Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika boogie w Hydepark

Lider

w Hydepark

91piorunów

Podczas wyczynu przepłynięcia Morza Bałtyckiego Bartłomiej Kubkowski spalił blisko 55 000 kcal, mógł stracić nawet 10kg masy ciała.

Komentarze (21)

Inspirator1piorunów

@boogie
1Jak nasz ludzki metabolizm wygląda względem konkurencyjnych źródeł energii? Czy 55 tysięcy kcal zużyte wpław to racjonalny i opłacalny koszt transportu obiektu takiego jak ciało ludzkie w takim środowisku? Jak to wygląda, gdy porównamy moc i spalanie człowieka do np. małego silnika? I co się bardziej opłaca - zjeść tyle kalorii czy kupić jakiś silnik i z jego pomocą przepłynąć?

Błagam, niech znajdzie się jakiś miłośnik matmy i spalania energii, bo strasznie mnie ten temat ciekawi XD

Kompan4piorunów

@Komenda_Miejska_Polucji jestem buła wiec odpowie sonnet 5:

Ile energii to jest

55 000 kcal × 4,184 kJ/kcal = 230 MJ energii chemicznej zużytej przez organizm

230 MJ ÷ 3,6 (bo 1 kWh = 3,6 MJ) = 63,9 kWh — tyle co zużycie prądu w domu przez ~2 tygodnie

230 MJ ÷ 55 h = 4,18 MJ/h, a to ÷ 3,6 = ~1,16 kW średniej mocy metabolicznej, utrzymywanej nieprzerwanie przez ponad 2 doby (dla porównania: spoczynkowa przemiana materii człowieka to ~0,1 kW)

230 MJ ÷ 34,2 MJ/litr (energia w benzynie) = ~6,7 litra benzyny — tyle samo energii co spalone kalorie

Sprawność człowieka jako "napędu"

Z tych 230 MJ tylko 3–9% realnie napędza ciało do przodu (sprawność propulsji w pływaniu). Reszta to opór wody, turbulencje i utrzymywanie ciepła w zimnym Bałtyku. Człowiek jest tu wyjątkowo słabym "silnikiem".

Człowiek vs mały silnik

Mały silnik zaburtowy (1,5–3,7 kW) ma podobną lub większą moc, ale przy sprawności 20–30% i dużo lepszej hydrodynamice łodzi (ślizga się po wodzie zamiast przez nią brnąć). Ten sam dystans pokonałby w kilkanaście godzin zamiast 55, spalając ~6,7 litra benzyny w teorii (w praktyce więcej, bo płynie szybciej).

Co się opłaca finansowo

Silnik jednoznacznie: 6,7 litra benzyny to ~40–50 zł. 55 000 kcal "sensownego" jedzenia (żele, izotoniki) to wydatek liczony w setkach złotych, plus logistyka, łódź asekuracyjna, ekipa.

Lider6piorunów

Nie wiem xzy to ma takie bezposrednie przelozenie bo musial jednak cos po drodze spozywac. Waga wcale tak nie znika. Smigalem kiedys rowerem weekendami po 6-12h dziennie i mimo, ze zegarek pokazywal pierdyliony kalorii spalonych to wcale tak zero-jedynkowo nie bylo na wadze.

Lider1piorunów

@100mph spozywac na pewno spozywal w chuj kalorii w formie latwo przyswajalnych wegli, ale na pewno cos tam sciagnelo z zapasow w postaci tluszczyku. w sumie troche pojebana taktyka, zeby zrzucic wage, ale co kto lubi

Fenomen4piorunów

@boogie a czy stracil tyle? I gdzie robil kupe? Bo siku to wiadomo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fenomen1piorunów

@Ravm przepraszam, ale nurtuje mnie pewne pytanie. Nigdy nie mialem na sobie pianki, ale skoro chroni przed woda to dziala tez chyba w druga strone - siku zostaje w piance tak? O stolcu juz nie wspomne. A co w przypadku pierdniecia? Pianka sie pompuje i tak juz zostaje? XD