Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika saradonin_redux w Perfumy

Gruba ryba

w Perfumy

16piorunów

Pogoda zrobiła się jesienna, więc przetestowałem kilka zapachów pasujących na tę porę roku.

100BON Myrrhe & Encens Mysterieux
Otwarcie jest zdecydowanie cynamonowe i jest to cynamon ujęty w sposób nie plastikowo-słodyczowy jak w wantedach czy innych milionach, a pylisty, przyprawowy i korzenny. W duecie z cynamonem gra paczula, przypominająca swym charakterem tą u Jovoya lub Meo. W przeciągu godziny perfumy wyraźnie się wysładzają motywem ambrowo-tonkowym o nieco budyniowym zabarwieniu. Pojawia się również tytułowa mirra, ale przewija się gdzieś na drugim/trzecim planie, a kadzidła frankońskiego nie wyczuwam wcale. Ładne pachnidło, lubię takie klimaty. Koneserom niszy może się wydać zbyt proste i płaskie, trochę jakby to po prostu była mieszanka naturalnych olejków, a nie pieczołowicie przemyślana konstrukcja perfumiarska. Natomiast należy mieć na uwadze, że są to perfumy tanie jak barszcz (zapłaciłem za nie ok 0,9 zł/ml), które jakością zapachu biją na łeb to, co proponują wiodące marki mainstreamowe za wielokrotnie większe kwoty. Ponadto, jeśli kogokolwiek to obchodzi, producent deklaruje, że perfumy są w 100% naturalne i wegańskie, co prawdopodobnie miało wpływ na słabe parametry użytkowe.

Hima Jomo Autumn in Lhoka
Początek jest nieco świąteczny za sprawą fajnej, ostrej nuty cynamonu, podanego w sposób naturalnie przyprawowy jak w Megalium. Perfumy szybko jednak pokazują pazur w postaci smolistego akordu brzozowego dziegciu. Wąchając w ciemno mógłbym pomyśleć, że to jakiś nowy Beaufort. Jest w nim nuta wędzonki w stylu Fumidusa, ale nie tak agresywna, dzięki czemu efekt jest bardziej ułożony i noszalny jak w Hyde. Najciekawszym wyróżnikiem tych perfum jest jednak element zbożowy. Nie ukrywam, że liczyłem na zapach słodu jęczmiennego, gdyż trochę kiedyś hobbystycznie warzyłem piwo i zawsze lubiłem aromat unoszący się podczas ważenia odpowiedniej ilości poszczególnych słodów. Niestety słodu się nie doczekałem, ale w zamian dostałem coś równie miłego - przypieczoną skórkę chleba razowego! W bazie kompozycji dopełnia jeszcze ziemista paczula. I to w sumie tyle, nie jest to skomplikowany zapach, jego ewolucja jest znikoma, ale pachnie świetnie i długo.

JMP Artisan Perfumes Fir of the Light
Otwarcie jest gorzkie i świdrujące, pieprzno-ziołowe, przez chwilę czuć też coś w rodzaju eukaliptusa i trochę cytryny, ale zaraz scenę przejmują drzewa iglaste. I to jest najmocniejszy element tych perfum. Świerki, jodły, sosny, sam nie wiem co jeszcze, ale pachną bardzo esencjonalnie i kompleksowo, bo wyczuwalne są zarówno igły, jak i drewno czy kora. Z czasem ostrość igliwia łagodnieje, a w zamian otrzymujemy nieco kadzidła, mchu i nutę butwiejącego pnia. Wrażenie obcowania z typowym polskim lasem iglastym jest niezwykle realistyczne. To nie są perfumy z elementem nawiązującym do zapachu lasu, tylko dosłowne jego odwzorowanie z minimalnymi tylko ozdobnikami. Z tego powodu może się wydać mało perfumowe, ale mi się podoba. Najlepszy las w płynie jaki dotychczas wąchałem, w dodatku bardzo trwały.

Omanluxury Royal Incense
Zaskakująco świeże, pieprzne otwarcie na tle wilgotnych, zielonych kwiatów. Jakiś wspólny kwiaciarniany mianownik z Fathom V. Perfumy ewoluują bardzo płynnie i powoli. Z czasem spośród tej kwiatowej mieszanki wyłania się róża, świeża, botaniczna jakby podana wraz z zieloną łodygą. Róży towarzyszy charakterystycznie metaliczne kadzidło. Jeszcze później dołącza skóra, grzeczna, elegancka, starannie wyprawiona, bez elementów animalnych. Miód pojawia się dopiero po dobrych kilku godzinach w głębokim drydownie i wtedy też kadzidło nabiera bardziej sakralnego charakteru. Dziwna sprawa, bo przy pierwszych testach perfumy wydawały mi się bardziej różano-mirrowe, coś na kształt Eau Sacree, a teraz tego nie czuję. Wcale nie wydaje mi się też tak słodki jak mogłoby to wynikać z opisów, bo na mnie przez cały czas dominuje profil kwiaciarniano-kadzidlany. Bardzo mocne parametry.

Komentarze (7)

Fenomen1piorunów

@saradonin_redux Whisky z gorącą brzeczką... to było coś pysznego.

Alebambrowy Emir Voux Spices (mający być klonem Ivory Route) dość dokładnie - i raczej dość przypadkowo - odtwarza (choć w tanim i slodkim wydaniu) ten przewodni akord z Royal Incense. Bracelets of Kisra II również jest bardzo blisko, ale tu jest jakość. Royal Incense to jeden z pierwszych zapachów, przy których zrozumiałem, że raczej nigdy nie znajdę swoich ulubionych, bo oto stykam się z rodzajem zapachu, o którym przez kilka dekad nie miałem pojęcia, że w ogóle może istnieć.

Gruba ryba1piorunów

@dziadekmarian akurat brzeczka to zawsze mi śmierdziała, szczególnie po schłodzeniu, ale niektóre słody np. brown albo amber od Fawcetta to pięknie pachniały.

Gruba ryba0piorunów

Faktycznie ten 100Bon tani, już zamówiłem,ale tego fire of the Wood nigdzie nie mogę znaleźć :pensive:

Gruba ryba2piorunów

@HolQ Fir of the Light już chyba tylko z drugiej ręki na fb. Jakub robi swoje perfumki w małych partiach i nie wiem czy kontynuuje czy zawiesza. Jest jeszcze mroczniejsza wersja pod nazwą Fir of the Dark, której jeszcze nie testowałem.

Gruba ryba1piorunów

@saradonin_redux "...cynamon ujęty w sposób nie plastikowo-słodyczowy jak w wantedach czy innych milionach, a pylisty, przyprawowy i korzenny..." - bo dodali prawidziwego olejku, a nie polecieli po taniości dodając czysty cynnalaldehyd 😊 kurde zainteresowałeś mnie ta perfuma i tym fire of the light. Muszę poszukać gdzieś w uk do kupienia

Gruba ryba3piorunów

@saradonin_redux aaaa ok.. To olejek cynamonowy, ale eśli duża zaw Eugenolu to ekstrakt nie z kory, a z liści. Liście mają 70-90% Eugenolu i praktycznie zerowy cinnamaldehyd

Gruba ryba2piorunów

@HolQ chyba nawet nie. Raz, że to bardzo tani produkt i nie wierzę, żeby ktoś aż tak się starał, a potem sprzedawał to za grosze. Dwa to IFRA jakoś mocno ograniczyła użycie naturalnych ekstraktów w kory czy nawet liści cynamonu z powodu rzekomych alergii. Z substancji występujących w cynamonie skład zaś podaje m.in. Eugenol, Benzyl cinnamate, Cinnamal. Efekt jak dla mnie jest niezły.