoją granicę na tym polega kompromis z psem

GURU3piorunów

@SPECJALISTA nie każdy pies szczeka tak samo jak nie każdy katuje muzyką z głośników i nie każdy gówniak drze papę. Jak chcesz uwzględniać rzeczy, które przeszkadzają, to ja poproszę dzieci, bo drą ryje, głośniki żeby nie tłukli muzyką albo filmami, motory, znowu dzieci i ogólnie ludzi, bo jeszcze śmiecą 👍

Statysta0piorunów

@Rozpierpapierduchacz nie wziąłeś pod uwagę szczekania psa w bloku i zostawiania psich odchodów na chodnikach. Czemu całe lokalne, blokowe społeczeństwo ma cierpieć i ponosić koszty jakiegoś psiarza? Posiadanie psa powinno być zakazane w bloku.

Zawodowiec1piorunów

@Aquamen "powiedział mi to jeden z najbardziej znanych beha w Polsce jako ciekawostkę ta liczba jest ogólna"

Mógłbyś podać tego beha albo na jakie badania się powołuje?
Dla przykładu pies znajduje pozoranta i czasem ma kilka wymian (zależnie od psa), ale jest zabawa z pozorantem. Wejść na trzy, więc już jest ponad 9

W dummy też jest całkiem sporo zabawy aportem

"kolega upiera się, że trzeba robić psu kondycję by była jak najlepsza bo to dobre dla stawów, no dobre ale tylko dla psich"

Każdy robi wg możliwości, a nie że max 7 km, bo już będzie dramat czy coś 😉

Osobistość0piorunów

@PiesTaktyczny nie to nie była porada tylko dla mnie, powiedział mi to jeden z najbardziej znanych beha w Polsce jako ciekawostkę ta liczba jest ogólna i każdy pies może się uzależnić od rzucania piłki (statystycznie) więcej niż 9 więcej razy dziennie

nie bardzo rozumiem jaki masz problem z lepszą kondycją psa, jeśli podstawą jest zmęczenie głowy i swobodna eksploracja.

Ot co pełna zgoda nie trzeba robić maratonów by zmęczyć psa pisze o tym od początku a kolega upiera się, że trzeba robić psu kondycję by była jak najlepsza bo to dobre dla stawów, no dobre ale tylko dla psich😁

Zawodowiec1piorunów

@lurekztwittera "A mieszkanie to raczej nie są naturalne warunki dla psa"

Naturalne warunki psa to bycie przy człowieku dla 99% ras 😉 Na pewno nie jest naturalne ani zdrowe spędzanie życia na podwórku, ale są psy, które będą się spełniać jako stróżujące. Jednak musi być to z głową, bo może być to niebezpieczne dla psa i otoczenia - fiksacje, agresja itd. Wszystko z głową 😉

Zawodowiec2piorunów

@Aquamen nie bardzo rozumiem jaki masz problem z lepszą kondycją psa, jeśli podstawą jest zmęczenie głowy i swobodna eksploracja.

Co do 9 rzutów piłki, to serio nie brzmi poważnie, bo piłka może być nagrodą, jeśli pies ma motywację na zabawkę. Kwestia psa, żeby nie nabawił się fiksacji. Może to była taka porada dla Ciebie, żebyś nie przekraczał tej liczby na wszelki wypadek.

Zapewniam jednak, że większość psów w treningu aportuje częściej podczas sesji, ale nie jest to codziennie. Wszystko trzeba dopasować pod psa

GURU2piorunów

@Aquamen wydaje ci się, że masz rację a rozpisałeś sie dwa razy dokładnie tak samo, gdzie już ci pisałem, że wcale nie.
"Psy potrafią się zaadaptować pod człowieka, przejąć jego obyczaje, istnieją nawet przypadki psów które gdy ich właściciel wpadał w depresję również jej dostawały"
Tak, psy świetnie adaptują się do otoczenia i reagują na emocje człowieka. I co to zmienia?
SPACERY MĘCZĄ PSA POPRZEZ EKSPLORACJĘ. MĘCZĄ GŁOWĘ. Sam to napisałeś, a teraz jakbyś o tym zapomniał i nie trafia to do ciebie absolutnie.

Tymczasem kondycja fizyczna psa powinna być jak najlepsza. ZA DUŻO AKTYWNOŚCI to nie aktywność po której się "nie zmęczy na spacerze" BO MĘCZY SIĘ GŁOWĄ, tylko aktywność, która wpłynie negatywnie na jego zdrowie, czy przez obciążenie fizyczne, czy przebodźcowanie i brak odpoczynku.

Fizycznie powinien BYĆ W STANIE jak najwięcej, bo wpływa to na każdy element zdrowia psa - od stawów, przez krążenie aż po głupią perystaltykę jelit. Pisanie że pies będzie miał za dobrą kondycję i będzie się męczył na spacerach jest jak nie biegnięcie na autobus, żeby nie skończyć jak maratończyk

GURU2piorunów

@stfor
"Wyrzucenie psa na słońce gdzieś gdzie nie ma jak się schować to straszna tortura dla takiego zwierzaka. Pomyśl sobie jak byś się czuł zamknięty w nagrzanym słońcem samochodzie. Pies tak będzie się czuł latem w mieszkaniu gdzie jest raptem 25 stopni."
Ale o czym ty człowieku mówisz? Właśnie psy zdychają na udar cieplny głównie przez brak osłony przed słońcem albo przez zamknięcie w samochodzie. W 25 stopniach w mieszkaniu pies spokojnie sobie poradzi właśnie dla tego, że ma ochronę przez bezpośrednim słońcem. Całą swoją wypowiedź opierasz na błędnym założeniu, które nie mam pojęcia skąd wytrzasnąłeś, że pies się przegrzeje w mieszkaniu, dlatego powinien być na dworze, gdzie jest wręcz odwrotnie. Gdyby 25 stopni doprowadzała psy do przegrzania to po lecie gdzie mieliśmy 35 zdechłyby wszystkie jak leci. A nie zdechły, bo główną przyczyną przegrzania jest nie jakieś śmieszne 25 stopni tylko S Ł O Ń C E.

@lurekztwittera najbardziej naturalne jakie mogą być

Specjalista0piorunów

@Rozpierpapierduchacz w naszym klimacie bardzo dużo psów w lecie zdycha. Normalnie pies latem powinien przeleżeć cały dzień w jakiejś głęboko wykopanej norze i wychodzić z niej tylko nocą.
Ratunkiem podczas upałów może być też zbiornik z zimną wodą do której pies może wejść i się ochłodzić.

Wyrzucenie psa na słońce gdzieś gdzie nie ma jak się schować to straszna tortura dla takiego zwierzaka.
Pomyśl sobie jak byś się czuł zamknięty w nagrzanym słońcem samochodzie. Pies tak będzie się czuł latem w mieszkaniu gdzie jest raptem 25 stopni.

Jasne, że na wybieg nie puszcza się psa samego - trzeba go tam czymś zając, zachęcić do aktywności. Psa w ogóle nie można zostawiać samego na dłużej niż kilkanaście minut.

Twórca0piorunów

@Rozpierpapierduchacz nie napisałem, że odnosiłem się do Twojego komentarza o szczekaniu przy bramce, zrobić, aby nie było widać płotu i coś może się poprawić w materii psa podwórkowego.

A mieszkanie to raczej nie są naturalne warunki dla psa.

Osobistość0piorunów

@Rozpierpapierduchacz mówię bardzo dobrze i rozpisuję się, bo wiem na 100%, że mam w tym momencie rację

Psy potrafią się zaadaptować pod człowieka, przejąć jego obyczaje, istnieją nawet przypadki psów które gdy ich właściciel wpadał w depresję również jej dostawały Psy są bardzo elastyczne jeśli chodzi o możliwości "dogadania się" z przewodnikiem to właściciel ustala te granice by obu było dobrze w tym partnerstwie oczywiście mądry właściciel ustali je na około 5-7km tak aby obie strony były zadowolone a pies nie wyrobił kondycji na 30km bo to chore😉

Btw czy choć raz byłeś u dobrego behawiorysty?

Twórca0piorunów

A wystarczyłoby propagować kojce dla psów i dbać o psy, ale tego nikt nie promuje i nie robi. Wtedy lepiej ma pies podwórkowy.

GURU1piorunów

@Aquamen ale ty znowu mówisz dokładnie to samo w momencie, kiedy ci właśnie wyłożyłem że i dlaczego źle mówisz. No to o czym my rozmawiamy?

Osobistość1piorunów

@Rozpierpapierduchacz z psem chodzisz do punktu aż będzie zmęczony nie do upadłego i duże rasy psów tak jak wilki potrafią sobie wyrobić kondycję do i 30+ km dziennie zakładając nawet, że przejdziemy z nim połowę by się tylko zmęczył to kto da radę zrobić mały maraton 365 dni w roku pod rząd?

Branie wszystkiego z książek na poważnie nie wychodzi na dobre bo łatwo można przeliczyć swoje możliwości, polecam dobrego beha, dobry behawiorysta pozwoli ustalić kompromisy między tobą a psem

To nie może wyglądać w ten sposób, że pies będzie przeszczęśliwy a jego właściciel będzie wiecznie zmęczony i niezadowolony bo z czasem pies zamienia się w konieczność, trudny obowiązek do spełnienia

Właśnie takim podwyższaniem poprzeczki "dla dobra psa" zapełniają się schroniska bo ludzie słuchając takich rad jak rób psu kondycję to dla niego dobrze rezygnują z nich bo zwyczajnie nie dają rady

Chodzi o kompromis i właściciel również musi być zadowolony z partnerstwa z psem inaczej to bez sensu tbh

GURU3piorunów

@Macer idź stąd. Serio. Gówno wiesz i nawet nie wiesz. Albo wiesz i celowo siejesz ferment.

GURU3piorunów

@Aquamen taką logiką usain bolt może wygrać maraton, bo jest przyzwyczajony że szybko biega i robi kondycję.
Dwa - pies to nie wilk, tryb życia psa wygląda inaczej.

Trzy - Zdrowy pies to pies aktywny. Powinien móc chodzić, biegać, być muskularny. Nie ma czegoś takiego jak "za dobrą kondycja" bo z psem nie chodzisz do tego punktu, aż padnie i nie da rady. Spacer ze swobodną eksploracją ma za zadanie zmęczenie głowy. Ale fizycznie "móc" to pies powinien jak najwięcej.

GURU4piorunów

@stfor
"Dla człowieka komfortowa temperatura to 20 stopni, ale w 25 też nie dzieje mu się żadna krzywda. Temperatury odpowiednie dla psa są o 10 stopni niższe. W 20 stopniach bez wiatru pies się przegrzewa."
No nie, gdyby pies przegrzewał się w 20 stopniach, to by w lecie wszystkie pozdychały. W 20 stopniach bez wiatru, to on się może przegrzać na dworze, jak będzie w niego słońce sadziło, albo w budzie bez izolacji czy innym kojcu. Temperatura pokojowa w żadnym stopniu psom krzywdy nie robi.

"Pies musi mieć duży ogrodzony wybieg (minimum kilka tysięcy metrów^2). Chodzenie z psem na smyczy po mieście nie rozwiąże kwestii barku ruchu bo pies musi biegać a nie tylko chodzić - no chyba że będziesz z psem biegał po kilka godzin dziennie (podejrzewam że większość jest zbyt leniwa aby codziennie biegać po 2-3 godziny)."

No i co? I sam będzie biegał? Poruszałem to już - to że podwórko jest duże nie zmienia nic, bo tam się nic nie dzieje. Mając do dyspozycji działkę kilka tysięcy metrów będzie korzystał z kilku metrów pod płotem, przy którym będzie latałt. To raz.
Dwa - ważniejsza niż potrzeba ruchu jest potrzeba eksploracji, pies bardziej się męczy pracując głową (którą nos bardzo szybko męczy) niż łapami. Spacer zawsze będzie lepszy od dużego podwórka, a eksploracja to jedna z najważniejszych potrzeb psa

Osobistość1piorunów

Nie zgodzę się z robieniem kondycji psom tbh Wilk potrafi zrobić i 160km dziennie na co dzień jednak robi około 20 minimum

Do takich wartości można wyrobić psu kondycję rzucaniem piłeczki do upadłego( w ogóle to już spotykałem ludzi którzy stawiają psu piłkę i automat do rzucania piłek na spacerku i pies sobie tak lata godzinami przynosząc piłkę do dziury w te i nazat a potem jest płacz, że trzeba z psem 5 godzin na spacerze być żeby go zmęczyć)

Wracając do wilka i kondycji psa to tak u mnie dobra kondycja u psa to około 7km bo zwykle tyle z nimi chodzę dziennie więcej ani nie mam czasu ani nie dałbym rady zwyczajnie Żadnego człowieka który pracuje nie stać na to by przejść z psem 20km dziennie bo zabierało by mu to cały wolny czas i energię

Musimy zauważyć, że podejście byle dla pieska było lepiej jest nie do końca sprawiedliwe bo wspólne życie z psem nie polega tylko na tym żeby pies był zadowolony ale też właściciel, trzeba znaleźć kompromis z psem tak aby pies był zadowolony i ty

Posiadanie psa to nie macierzyństwo lecz partnerstwo i można śmiało powiedzieć, że zawiera się z psami kompromisy jak w małżeństwie😉

Osobistość1piorunów

@Rozpierpapierduchacz No Panie, muszę się z Pana tekstem .... w 100% zgodzić. Tylko spacer z właścicielem jest w stanie dać psu to czego on potrzebuje.

Osobistość2piorunów

@FoxtrotLima "nam gościa, który myśli, że pies puszczony samopas po wsi jest szczęśliwy. Tylko dziwnym trafem jego psy żyją o wiele krócej niż takie "kiszone" w mieszkaniu."
no zyją dluzej, ale czy to znaczy ze są szczesliwe? jak jeszcze sie je wykastruje xD

Specjalista0piorunów

@Rozpierpapierduchacz w mieszkaniu ciężko było by zapewnić psu odpowiednie warunki, zaczynając od temperatury, pies nie może mieć zbyt ciepło, nie ma takich mechanizmów chroniących przed przegrzaniem jak człowiek.
Dla człowieka komfortowa temperatura to 20 stopni, ale w 25 też nie dzieje mu się żadna krzywda. Temperatury odpowiednie dla psa są o 10 stopni niższe. W 20 stopniach bez wiatru pies się przegrzewa.
Mało które mieszkanie posiada pomieszczenie dla psa w którym temperatury nie przekraczają 15 stopni.

Kolejna sprawą jest potrzeba ruchu. Podwórko przed domem też nie jest dobrym rozwiązaniem bo z reguły jest za małe. Pies musi mieć duży ogrodzony wybieg (minimum kilka tysięcy metrów^2).
Chodzenie z psem na smyczy po mieście nie rozwiąże kwestii barku ruchu bo pies musi biegać a nie tylko chodzić - no chyba że będziesz z psem biegał po kilka godzin dziennie (podejrzewam że większość jest zbyt leniwa aby codziennie biegać po 2-3 godziny).
Uprzedzam, że przywiązywanie psów do pojazdów jest zabronione (no chyba że zorganizujemy psi zaprzęg w którym to pies ciągnie jakiś wózek albo sanki, no ale do tego też trzeba mieć miejsce, wątpie czy ktoś będzie jeździł psim zaprzęgiem po zakorkowanych ulicach w mieście, a po chodnikach czy drogach dla rowerów niewolno).

GURU1piorunów

@Aquamen No to w tym wypadku możesz robić to samo, co robią ludzie z psami problemowymi w parku - siedzieć i patrzeć z nim na płot i zwracać jego uwagę.
Co do 9 razy dziennie - nie wiem. Pierwszy powód to na pewno gówno. Pies powinien mieć jak najlepszą kondycję zawsze, bo jest to dla niego zwyczajnie zdrowe.
Aporty ją gówniane z 2 powodów
1. Bardzo obciążają stawy, zwłaszcza "na zimno". To jest gwałtowny zryw, gwałtowne zatrzymanie, gwałtowne zwroty etc, a to daje w kość, w tym wypadku niemal dosłownie.
2. Właśnie przez ten wyrzut hormonalny. I tu tak, działa to na tej zasadzie, jak wyrzut po narkotykach, ale też jak coś cię ucieszy to masz naturalny boost hormonalny, bo tak działa mózg. Ale nie neguję, bo z miejsca "coś w tym jest", ale nie chce mi się w tej chwili weryfikować ile.
Może @PiesTaktyczny ma coś więcej

Fenomen2piorunów

@Macer tak, tak, a wszystkie bezdomne zwierzęta utylizować, prawda? Jakoś szczekający od czasu do czasu owczarek Czesio sąsiadki z piętra niżej nikomu nie wadzi (bo nie drze ryja cały czas i właścicielka reaguje na to), piesek sąsiadki mieszkającej obok żyje sobie z jej kotką spokojnie i są miłym urozmaiceniem. Sąsiad z parteru ze swoim owczarkiem chodzi na długie spacery, psa nie słychać w ogóle. Kotka innej sąsiadki z 1. piętra łazi sobie po balkonie i ogląda spokojnie świat. Moja kota podobnie.

Może u ciebie ktoś zatruwa, u nas w bloku zwierząt moc i nikomu nie wadzą, nie dzieje się też im krzywda. A nie mieszkam na jakimś ĄĘŹ osiedlu bananowo-developerskim.

Osobistość0piorunów

@Rozpierpapierduchacz Odwołać się da zawsze od płotu ale ciężej już sprawić by nie startował bo robi raban głównie gdy jestem w domu/z tyłu domu

Co do piłki to mój beha twierdzi, że dla każdego psa maks to 9 razy na dzień z dwóch powodów

Robimy kondycję psu przez co dłużej się "męczy na spacerach"( btw podobno pies wąchaniem męczy tak samo jakby przebiegł jakąś długą odległość) a drugi powód to taki, że wyczytał w jakiejś książce i tym właśnie, że rzut piłką psu powyżej 9 razy dziennie uzależnia psa jak człowieka heroina

GURU5piorunów

@Macer jak masz ochotę, to możesz sobie odpalić google i sprawdzić to co mówię.
Jak nie masz, to taki "merytoryczny wysryw" możesz sobie wsadzić w buty, żeby ci było wygodniej jak będziesz sobie stąd szedł 😉

Osobistość1piorunów

powinno sie zakazac posiadania zwierząt ludziom mieszkajacym w blokach zupelnie, bo tylko zatruwają zycie wszystkim dookola i samym zwierzętom. i jeszcze wymyslają sobie takie wlasnie teorie. no i najgorsze – chcą innym zycie urządzać.

GURU6piorunów

@Aquamen
"Moje drą ryje mimo, że wychodzę z nimi na spacery, zapewniam im kontakt z innymi psami i ludźmi"

Jest pojęcie takie jak "barrier aggresion" które polega właśnie na odstraszaniu przechodniów od ogrodzenia, co w mniemaniu psa działa, bo sobie idą. Ale nie jest to dobra rzecz, bo po pierwsze może psa frustrować, a po drugie być uciążliwe dla otoczenia. Możesz nad tym pracować przez odwołanie psa od płotu.

"Muszę uważać z rzucaniem piłeczki (podobno można psu rzucić piłkę do 9 razy dziennie tylko bo potem może się uzależnić) ponieważ mógłby biegać za nią do upadłego dosłowne"

Pogoń wydziela wyrzut adrenaliny i kortyzolu i jest dla psa "samonagradzająca". Są psy które mają na tyle silny popęd, że będą gonić aż nie padną na ryj, jak im się nie przerwie.

Osobistość1piorunów

Drące mordy przy płocie psy to obrazek regularnie widywany na terenie całego kraju (nawet globu), co w żadnym stopniu nie dziwi, bo mentalność psa podwórkowego w narodzie silna, ale za to wkurwia niemiłosiernie. To jak to z tym podwórkiem jest? Otóż - nijak.

Moje drą ryje mimo, że wychodzę z nimi na spacery, zapewniam im kontakt z innymi psami i ludźmi

Myślę, że zwyczajnie pilnują swojego terytorium, bo gdy wychodzą po za ogrodzenie żaden nawet nie bąknie

Pytałem nawet o to behawiorysty czy to jakieś zaburzenia, odpowiedź jest prosta, jeden z nich ma matkę bernejke( berneńczyka? Nwm jak odmienić) i te psy mają w instynkcie już bieganie i szczekanie(na owce) i przejeżdżające auta/przebiegający ludzie uruchamiają w nim te instynkt

Muszę uważać z rzucaniem piłeczki (podobno można psu rzucić piłkę do 9 razy dziennie tylko bo potem może się uzależnić) ponieważ mógłby biegać za nią do upadłego dosłowne

Drugi pies to akita inu i wcale nie biega za piłką ani za ludźmi czy samochodami przy płocie, chociaż bywa, że wystartuje za bratem ale to bardziej z myślą o zabawie

Tak do rzeczy to bieganie i szczekanie przy płocie nie znaczy zaraz, że można wrzucić kogoś do zakładki zły właściciel chociaż większość przypadków się zgadza😛

Fenomen4piorunów

@Quake regularnie widuje się to i to. Pies to nie zabawka i warto poruszyć też kwestię psów "torebkowych" - miniaturki często są zaniedbane tak jak biedny podwórkowy burek na łańcuchu. Wielu ludzi po prostu psa mieć nie powinno. Np ja wiem, że się do tego nie nadaję, bo jestem zbytnim typem domatora (i dlatego mieszkam z kotem - którego też trzeba "wybiegać" i mentalnie stymulować, ale inaczej niż psa). Ale sporo osób nie ma świadomości potrzeb zwierzaka i potem są problemy.

GURU3piorunów

@Quake pewnie ze dwa. Też giną, bo też je debile puszczają. Nie wiem, zmierzasz dokądś?

Gruba ryba0piorunów

@FoxtrotLima ale co to za życie w więzieniu

Gruba ryba0piorunów

@Rozpierpapierduchacz psy nie są takie głupie. kiedy ostatnio widziałeś rozjechanego psa? no właśnie.

Gruba ryba3piorunów

@Quake plus w gratisie zeżarcie czegoś trującego dla psów. Znam gościa, który myśli, że pies puszczony samopas po wsi jest szczęśliwy. Tylko dziwnym trafem jego psy żyją o wiele krócej niż takie "kiszone" w mieszkaniu.

@Rozpierpapierduchacz szanuję za kontent, będę obserwował.

GURU4piorunów

@Quake taki to w ogóle moc atrakcji, zęby innych psów, slalom między kołami ciężarówki, raj na ziemi

Fenomen2piorunów

Kojarze tego rotweilera, a ja wiem od kogo Wy są 😎