Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika Torgerd w Hydepark

Zawodowiec

w Hydepark

281piorunów

Pojawił mi się dzisiaj na instagramie taki post. Bardzo mnie frustruje wybielanie grubasów. 3 na 5 Polaków ma nadmierną masę ciała a tymczasem w social mediach króluje wmawianie sobie chorób lub co gorsza wmawianie sobie że przy danej chorobie będzie się otyłym.

Próbowałem swego czasu z moim kolegą lekarzem zrobić listę chorób które bezpośrednio powodują tycie i sprawdzić ich epidemiologię. Jeżeli przy danej chorobie zamknięcie w celi bez dostępu do jedzenia nie powodowało by tycia to nie wpisywaliśmy jej na listę. W rzeczywistości praktycznie takie choroby nie występują. Nawet oficjalnie najczęstsza choroba powodująca otyłość czyli zespół Pradera-Williego (1:25000 osób) w rzeczywistości tylko zaburza uczucie sytości.

Wniosek z tego jest prosty: można bezpiecznie założyć że nie spotkałem w swoim życiu osoby która była otyła z powodu choroby. Wszyscy za dużo jedli w stosunku do swojego zapotrzebowania.

Komentarze (120)

Zawodowiec0piorunów

@Pimenista2 To że straciłeś masę nie znaczy że schudłeś i na pewno nie da się tak pociągnąć na dłuższą metę. Ale w końcu sensownie zacząłeś gada - drugi komentarz. Mi chodzi jeszcze o to że jedząc cukry uszkadzany gospodarkę hormonalna odpowiedzialną za poczucie głodu co przekłada się na fakt że nie da się utrzymać deficytu kalorycznego. No może przez kilka dni, ale na pewno nie miesiące które są potrzebne do schudnięcia. Dodatkowo cukier też powoduje skoki insuliny co przekłada się na to że więcej zjedzonych kalorii odłoży się jako tkanka tłuszczowa niż w przypadku gdybyśmy jedli np. tłuszcz (co jest dla niektórych nielogiczne). Więc podsumowując: kaloria kalorii nie równa i w odżywianiu trzeba brać pod uwagę dużo więcej niż sam bilans kaloryczny.
A czemu to jest tak ważne żeby o tym wyraźnie mówić? Koncerny produkujące żywność cały czas sponsorują badania które mają jedyne cel: odciągnąć uwagę społeczeństwa od tego jak naprawdę powinno się odżywiać bo mają w tym interes. Tak jak już istnieje w społeczeństwie absurdalny mit o szkodliwości tłuszczów (i ludzie kupują produkty "fit" bez tłuszczu za to z całą masą cukru) tak teraz koncerny sponsorują badania które starają się pokazać że to głównie bilans kaloryczny jest ważny i nic więcej (bo w ich produktach przecież nie ma wiele więcej niż "puste" kalorie). I ty też powtarzasz tą szkodliwą propagandę.

Osobistość1piorunów

@CheSlaw tylko tutaj się rozchodzi o kwestię zdrowego chudnięcia - redukujesz kcal ale dostarczasz wymagane minerały, witaminy, makroskładniki we właściwych ilościach. Natomiast chudnięcie na losowych produktach, tym bardziej na niezdrowych produktach to pozbawianie się nie tylko kilogramów ale też zubożanie organizmu.

Osobistość0piorunów

@CheSlaw na własnym doświadczeniu: był taki okres w którym nie jadłem nic normalnego tylko 1-2 paczki chipsów dziennie plus jakis energol i nic więcej - schudlem ;d

Zawodowiec0piorunów

@Pimenista2 piszesz trochę jakbyś nie był do końca przekonany. Uważasz że ograniczając jedynie bilans kaloryczny można schudnąć nawet jedząc pączki?

Osobistość0piorunów

@CheSlaw no pewnie jedząc trawę XD (tak pewnie to było pytanie retoryczne, na które odpowiedziałem dla jego xD)

Zawodowiec0piorunów

>ponieważ osoby z zaburzeniami żywienia żeby walczyć ze źródłami problemów potrzebują konkretnych wskazań a nie skrótów myślowych

@Pimenista2 Przede wszystkim osoby z zaburzeniami żywienia wskazówki powinny brać wskazówki od lekarza a nie z dyskusji randomów z internetu. I może jeszcze podkreślę - nie można patrzeć jedynie na bilans kaloryczny bo tak samo ważne jest skąd pochodzą te kalorie. Na 600 kcal może zjeść 2 pączki albo sałatkę z ogórka, pomidorowa, sałaty , odrobina oleju lnianego. Oba posiłki mają 600 kcal. Jak myślisz, który jest zdrowszy i jedząc które dania prędzej schudniesz?

Gruba ryba0piorunów

Zrobienie z niej góry lodowej, która zatopiła Titanica to trochę przesada.

Inspirator0piorunów

@Torgerd depresua und depresja oraz depresja.
A, i nie zapomnijmy o depresji.

Osobistość0piorunów

Siedzący styl życia, wygoda dzisiejszych czasów i mamy ludziki michelin rodem z Wall-E ( ͡° ͜ʖ ͡°) Do schudnięcia nie trzeba ćwiczyć, wystarczy mniej żreć. Jak żresz do tego zdrowo, to i nastrój się poprawia. Jak masz do tego problemy psychiczne jak depresja i ci ona wadzi w zrzuceniu wagi to logiczne jest podjęcie pracy nad leczeniem jej - a nie "nie schudnę bo mam depresję", bo to odpowiedź w stylu "nie bo nie!".

Kompan0piorunów

Ojojoj. Stawianie się w roli ofiary i żądanie współczucia dla swojej skromnej osoby to jedne z ulubionych taktyk manipulacyjnych takich wyrośniętych, skrajnie zakompleksionych, słabych i toksycznych dzieci, często rzeczywiście chorych, ale nie na depresję (bo są na to za proste), tylko na atencyjność i debilizm.

Specjalista0piorunów

@powaznyczlowiek Nie wiem na czym niby ma polegać nauka kaloryczności. Chodzi o to by powiedzieć ile kcal ma masło? To można sobie samemu sprawdzić na etykiecie i ta wiedza gówno daje. Bardzo dobrze znałem od zawsze kaloryczność bo czytam etykiety przed zakupem i nic mi to nie dawało póki nie postanowiłem schudnąć licząc kalorie. Dopiero jak zainstalowałem fitatu i zacząłem wpisywać posiłki to zaczęło do mnie docierać co ile ma kcal z tego co jem.

Bo to nie świadomość kaloryczności czegoś jest problemem ale przełożenie tego na praktykę. Co mi po wiedzy ile kalorii ma masło jak dopiero jak policzyłem sobie w praktyce masło do jajecznicy to zobaczyłem ile kalorii przyjmuje. Coś może być mocno kaloryczne ale daje się tego mało i nie jest to problem i odrotnie coś może nie mieć dużej gęstości kalorycznej ale dużo się tego przyjmuje i to obciąża.

Tu nie chodzi o naukę jakichś kaloryczności ale o przekonanie ludzi by choć na jakiś czas rzetelnie sobie spisywali kalorie. Dopiero to uświadamia i uczy rzeczywiście panować nad tym co się je.

Debiutant1piorunów

No cóż, bycie w formie to nie jest prosta sprawa ani tez łatwa rzecz. Bycie w formie to dużo wyrzeczeń, to trzymanie diety i mocny wysiłek fizyczny, i nie, chodzenie po bieżni to nie jest to.
Mówię o trzech treningach w tygodniu, pilnowaniu bardzo mocno tego co się je, odpuszczenie sobie śmieciowego jedzenia (które jest najłatwiejsze w zdobyciu ale paskudne dla organizmu), mocny reżim generalnie.
I teraz jeśli ktoś z natury szybko odpuszcza to siłownia tez nie jest dla niego, tutaj żeby mieć efekty liczy się systematyczność, olbrzymia samodyscyplina i po prostu cierpliwość. Dzisiaj wszyscy chcą mieć efekt wszystkiego najpóźniej na pojutrze, nie pomaga tez moda z instagrama gdzie dobite sterydami naturale pierdola głupoty a Tobie rośnie tylko dół ze nigdy tego nie osiągniesz.
Wiec co zrobić najłatwiej? Ano powiedzieć ze bycie otyłym jest spoko i trzeba to akceptować bo to coś naturalnego. Bycie otyłym w sensie dodatkowych 3-5kg niż średnia dla wzrostu to nic złego, ale przy +15-20 to już należy się martwić.
Wiec to wszystko to wynik po prostu lenistwa i pójścia na łatwiznę, JESTEM CHORY NIE MOGĘ TEGO ZMIENIĆ.
Poruszałem często ten temat z moim trenerem w kwestii osób otyłych, miał kilku podopiecznych z nadwaga, UWAGA, nawet chorych na insulinooporności. I to nie jest tak, ze jak to masz to już nie schudniesz, jedyne co musisz to pracować 2 razy ciężej niż inni żeby zrzucić kilogramy. I to w sumie podsumowuje caly ten temat.

Gruba ryba0piorunów

@Torgerd nooo to wymaga samodyscypliny. Ja mam problem z siedzącym trybem pracy. Ograniczyłem tłuste jedzenie, słodycze zacząłem się zdrowo odrzywiać. Mam BMI w normie ale holesterol za wysoki. Musiałem iść do kardiologa bo miałem jakieś kołatanie serca. Samo powstrzymywanie się od otyłości to nie wszystko. Potrzebny jest też ruch. Samo ograniczanie kalorii to za mało ale na pewno dużo lepiej niż objadanie się nad wymiar.

Osobistość0piorunów

@CheSlaw trzeba, ponieważ osoby z zaburzeniami żywienia żeby walczyć ze źródłami problemów potrzebują konkretnych wskazań a nie skrótów myślowych. Lekarz przepisując antybiotyk podaje nazwę antybiotyku a nie po prostu antybiotyk. Nie zesraj się tam subopie.

Zawodowiec1piorunów

>@qebeq dodałeś dopisek o skrócie myślowym. Nie rób ze mnie debila XD

@Pimenista2 jeżeli trzeba ci tłumaczyć że sformułowanie "kaloria nie jest równa kalorii" to skrót myślowy mówiący że ważne są też inne rzeczy jak pozostałe składniki odżywcze, błonnik, ważne dla organizmu aminokwasy czy kwasy tłuszczowe oraz stopień przetworzenia danej potrawy to nie @qebek robi z ciebie idiotę. Smutne jest też porównanie ilości piorunów waszych komentarzy, ale hej - Polacy nie ustępują wcale Polkom pod względem bycia spasionymi świniami i to właśnie tu widać w świadomości żywienia.

Zawodowiec0piorunów

>Natomiast z punktu widzenia wartości energetycznej kaloria to kaloria, nie ważne z czego.

@Pimenista2 Z punktu widzenia wartości energetycznej tak, ale nie z punktu widzenia wartości odżywczych bo organizm nie żywi się tylko kaloriami. Jak będziesz jadł kalorie pozbawione witamin i minerałów i ważnych aminokwasów to życzę powodzenia na dłuższą metę. Nie wiem o co ty się kłócisz.

Gruba ryba0piorunów

@Torgerd zapomnieli o najważniejszym: "its genetics"
teraz wszystko ma podłoże genetyczne

Praktykant6piorunów

True that. Moja ex zaslaniala sie zawsze tym, ze nie moze schudnac, bo ma chora tarczyce (Hashimoto) a wiec hormony nie te itd.
Jakos jak wsadzila sobie balon w zoladek (takie tymczasowe zmniejszenie zoladka tanszym kosztem niz stala operacja zmniejszenia zoladka) to schudla. Jej brat mial podobne problemy, aczkolwiek byl juz mega mega gruby, ale nagle wzial sie za siebie, codziennie silka, dieta itd i okazalo sie ze moze wygladac jak normalny, szczuply czlowiek.
Nikt mi nie wmowi „jestem gruby, bo choroba”. Przestan tyle zrec, zacznij sie ruszac i pojdzie 😉

Kosmonauta2piorunów

Z tą tarczycą to mnie zawsze wkurza że kobiety uznają to za usprawiedliwienie do tycia. Sama mam niedoczynność tarczycy od wielu lat i stale noszę rozmiar XS. Po prostu trzeba zainteresować się trochę swoją chorobą i poznać jej mechanizmy. Tarczyca faktycznie rozwala gospodarkę cukrowo-insulinową i przez to wpływa na odczuwanie głodu, ale to da się ogarnąć mądrą dietą i trybem życia, tylko do tego trzeba się wysilić.

Fenomen0piorunów

@Torgerd posiadanie normalnej wagi jest normalne. Każdy normalny człowiek powinien posiadać normalną wadę. Wniosek, żyjemy w nienormalnych czasach, wszędzie wariaci i świat jest zwariowany i nienormalny.

Kompan1piorunów

@Torgerd Nie przesadzaj. Na tym memie nie ma ani pochwalania grubości, ani negowania faktu ze jest to problem medyczny.

Mocarz2piorunów

@Pimenista2 niektórzy to tak odlecieli, że rozpuchy im nie trzeba

Mocarz2piorunów

@Pimenista2 jakie tu są k⁎⁎wa ulomy XDDDDDDD widać że emigracja z wykopu

Mocarz0piorunów

A ja powiem ci tak, miałem troche burdelu w życiu pewnego czasu i to właśnie wtedy zacząłem się po prostu objadać ze stresu, zamawiałem niezdrowe żarcie ze gdy miałem doła, wpadłem w lekką otyłość. także np depresja czy różne choroby psychiczny na pewno mogą powodować otyłość.

Kompan7piorunów

@Torgerd jestem gruby, byłem właściwie zawsze gruby. Nie wiem co omawialiście z kolegą lekarzem, ale czy zastanawiałeś się kiedyś jak to jest gdy ciągle jesteś głodny? Właściwie mógłbyś jeść bez końca. Nawet gdy czujesz się wypchany pod korek. Zapytaj się kolegi lekarza po co wykonuje się operacje bariatryczne. Te zmniejszające żołądki.

Nie, nie chodzi o zmniejszenie objętości żołądka - tak myślano na początku, takie prace pisali lekarze wykonujący te operacje - na początku. Dopiero później zauważono, że wraz z usunięciem części żołądka usuwa się pewien obszar odpowiedzialny za hormony głodu. Człowiek bez tej części żołądka ma znacznie mniejsze uczucie głodu. Częściowo mozna to uzyskać przez eliminację węglowodanów, ale dzięki usunięci części żołądka jest to trwałe.

Wiesz jak obecnie przygotowuje się pacjentów do operacji żołądka? Każe im się schudnąć, ale dla nich to jest nierealne. Skoro dotychczas im się nie udawało to dlaczego nagle teraz, przed opreacją, mieliby schudnąć. I tu z pomocą przychodzą zastrzyki, które dostają m.in. chorzy na cukrzycę typu II, czyli na niewłaściwą tolerancję glukozy. Zastrzyki te w praktyce likwidują uczucie głodu (zmniejszają) i przy okazji się chudnie. I teraz rodzi się pytanie: czy trzeba im zmniejszać żołądki skoro nagle mogą chudnąć i są w stanie zrobić coś, co robi większość - nie żreć ciągle. Nie muszą ćwiczyć, po prostu chudną.

Ja tylko cytuję wywiad z lekarzem wykonującym takie operacje od ponad 20 lat. I on zadaje pytanie - skoro z wrzodami żołądka poradzono sobie likwidując bakterie to czy z otyłością nie poradzimy sobie likwidując uczucie głodu, które u niektórych niestety jest nieustanne.

Mógłbyś ciągle jeść? Nie na zasadzie - chciałbyś - ale czując wewnętrzny przymus, gdy po prostu o tym myślisz. I nie chodzi o zapychanie stresu czy coś w tym guście. Po prostu jesteś głodny, prawie Ci się wylewa, ale chętnie coś jeszcze wrzucisz na ruszt.

Sum4piorunów

@Torgerd Takie hejterskie pierdy nazywacie grupą ratowania poziomu xDDD Hejto taki sam syf jak wykop.

Osobistość1piorunów

@Torgerd
>Próbowałem swego czasu z moim kolegą lekarzem zrobić listę chorób które bezpośrednio powodują tycie i sprawdzić ich epidemiologię.
A teraz sprawdź ile leków może powodować tycie. Same choroby owszem rzadko powodują tycie ale leki na te choroby już jak najbardziej

Specjalista0piorunów

@Torgerd nie znasz? Nie oceniaj

\s

Gruba ryba8piorunów

@Sensination Zrzucenie wagi wymaga pracy - ale zignorowania cech osobniczych i środowiskowych to też robienie k⁎⁎wy z logiki - bo ta wymagana praca nie jest dla każdego równa. Co ciekawe najświatlejsze rady mają zwykle zdrowe byczki 20 lat, które do zrzucenia paru kg muszą się trochę poruszać i w zasadzie nie muszą nawet diety zmieniać. No z tej perspektywy otyłość to faktycznie to fanaberia.

Fenomen0piorunów

@AmbrozyKalarepa Wierz mi lub nie - wysiłek "psychiczny" jest trudniejszy.

Praktykant1piorunów

@dsol17
@derzaba
wystarczy sie kontrolowac? XD

Ja zawsze jadlem bez limitu (tzn jadlem do zapchania sie, albo jak mi rodzice podsuwali), na poczatku bylo spoko bo chodzac do szkoly, bylem w jakis normalny sposób aktywny. Ale warunki sie zmienili, mam problemy z tarczyca i z ukladem pokarmowo-oddechowym, po studiach (i od pandemii na studiach) praca zdalna, prawie zero aktywnosci, itd.

I co mam sie ulac i mowic, ze to wcale nie zalezy ode mnie? XD ze nie da sie tego pilnowac?|

Aby nie byc grubym wystarczy nie wpierdalac powyzej zapotrzebowania. Jest to dla mnie tak śmieszne jak wyszukiwanie wymówek na jakiekolwiek inne irracjonalne zachowanie. Wliczając brak kontroli emocji czy przestępstwa.

Gruba ryba6piorunów

@Sam_w_domu

> W Aushwitz nie bylo grubych ludzi.

Myślisz, że człowiek zagłodzony do poziomu, że mu kości wychodzą, jest zdrowszy od typowego Janusza z bebechem?

Gruba ryba1piorunów

@Baby To tylko w twojej głowie. Na razie jesteśmy w punkcie: "każdy grubas jest sobie winny".

Osobistość3piorunów

Tak to widze...

Kosmonauta1piorunów

@Torgerd ja miałem nadwagę byłem ulanym je⁎⁎⁎ym knurem. Teraz jest lepiej nawet po twarzy, że jest lepiej.
Ale nigdy nie zgonie swojego lenistwa na jakieś pierdolenie o hormonach czy innego gówna.
W czerwu mam zamiar zejść z obecnego 89-87 do 80 i ponizej, j⁎⁎ać grubasów jeśli przyczyną nie jest choroba.
Ale nawet jak jest to przecież trzeba to leczyć do c⁎⁎ja wacława.

Twórca1piorunów

@dsol17 Wkurza mnie robienie z odchudzania jakiegoś wyczynu za który powinni wręczać nagrody. Kurde jak ważysz 200kg i nie możesz przestać żreć to już serio psychiatra się kłania

Gruba ryba5piorunów

@VonTrupka Przyjmowałeś kiedyś długotrwale sterydy na jakaś przewlekłą chorobę?

Gruba ryba1piorunów

>Co powiesz na temat ludzi, którzy przyjmują sterydy?

@keborgan co będzie gdy odstawią sterydy?
Biorą je ze względu na chorobę nie zaburzającą bezpośrednio gospodarki hormonalnej organizmu i nie powodującą tycia.
Jeśli w ten sposób mamy roztrząsać sprawę, to może od razu wymieńmy wszystkie choroby na które przepisywane są leki steroidowe? Będzie łatwiej. Tylko jaki tego będzie cel?
Wybielanie osób otyłych, że to nie ich wina?
A czyja?
Czy choroba na którą przyjmują steroidy jest powodowana ich własnym zaniedbaniem?

o nie kolego, powiązanie jednego z drugim to już szukanie na siłę usprawiedliwienia
Jak wspomniałem na początku: czy odstawienie leków steroidowych przez osoby chore i tyjące z tego powodu będzie równoważne z odstawieniem nadmiernej ilości pożywienia złej jakości i cukru we wszelkiej postaci, w szczególności alkoholu, u osób otyłych nie chorujących na nic co powoduje otyłość?

GURU2piorunów

@Torgerd jak cos to ja przytylem 5 kilo bo jestem ostatnio leniwa bulwa xD ale mam fiuta i nie szukam wymówek jak bedzie zle to pol roku bede sie zarzynac na silce i zrzuce z zapasem na kolejne 5 lat lenistwa xD

Gruba ryba6piorunów

Oho - zleciały się eksperteee.
Jeżeli chodzi o spalanie to znaczenie mają takie czynniki jak dieta, wiek, przyjmowane leki, choroby i styl życia.
Zrzucanie bądź utrzymywanie wagi zależy od wielu czynników i genialne rady eksperteee zwykle
pochodzą od ludzi, którzy tak naprawdę nie muszą robić zbyt wiele żeby wagę zrzucić/utrzymać.
Ale nie bójcie się - wraz ze zużywaniem się waszej powłoki biologicznej - większość z was zrozumie szybciej niż później.

Twórca0piorunów

A choroby nerek nie powodują małej otyłości? Woda z pokarmu jest nieodprowadzana jak ma to miejsce przy sprawnych nerkach. Takie jedzenie jest cały czas w postaci rzadkiego płynu przez co szybciej fermentuje i gazy gromad, a się w jelitach bądź brzuchu przez co masz wzdęty brzuch. I nawet jakbyś nie jadł kilka dni to stracisz masę mięśniową wszędzie ale nie na brzuchu przez co będzie dalej wielki w porównaniu do całego ciała.

Kosmonauta2piorunów

@Torgerd depresje dwa razy musiała wymienić jakby jakimś cudem ktoś nie przeoczył xD

GURU1piorunów

Istnieje pewna grupa otyłych, które są przypadkami medycznymi. Jednak reszta ro niewiedza albo lenistwo.

Ostatnio jeszcze dorzucam do powodów otyłości dorzucam kiepskiej jakości żywność, którą spożywany, nawet pomimo starań.

Gruba ryba0piorunów

@VonTrupka

> Bo jedyna choroba powodująca tycie jaką znam (obstawiałem, że też ją podasz, a tu się zdziwiłem) to niewydolność zewnątrzwydzielnicza trzustki, zaliczana ogólnie do chorób trzustki.

Co powiesz na temat ludzi, którzy przyjmują sterydy?

Gruba ryba0piorunów

>W rzeczywistości praktycznie takie choroby nie występują.

@Torgerd bardzo dobra wrzutka. Ten temat trzeba piętnować. Jankesi mają od dziesiątek lat problemy z otyłością i łożą ciężki hajs na walkę z nią.

Co do chorób i pierdololo grubasów że oni "są przy kości bo choroba" i tego typu sranie w banie, to ja się zacząłem pytać jakich dokładnie chorób? Podkręcając sprawę że sam bym się chyba musiał przebadać, ale dobrze byłoby wiedzieć pod jakim kątem.
I nagle temat zmienia się jak przy machnięciu magiczną różdżką x D

Bo jedyna choroba powodująca tycie jaką znam (obstawiałem, że też ją podasz, a tu się zdziwiłem) to niewydolność zewnątrzwydzielnicza trzustki, zaliczana ogólnie do chorób trzustki.
I, uwaga, cierpi na nią 0,2% osób otyłych.
Dwie na tysiąc.
A dupiący fleka, że jest gruby bo chory to jest chyba co drugi xD
I ja osobiście poznałem jedną tylko kobietę, która rzeczywiście chorowała na niewydolność trzustki. I otyłość powodowana tymże schorzeniem (chorobą?) zupełnie inaczej wygląda niż u osób którzy są grubi na własne życzenie.

ps. poza tym jednym przypadkiem nie znam żadnej innej/innego otyłego, który nie wpieprza śmieciowego żarcia i - w przypadku kobiet - nie pochłania czekolady w ilościach liczonych w kilogramach.
A do tego bardzo często słodki alkohol.

Gruby bo chory ... chyba na łeb xD

Pojawił mi się dzisiaj na instagramie taki post. Bardzo mnie frustruje wybielanie grubasów. 3 na 5 Polaków ma - Torgerd - Hejto.pl (demo semantyczne)