Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Plany Japonii na walkę z kryzysem ludnościowym w 2025 r.

GURU

w Wiadomości Świat

38piorunów

Japonia stoi w obliczu klifu demograficznego. Populacja kurczy się od 15 lat z rzędu, przy czym liczba urodzeń osiągnęła w zeszłym roku rekordowo niski poziom 730 000, a liczba zgonów rekordowo wysoki poziom 1,58 miliona.

Obecnie wynosi ona około 125 milionów, ale prognozy ostrzegają przed oszałamiającym spadkiem do zaledwie 87 milionów do 2070 roku. Współczynnik dzietności w Japonii osiągnął w ubiegłym roku najniższy poziom 1,20 urodzeń na kobietę, znacznie poniżej wskaźnika zastępowalności pokoleń wynoszącego 2,1. Tymczasem przewiduje się, że odsetek seniorów w wieku 65 lat lub starszych wzrośnie do tego roku z 30 do 40 procent.

To zmobilizowało do działania ustawodawców, którzy ostrzegają, że kraj ma czas tylko do około 2030 roku, aby odwrócić ten trend.

Dlaczego ma to znaczenie

Kryzys demograficzny w Japonii jest znakiem ostrzegawczym dla dużej części Azji Wschodniej. Sąsiednie kraje, takie jak Korea Południowa i Chiny, również zmagają się ze spadającymi wskaźnikami dzietności i siwiejącą siłą roboczą. Analitycy twierdzą, że wyzwanie polega nie tylko na większej liczbie polityk, ale także na ponownym przeanalizowaniu ról rodzinnych i miejsca pracy. [...]

Komentarze (27)

Zawodowiec0piorunów

Nie zapomnijcie, że osoby komentujące ten artykuł marudzą jak to Polska nie ma planu na swój problem demograficzny. Te same osoby w innych komentarzach narzekają na Konfederację ponieważ głosowali na PO bądź PiS. To się nazywa hipokryzja, gdyż Konfederacja jako jedyna ma konkretny plan na uratowanie dzietności w Polsce.

Inspirator0piorunów

Wieczny wzrost to nie recepta na sukces, człowiek w większości prac manualnych zostanie zastąpiony przez automatykę/roboty, będzie pensja bazowa dawana każdemu za to że żyje i jakoś to będzie.

Gruba ryba0piorunów

Jest rozwiązanie problemu - ludź z probówki, skoro tradycyjny model wychowawczy już nie zachęca. Urodzenie i wychowanie scedowane na państwo i elo - można produkować ile aktualnie potrzeba.

Twórca0piorunów

Patrząc dookoła nie mogę się oprzeć wrażeniu że pieniądze, ułatwienia związane z pracą i aplikacje randkowe wcale nie rozwiążą problemu. Wydaje mi się że posiadanie dzieci po prostu nie jest dziś wystarczająco atrakcyjne, tak samo jak nie jest atrakcyjny powrót do patriarchalnego modelu rodziny i innych "sprawdzonych" wcześniej sposobów na wzrost populacji. I nie wiem jak z tym jest u nas, ale jeśli Japończykom rzeczywiście zostało 5 lat na odwrócenie trendu, to na ich miejscu testowałbym różne rozwiązania równocześnie "jak głupi", bo realnie to zostało im 3 lata na wybadanie co sprawi że posiadanie dzieci będzie atrakcyjne i pozostałe 2 lata na wdrożenie tego na pełną skalę.

Gruba ryba1piorunów

@daniel-mazurkiewicz wyścig szczurów, coś ci to mówi? Jak ktoś faktycznie temat przemyślał i wie, że jego dzieci nie będą miały fair play startu, bo nie jest milionerem, to się wcale do nich nie pali. U nas dochodzi jeszcze ciągła walka o wszystko - żłobek, przedszkole, szkołę, lekarza, a jak nie walka to mega tyrka, żeby wszystko to komercyjnie zapewnić. Dzieci są obecnie absorbujące, to nie te czasy gdy 3/4 dnia spędzały na dworzu. Itp., itd. Dodatkowo do związków nie zachęca powszechne puszczalstwo i wyrachowanie. Temat rzeka.

Osobistość0piorunów

To straszne, że wykształcone społeczeństwa nie chcą płodzić kolejnych niewolników, aby elity miały kolejnych wyrobników do swoich korporacji.

Koneser0piorunów

Ciekawe czy tam też japonki w większości przypadków po ciąży nie mają gdzie wracać do pracy jak w PL

Inspirator1piorunów

@Adehade zazwyczaj po urodzeniu dziecka Japonki zostają w domu. Żeby Japonia weszła na ścieżkę wzrostu ludności, musieliby zmienić diametralnie podejście do etyki/kultury pracy, bo narazie to większość nie ma siły na nic po 12h 6 dni w tygodniu i 10 dniach urlopu na rok.

Fanatyk6piorunów

* Miej wysoki przyrost naturalny.
* Gospodarka kwitnie, fajnie.
* Nie zwiększaj swojego lebensraum.
* Wciąż miej wysoki przyrost naturalny, a Tokio to superciasna supermetropolia.
* Wciąż nie zwiększaj swojego lebensraum.
* W życiu, jak na giełdzie, przychodzi korekta.
* Populacja się zmniejsza.
* System emerytalny jest głupi, więc...
* profit -> brak profitu.

Gruba ryba8piorunów

@RogerThat to powiększanie już raz chcieli zrobić, ale trochę nie wyszło. Zawsze można im dać Syberię i zrobić granicę polsko-japońską na Uralu.

Osobistość36piorunów

Mamy jeszcze niższy współczynnik dzietności niż Japonia. W takim razie rozumiem, że my już dawno mamy plany jak zaradzić temu kryzysowi prawda? xD

Osobistość1piorunów

@Enzo Kiedyś na którymś z filmów z kanału Kurzgesagt było mówione, że imigranci to nie jest najlepszy sposób na naprawianie wskaźnika urodzeń ponieważ owszem początkowo mnożą się i go podnoszą ale też szybko się "asymilują" i po max 2 pokoleniach wskaźnik urodzeń wśród rodzin imigrantów zrównuje się z resztą kraju. Jedynie stały dopływ imigrantów jak to jest np w USA będzie działać jako tako.

Fanatyk6piorunów

@Catharsis Proponuję sprowadzać głównie imigrantki. Kobiety się lepiej asymilują, nie słychać też aby popełniały zamachy czy przestępstwa. Te wykonując proste prace chętnie wiązałyby się z polakami aby podnieść poziom życia a że zazwyczaj pochodzą z konserwatywnych państw chętnie rodziłyby dzieci.

Fanatyk33piorunów

@Catharsis Ależ oczywiście! Plan polega między innymi na zwiększeniu cen mieszkań, opłat za żłobki czy wprowadzenie podatku dla osób bezdzietnych(tzw. bykowe)... a nie. Czekaj. ( ͡° ʖ̯ ͡°)