Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Lujdziarski w Koty

Osobistość

w Koty

38piorunów

 Zastanawiam sie nad wzieciem drugiego kota, tak zeby ten gamon mial kumpla, ale sam nie wiem. Boje sie ze za duzy rozpierdol w chacie bedzie xD Bero jest przyjacielski i pozytywnie nastawiony do kazdej osoby, wiec problemu z akceptacja by nie bylo. Musze jeszcze pomyslec

Komentarze (13)

Osobistość1piorunów

@Lujdziarski Od roku mam kota i też poważnie się zastanawiam, żeby wziąć drugiego. Widzę, że moja kicia nudzi się samemu, tak w chwilach gdy nie ma domowników, będzie jej raźniej :)

Osobistość0piorunów

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Ja właśnie tego też się boję, ale gościowi często się nudzi. Lubi zabawę. Moja sąsiadka planowała sobie kota kupić, nie wiem czy czekać, aż ewentualnie to zrobi i zobaczyć reakcje swojego kota. @twombolt

Debiutant0piorunów

@Lujdziarski ja najpierw przygarmelam czarna kotke jak sie covid zaczal i rok pozniej druga jak kociakiem, teraz zyja jak siostry bawia sie, robia rajdy po mieszkaniu, widac ze sie zrzyly.

Gruba ryba6piorunów

To, że kot lubi ludzi nie oznacza, że polubi bez problemu inne koty. Mogą się nie lubić, mogą być się siebie obojętne i skupiać swoją uwagę na domownikach.
To trochę tak, jakbyś powiedział, że jeśli jakiś człowiek lubi psy, to na pewno polubi dokooptowanie mu obcej osoby na chatę. Poczytaj o temacie, bo możesz zrobić swojemu futrzanemu koledze krzywdę.

Specjalista0piorunów

Kekekeke? :smiley:

Mocarz1piorunów

Rozpierdol na chacie zawsze bedzie przy kotach, zwlaszcza mlodych. Stary wiem cos o tym😉 ale nigdy nie żałowałem.

GURU3piorunów

Ja zawsze miałem więcj niż 1 kota, najwięcej 4 na raz ale to była przesada. Zawsze się jakoś dogadywały, ja mam wrażenie że się lepiej chowają jak jest ich więcej bo one cały czas sie sobą zajmują, obserwują, rywalizują o pozycję (w znaczeniu położenia, z kotami jest jak z Obi-Wanem i Anakinem, który wyżej ten ma przewagę) a to utrzymuje je w formie.

Inspirator2piorunów

@Lujdziarski Sam miałem dwa kociaki. Panienka i pan. Przeżyły u mnie +/- 17 lat. Na początku bardzo się nienawidziły, potem się przyzwyczaiły do siebie. Później zaczęły się tolerować. Oba futrusie to były "dachowce", zatem koty terytorialne. Tutaj trzeba bardzo ostrożnie, żeby kitkom nie zrobić krzywdy.

Inspirator0piorunów

@Lujdziarski Kiepsko, nie wiem, co mogę doradzić Ci dalej...

Osobistość1piorunów

@LITE Nie mam nawet od kogo, dzieci moich siostr czesto przyjezdzaja, od momentu kiedy u mnie jest, to zawsze sie cieszy jak sa. Mialem brac neva masquarade, ale jak zobaczylem jego zdjecie, to wiedzialem ze to on i tak sobie zyjemy :grinning:

Inspirator2piorunów

@Lujdziarski Amdżej, to je!@ie 😉 Z mieszańcami to jest ciężki temat. Jeśli możesz, pożycz innego kota i zobacz, jak się tolerują. Tutaj jest kompletna ruletka.

Osobistość4piorunów

@LITE On jest mieszancem kotow rasowych z dachowcem, ogolnie charakter ma mieszany, najwiecej cech mu wylazlo po brytyjczykach, ale ma tez domieszke maine coona i ragdola, dosc energiczny tez jest. Bardzo inteligenta bestia, przed chwila gral w komputer. Tez mialem dachowca, prawie 18 lat zyl. Ten bez problemu kociątko zaakceptuje, lubi zabawe i drobne psoty, a ma 1,5 roku

#pokazkota Zastanawiam sie nad wzieciem drugiego kota, tak zeby ten gamon mial kumpla, ale sam nie wiem. Boje sie ze - Lujdziarski - Hejto.pl (demo semantyczne)